Wokuł Z1 panowało niezłe zamieszanie . Okręty bio-roju szybowały w różnych kierunkach i znanych tylko sobie celach . Wiele z nich omiatało rdzawy glob jak i ukończoną już niemal w całości stacje shivan wiązkami skanerów , inne lewitowały na granicy bezpiecznej przestrzeni także badając odległości między pewnymi punktami , natęrzenie fal , fluktuacje w sferze działania ringów i wiele innych aspektów , jednym słowem panował kontrolowany chaos . Spory kawałek od Z1 kilkanaście okrętów klasy AP kończyło przygotowania do relokacji Pandory . Miała się ona stać teraz głównym "kontrolerem powstającego HUB`a . Stacje Qmran oraz Genesis zostały już przeniesione do punktu zero i obecnie czekały na swoją większą "siostrę" , by połączyć się z nią i razem stworzyć podstawe dla przyszłego kompleksu .
Na samej Z1 reszta członków Zgromadzenia zdąrzyła się już zakwaterować , brakowało tylko morlockiej siedziby . Wewnątrz planety xeny zadomowiły się już tak bardzo iż czuły się "jak w domu" . Właściwie można powiedzieć że to był od teraz ich dom . Przeniesiono także wszystkie obowiązki byłego kontrolera PZ na urządzenia planetarne . Teraz pozostawało tylko ukończyć budowę HUB`a . Część urządzeń miała być pochodzenia shivańskiego , więc trzeba było czekać aż pięcionodzy ruszą swoje opancerzone tyłki i przetransportują je w odpowiednie miejsce .
Głęboko wewnątrz planety , w specjalnym pomieszczeniu stali naprzeciw siebie shivanin i xenomorph . Cała komnata oddzielona była od reszty gniazda niesamowicie silnym polem izolującym , właściwie bardziej przypominającym tarcze na AP pod względem siły niż pole .
"Sekwencja połączenia za cztery , trzy , dwa , jeden ... inicjacja"
Oba stwory ostrożenie połączyły się mentalną więzią , dla bezpieczeństwa były niepodłączone do rzadnego z roji , a informacje z kolektywu xenów były przekazywane im przez podprzestrzenne odbiorniki .
Z początku nic się nie działo , jedna w miarę jak umysły obu istot scalały się coraz bardziej , komnate zaczęły rozświetlać wyładowania elektryczne .
"Sekwencja zlania jaźni - 23% , pozostać na stałym poziomie"
Błyskawice nie zanikły , jednak nie zwiększyły już swojej częstotliwości ani nasilenia ładunkowego .
"Rozpocząć proces rozłączenia , próba zakończona , wartości energetyczne poszczególnych jednostek podczas zlania jaźni : X2519 - czterdzieści siedem procent , S21 - pięćdziesiąt trzy procent . Rozpocząć procedure odnowienia"
Oba osobniki udały się w przeciwne strony komnaty . Xenomorph jak i shivanin podłączyli się do alkow i przeszli w cykl regeneracji .
Nit siedział w komnacie , która w miała zostać przeznaczona na spotkania rady , znajdował się prawie na krawędzi "studni" jaka znajdowała się na samym środku tej "izby" . Kiedy był tu pierwszy raz , z dziury w podłodze wyłonił się słup zielonego ognia . Teraz takich słupów było już trzy . Pozostałe dwa pojawiły się gdy tylko mistrz Sereus oraz Maciek wkroczyli do pomieszczenia kilka dni temu . Jeden miał kolor złoty , drugi ciemno niebieski . Pół-xen siedział i zastanawiał się co też to może oznaczać , po pojawieniu się tych słupów ognia , próbowano już kilkakrotnie przeskanować komnatę , by dowiedzieć się więcej o tym zjawisku , jednak żaden ze skanów nie dał najmniejszego rezultatu .
-Dziwne - mruknął - to już zakrawa na mistycyzm .... ani technika , ani ... magia - hybrydzie ostatnie słowo uwięzło prawie w gardle , dopiero w tej podgrupie wymiarowej był światkiem urzywania tych nie dających się naukowo wytłumaczyć umiejętności na taką skalę , no powiedzmy nie dających się wyjaśnić częściowo . Imperium zaczynało już bawić się w kopiowanie najprostrzych "czarów" , a Elektra władała tą siłą całkiem nieźle , ba nawet więcej niż nieźle - nie mogą objąć zasad z jakich korzysta to zjawisko - spojrzał na płomienie . W jego umyśle rozbrzmiał głos wspólnej świadomości oznajmiający początek nastepnego doświadczenia z shivanami i xenami w rolach głównych . Jednostka centralna ( Nit ) przyjęła to z obojętnością , prawie z obojętnością , gdyż ta sprawa bardzo go dręczyła . To było coś nowego , nieprzewidzianego . Podniósł szpon i spojrzał na niego . Wewnętrzna strona nagle zafalowała , zupełnie jakby była zrobiona z cieczy i tak jak z cieczy , tak z niej wyłonił się czrny kryształ . Nit wlepił w niego wzrok . Gdy doszła go wiadomość że doświadczenie jest w toku , gem zaczął się dziwnie zachowywać . Najpierw zaczął świecić czarnym światłem , co samo w sobie było fenomenem , potem dłoń xena , nad którąlewitował , znikła , a hybryda mogłaby przysiądz że zamiast niej pojawił się tam miniaturowy okręt klasy C ... bądź AP , na jedno wychodziło . Chwilę potem kamień rozbił się na miliardy ziarenek czarnego pyłu , by po paru sekundach znów odzyskać dawny kształt i konsystencje , a potem ... potem nagle przestrzeń kilka centymetrów od niego stała siębiała i drgająca , tak jak drga rozgrzane powietrze . W momencie , kiedy doświadczenie dobiegło końca , kryształ także przestał "robić sztuczki" i po myślowym poleceniu powrócił do wnętrza szponu . Nit sprawdził stan kilku projektów , a odpowiedź jaką otrzymał brzmiała :
"Status Shadow Storm - przygotowania ukończone , gotowa do działania"
"Status First Impakt - przygotowania ukończone , gotowa do działania"
"Status Fusion HUB - w toku"
"Status floty - flota zakończyła relokacje , gotowa do działania"
"Status zmiany kontrolera - zakończony , nowy kontroler w urzyciu"
"Status Fusion - w toku"
"Status StarScream - przywrócony , w toku"
Sprawdziwszy czy wszystko idzie zgodnie z planem , pół-xen ruszył na spotkanie , bardzo szczególne spotkanie , spotkanie w którym uczestniczyć mogli tylko on i wampir , reszta Zgromadzenia ni miała nawet o nim pojęcia . Powolnym krokiem wyszedł z komnaty , a dominujący zielony płomień przygasł trochę stając się taki sam pod względem jasności i wielkości jak jego dwaj "bracia" .
_________________
|