Ile wam zajmuje napisanie, sredniej dlugosci posta<questowego>?. Czy zastanawiacie sie wczesniej jak popowadzic akcje, rozrysowujecie sobie jakiec konspekty, czy moze siadacie i piszecie na zywca? Czy jak juz zaczniecie pisac to idzie wam to bezproblemowo czy moze gryziecie kalwiature co kilka minut/lini?
W jakich warunkach piszecie? Sluchacie muzyki, czy moze wymagacie absolutnej ciszy, czy potraficie pisac kiedy ktos wam sie przyglada ?
Czy korzystacie z jakis pomocy <slowniki itp...>?
Mi osobiscie napisanie posta zajmuje co najmniej trzy, bite godziny, kiedy to siedze tylko nad tym. Czasmi gdy poziom frustracji niebezpiecznie sie podnosi musze odejsc od kompa i zejsc do kuchni...odstredowac sie

. Trzy godziny to czas piasania...dodajac czas na odstresowanie wychodzi cos okolo czterech godzin. Minimum...
Zwykle pisze pod wplywem impulsu. Zadko zastanawiam sie wczesniej jak post ma wygladac. Co najwyzej, to wyobrazam sobie jak dana scena ma wygladac. Potem trzeba ubrac to w slowa. Nie potrafie tworzyc opisow w glowie.
Jak juz isze to roznie to bywa. Sa okresy kiedy idzie bezproblemowo i pisze praktycznie bez przerwy, ale zdarza sie tez, ze nie mogac dobrac jednego slowa nie moge ruszyc sie przez kilka minut.
Kiedys pisalem w ciszy i spokoju. Ostatnie posty pisaem jednak sluchajac muzyki. Ostatni post w Olore powstal przy akompaniamencie soundtrackow z "Twin Peaks" i "The City of Lost Children" <ten drugi zreszta baardzo zlej jakosci> Chora muzyka do chorych filmow i wyszedl tez taki chory post

.
Jak pisze to zamykam sie w pokoju na klucz. Nie znosze jak ktos mi patrzy przez ramie. Nie potrafie sie skupic nad tym co pisze. Nawet zwyklego S.P.A.M.erskiego posta ciezko mi sklecic, jak ktos przyglda sie jak on powstaje.
W mojej TFU-rczej pracy zawsze korzystam ze Slownika jezyka polskiego i slownika wyrazow bliskoznacznych.