Kiedy już miała zamiar zamknąć oczy i odpocząć chwilkę na monitorze jej stanowiska pojawiła się dziwna kropka. Czerwona. Trochę zbyt duża jak na standardy obecnej technologii Ziemi. Sygnał w sumie nawet nie wskazywał na Ziemię. Pojawił się jakieś 100 tysięcy kilometrów od niej. Taka co lepsza orbita. Coś tutaj bardzo nie pasowało.
- Virus!! Sprawdź sygnał, który mi się właśnie pojawił!! - krzyknęła do mężczyzny siedzącego przy innej konsolecie po drugiej stronie mostka.
Normalnie jak byłby tu kapitan to nawet by tego nie próbowała. Jednak teraz, kiedy dowódca poszedł odpocząć to była chwilka luzu.
- Czego Blaze?? AAA!! Już chwilkę!! - mężczyzna wystukał na klawiaturze szybko jakiś kod po czym pojawił się przed nim obraz ten sam co u kobiety. Jego oczy się tylko trochę powiększyły, po czym szybciej niż ktokolwiek mógł zauważyć... Po chwili na głównym monitorze pojawił się obraz jakiś budynków. Obraz utrzymywał się przez pewien czas, po czym zniknął. Mężczyzna ponownie zaczął wstukiwać nowe komendy. Na monitorze ponownie pojawił się obraz, tym razem było to nagranie tego samego, co przed chwilką pokazywał, który został zapętlony. Przez moment na platformie obok budynków stał jakiś statek i znikał. I tak w kółko.
- VIRUS!! Na Ziemi pojawił się nowy sygnał!! Podaje sygnaturę!! - na mostku zrobiło się trochę bardziej ruchliwie. Wszyscy stracili zainteresowanie wyświetlanym w kółko krótkim filmikiem i zaczęli sprawdzać swoje dane.
- Nieznana sygnatura!! - powiedział jakiś mężczyzna siedzący obok Blaze.
- Nie jest to istota żywa!! - odezwał się po chwili jakiś inny mężczyzna.
- Stójcie!! - wrzasnął Virus - Nie wzywać chwilowo kapitana!! Wiem, co to za sygnatura!! - Na jego monitorze widniała sygnatura, która się pojawiła na Ziemi, a pod nią druga identyczną. Blaze podskoczyła do niego i przyjrzała się dokładnie.
- Są identyczna!! Skąd ja wytrzasnąłeś??!!
- A popatrz na ekran - odpowiedział wielce zadowolony z siebie. Na ekranie widniał widok sprzed paru minut z budynkami i ze statkiem - Jest to placówka ZCM-u... Tez tak myślałem, że gdzieś tu się znajduje niedaleko. Ta sygnatura natomiast, to ten statek... ładne bydle. Czekajcie chwilkę - powiedział, po czym wrócił do padu. Ponownie zaczął szybko wstukiwać komendy. Na ekranie zaczęły pojawiać się wykresy i statystyki - Ale cacko... 11,8 kilometra na sekundę w przestrzeni... bogato.... Uzbrojenie.. też niezłe... aczkolwiek pancerz.. no cóż... jeśli na Ziemi będą chcieli się tego pozbyć to sobie poradzą. Aczkolwiek, jeśli chcesz to przekaż wiadomość o tym cacku kapitanowi.
- Może lepiej mu o tym wspomnieć - stwierdziła Blaze wracając na swoje stanowisko i włączając intercom - Panie kapitanie? Mamy nową sygnatur... dwie sygnatury. Już wiemy, czym są. Mógłby pan tutaj przybyć?
- Będę za dziesięć minut - odpowiedział głos w jej słuchawce, a zanim zdarzyła się rozłączyć usłyszała jeszcze - Nawet się kurde nie dadzą wysr... - zaczęła się śmiać jednak szybko się uspokoiła i zaczęła dokładnie śledzić przelot statku.
Doszedł na mostek po 15 minutach.
- Żeby ich szlag trafił... już nie mogę... coraz ciekawiej tutaj - przeszło mu przez usta jeszcze parę przekleństw - Juz jestem!! Raport poproszę!
- Odkryliśmy dwie rzeczy panie kapitanie!! - odezwała się szybko Blaze - Jeden już wiemy dokładnie czym jest. Jest to stacja ZCM-u - twarz kapitana zmieniła się momentalnie - Druga to statek, który wysłali na Ziemie. Z tego, co juz się dowiedzieliśmy - Blaze spojrzała cicho na Virusa - Jest to Ragnarok.
- To cos??!! Jezu... przecież oni nawet nie wytrzymają pół godziny na Ziemi jeśli policji lub wojsku się nie spodoba ich przylot... Wiadomo, po co się tam pojawili w ogóle??
- Niestety nie panie kapitanie.
- Dobra teraz to ważniejsze. Placówka ZCM-u. Gdzie jest??
- Na orbicie ziemskiej, zaledwie 100 tysięcy kilometrów od niej.
- No tak... można było się domyśleć że tu też będą. Dobra nieważne chwilowo. Macie śledzić ten statek. Jeśli cokolwiek by ciekawego się z nim działo to dajcie znać. A właśnie. Dajcie mi chociaż parę godzin snu...
- Tak jest panie kapitanie!!
- Taaa... już to widzę... - w jego głosie było słychać dużo sarkazmu - Chociaż godzinę... - po czym skierował się z powrotem do swojej kajuty.
Parę godzin później sygnał Ragnaroka zniknął z radarów Nourishy. Blaze od razu sprawdziła wiadomości policyjne. Okazało się, że Agamemnon ma jakieś problemy i że Ragnarok spotkał go gdzieś po drodze. Virus sprawdził ponownie sygnatury. Okazało się, że statek ZCM-u wylądował, jeśli można to tak nazwać, w spaceporcie w Barcelonie. Lądowanie wyglądało co najmniej na awaryjne. Do tego sygnatura całkiem zanikła.
- Virus, będziemy budzić kapitana??
- Wiesz Blaze... myślę, że to raczej nie byłoby zbyt mądre.. przynajmniej teraz. Zresztą nie jest to zbyt ważne. Widać ktoś miał po prostu pecha. I chyba wiem nawet, kto - powiedział z uśmiechem.
- Co??!!
- Pamiętasz sygnaturę nazwaną Lisem?
- Tak - odpowiedziała zaciekawiona.
- A pamiętasz sygnaturę zaznaczoną Nietoperzem??
- Tak... - ciekawość jeszcze bardziej wzrosła.
- Ich sygnały przez dłuższy czas były połączone z sygnałem Ragnaroka - dokończył z dużym uśmiechem Virus.
- Musiałeś to sprawdzić cwaniaku??
- Tak jak wszystkie inne sygnatury. He he he. Wiem ze sygnatura P220/74/55 za niedługo spotka swój cel. Będzie zabawa - Virus rozparł się na swoim siedzeniu opierając nogi o pad - Wszystko chwilowo idzie tak, jak powinno. Nawet Sygnatura D.A.I. za niedługo zakończy swoje zadanie na Ziemi. Życie jest piękne. A właśnie Blaze. Sprawdź maskowanie i resztę rzeczy.
- Dora dobra.. wracamy do roboty chłopaki - walnęła do wszystkich Blaze widząc jak większość załogi przysłuchuje się ich wymianie zdań - Do tego co zwykle... - skończyła lekko znudzona.
_________________ "Czekałam na ciebie cały wieczór!! Spójrz, dobrze mi w tej sukni?? Czy nie moglibyśmy mieć domu? Lubisz dzieci?? Myśl o mnie, a nie ciągle gdzieś znikaj! A mnie to już pewnie nie kochasz!!"
SHREK górą!!
|