[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 456: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 456: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 456: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 456: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 456: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 456: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 456: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 456: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 456: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 456: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 456: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 456: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 456: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 456: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 456: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 456: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 456: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 456: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 456: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 456: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 456: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 456: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 456: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 456: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 456: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 456: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 95: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 95: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/functions.php on line 4246: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /includes/functions.php:3685)
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/functions.php on line 4248: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /includes/functions.php:3685)
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/functions.php on line 4249: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /includes/functions.php:3685)
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/functions.php on line 4250: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /includes/functions.php:3685)
Multiworld • View topic - Axhen- siedziba wampirzycy

Multiworld

Nothing is impossible in the Multiworld
It is currently Thu Apr 03, 2025 2:12 am

All times are UTC + 1 hour




Post new topic Reply to topic  [ 23 posts ]  Go to page Previous  1, 2
Author Message
 Post subject:
PostPosted: Sat Apr 15, 2006 7:53 pm 
Offline
User avatar

Joined: Thu Dec 23, 2004 5:33 pm
Posts: 36
Location: z otchłani, zaraz za rzeką zapomnienia

_________________


Image


Top
 Profile  
 
 Post subject:
PostPosted: Fri May 05, 2006 8:03 pm 
Offline
User avatar

Joined: Sat Apr 17, 2004 4:52 pm
Posts: 528
Location: z Gdańska gdzie smoki chodzą koło fontanny Neptuna^^
Wampirzyca zdjęła cosia z głowy, poczuła przy tym utratę fioletowych włosów...
-Ja Ciebie, jak możesz tak mówić? Kaiuś ciemności Ty moja powiedz mi lepiej co Cię hmm-spojrzała mu się bacznie- tak zmieniło? Bo nie sądzę ,abyś po tylu stuleciach po prostu zapragnął być młody....
Usiadła na foltelu razem z cosiem, podała mu ciasteczko z talerzyka leżacego na biurku.

_________________
Ohy i ahy jakam niedobra proszę wysyłać mailem, lub listownie, nie mam czasu na marnowanie łącz GG.

Główny Egoista Forum, jedyny widzący innych poza sobą, paradoks?

Lizać dupę to możecie komuś innemu, nie potrzebuję fałszywych znajomych.


Top
 Profile  
 
 Post subject:
PostPosted: Sun May 07, 2006 7:44 pm 
Offline
User avatar

Joined: Thu Dec 23, 2004 5:33 pm
Posts: 36
Location: z otchłani, zaraz za rzeką zapomnienia

_________________


Image


Top
 Profile  
 
 Post subject: Re: Axhen- siedziba wampirzycy
PostPosted: Thu Sep 27, 2007 8:57 pm 
Offline
User avatar

Joined: Sat Apr 17, 2004 4:52 pm
Posts: 528
Location: z Gdańska gdzie smoki chodzą koło fontanny Neptuna^^
Axhen, kraina mroku, potworów, demonów, szalonych magów, a przede wszystkim dom wampirzycy...
Coś zaczęło się dziać. Zamek opustoszał, na murach nie widać było nikogo poza nieruchomymi strażnikami. Po korytarzach nie przechadzały się żadne istoty. Zamek jakby zamarł. Cisza panująca na wszystkich salach i we wszystkich komnatach była nie do zniesienia. Wszystkie istoty, które normalnie przechadzały się po korytarzach teraz siedziały cicho schowane w największych czeluściach i zakamarkach zamku. Nie było, krzyków, cieni, potworów, wybuchów, nikt również nie widział samej wampirzycy...
Ale na zamku wcale nie zamarło życie, jakby się można było spodziewać...Nie, w najgłębszych jego częściach, najbardziej strzeżonych, najbardziej niedostępnych coś się działo...

Wiele dni wcześniej do Axhen przybyły drowie kapłanki, najsilniejsi z ludzkich i elfich kapłanów, a także nekromantów zostali wezwani przed oblicze pani zamku. Trwały wielkie przygotowania, lecz nikt nie wiedział, do czego dokładnie, każdy miał wyznaczoną rolę, zdanie, ale nikt nie znał całego planu.
Jak to się stało, że nie zabili się oni już na wejściu tego nie wie nikt poza samą sprawczynią zamieszania...

W podziemiach Axhen znajdowała się specjalna komnata, była olbrzymia niczym wnętrze katedry, była to kaplica, w której każdy, kto chciał mógł rozmawiać ze swym bóstwem, lub po prostu pomedytować.
W tej chwili kaplica była zapełniona, różnego rodzaju istotami, trwały przygotowania do czegoś, co było wiadome jedynie nielicznym.

Wśród zgiełku magów, kapłanek, nekromantów, można było dostrzec dziwną parę stojącą i rozmawiającą ze sobą, byli to wampirzyca i sam Sędzia Piekieł.

-Wiesz, że to może się nie udać? – bardziej stwierdził niż zapytał diabeł
-Wiem, ale muszę spróbować, to dla mnie ważne - wampirzyca przyglądała się rysowaniu skomplikowanego wzorku składającego się z pięciu kół połączonych ze sobą za pomocą prostych linii.
-Nawet, jeśli się uda to, co Ci to da? – Bokler nadal nie mógł zrozumieć powodów kierujących wampirzycą
-Heh... – odwróciła się do niego i uśmiechnęła –...Satysfakcję i...EJ!! TY TAM!!! Gdzie z tą linią?! – Wampirzyca ruszyła w kierunku jakiegoś kapłana, który rysował krąg - Symbolu mojej matki nie łącz z Panią Koszmarów! Ta linia ma iść dopiero ode mnie!
-Wybacz Pani, nigdy nie rysowałem czegoś tak skomplikowanego – młody kapłan był wyraźnie przerażony sytuacją.
-Najwyższy czas na naukę, siedzisz tu 5 lat grzebiąc w moich księgach, lepiej dla ciebie żebyś nie popełnił błędu...
-Wybacz Pani, to się więcej nie powtórzy – kapłan drżał na całym ciele
-I jak ja mam z nimi pracować? – spojrzała pytająco na Boklera, a potem na salę. Przez krótką chwilkę diabeł miał wrażenie, że widział w jej oczach strach, a może wręcz przeciwnie, ciekawość, szaleństwo?

_________________
Ohy i ahy jakam niedobra proszę wysyłać mailem, lub listownie, nie mam czasu na marnowanie łącz GG.

Główny Egoista Forum, jedyny widzący innych poza sobą, paradoks?

Lizać dupę to możecie komuś innemu, nie potrzebuję fałszywych znajomych.


Top
 Profile  
 
 Post subject: Re: Axhen- siedziba wampirzycy
PostPosted: Thu Sep 27, 2007 10:25 pm 
Offline
User avatar

Joined: Sat Apr 17, 2004 4:52 pm
Posts: 528
Location: z Gdańska gdzie smoki chodzą koło fontanny Neptuna^^
Jeden krąg znaczący Panią, od niej czworo równych sobie. Od każdego z równych, światła i ciemności znaki. Z nich po pięciu władców świata. Ludzi nie ma, nie istotni. Symbol córki, matki, babki i prababki. Pierwszy krwią spisany.

-Wszystko gotowe, czekamy tylko na sygnał- mała drowka podeszła do wampirzycy
-Zaczynajmy więc!
I się zaczęło, chór drowek zaczął powoli nucić cichą melodię, ich głos odbijał się w świątyni wprowadzając w trans kolejne osoby.

_________________
Ohy i ahy jakam niedobra proszę wysyłać mailem, lub listownie, nie mam czasu na marnowanie łącz GG.

Główny Egoista Forum, jedyny widzący innych poza sobą, paradoks?

Lizać dupę to możecie komuś innemu, nie potrzebuję fałszywych znajomych.


Top
 Profile  
 
 Post subject: Re: Axhen- siedziba wampirzycy
PostPosted: Tue Oct 09, 2007 11:08 pm 
Offline
User avatar

Joined: Sat Apr 17, 2004 4:52 pm
Posts: 528
Location: z Gdańska gdzie smoki chodzą koło fontanny Neptuna^^
<Kilkaset lat wcześniej.>

Została wepchnięta do ciemnej sali, ciemnej dla każdego kto nie widział w ciemności... Poruszyła rękoma kajdany trzymały bardzo mocno, wystarczająco by nie mogła ich taki po prostu rozerwać.
-Nie bój się nas. - Z głębi sali dobiegł cichy łagodny, niezwykle miękki głos.
-NIKOGO się nie boję! - warknięciem odpowiedziała
-Dlatego, że już nie żyjesz? To nie jest dla nas problem wierz mi. Ale nie jest moim celem zastraszenie Cię przybyłaś tu z wiadomego powodu.
-Przybyłam by poznać Tę, która mnie wybawiła, która dała mi znowu życie...
-...przybyłaś by odnaleźć moc?
-By znaleźć cel.
-Niechaj więc i tak będzie. Rozkuć ją!
Z ciemniejszych kątów sali wyszyły dwie kobiety, obie ubrane były tak samo. Krótkie spódnice do kolan z przodu, za łydki z tyłu, ciasno opasające gorsety, których kołnierze przeradzały się w wielki "wachlarz" dookoła szyi. Obie miały włosy związane w identyczne koki, ale na tym podobieństwa się kończyły. Skórę miały bardzo jasną, szpiczaste uszy mogły wskazywać na elfy, obie się uśmiechały, wyglądały jak swoje lustrzane odbicia. Biżuteria na ciele również była lustrzanym odbiciem. Wyglądały jak szklane lalki, ale wampirzycy nie zwiódł już ich wygląd, w razie potrzeby byłyby zabójczo skuteczne.
-Wybacz nam... - powiedziała pierwsza
-...nie możemy nikogo wpuszczać... - dokończyła druga
-...bez zgody Najwyższej - powiedziały razem
-Dlaczego nie macie tu światła, przecież ja doskonale widzę
-To nie na Ciebie, to... - pierwsza zaczęła
-...to Najwyższa woli kiedy... - druga dokończyła, widać było, że są przyzwyczajone do takiego sposobu odpowiadania
-...kiedy inni widzą tak jak ja - nie wiadomo kiedy podeszła bardzo wysoka kobieta, miała skórę koloru ciemnego popiołu, ani nie czarną jak u drowów, ani szarą jak u nieumarłych. Jej rysy też wydawały się elfie. Włosy miała spięte w skomplikowany kok i wbite w to kilka igieł, które wyglądały jak korona. Jej suknia była podobna w kroju do tamtych dwóch, ale była długa do kostek i zakończona z tyłu stelażem imitującym kolce. Na oczach miała przepaskę.
-Jesteś niewidoma?
-Powiedzmy, że nie widzę tak jak wy. za dar, którym mnie obdarzyła moja Pani zapłaciłam swoim wzrokiem - uśmiechnęła się ciepło - nie myśl, że mówię to każdej osobie, która tu przyjdzie, Królowa Koszmarów przemówiła do mnie, masz zostać jedną z nas. Odbędziesz szkolenie kapłańskie ku chwale Złotej Władczyni! Taka jest wola LoN i niechaj tak się stanie!

Xellas otworzyła oczy, trans miał przywołać jej wspomnienia, te najbliższe i te najdalsze. Przy nikim nie czuła się tak mała jak przy Najwyższej, nie znała jej rasy, bo elfem nie była, nie znała jej wieku, ani przeszłości, podczas wielu lat szkoleń kapłańskich nie dowiedziała się o niej niczego poza tym, że jest to druga osoba na Świecie po LoN. Wiedziała, że zna ona czary tak silne jak tylko wielka jest moc Matki Ciemności i wiedziała, że kapłanka nie zrobi niczego z własnej woli, jest oddana Pani Koszmarów ponad wszelką miarę i tylko jej poleceń słucha. W istocie była niewidoma, ale tylko fizycznie, kapłanka widziała dużo więcej niż ktokolwiek inny, była również jasnowidzką i wieszczką, kiedy życzyła sobie tego Pani Koszmarów.
Wiele tygodni wcześniej poprosiła ją o pomoc, a ta zgodziła się przygotować z nią rytuał.

-Pomogę Ci.
-Dziękuję.
-Taka jest wola Pani.
-Rozumiem.
-Jednak nikt nie może Ci obiecać co się stanie. Matka Wszechrzeczy pozwala na odbycie się tego, ale to jaki będzie przebieg wydarzeń zależy wyłącznie od Ciebie. Mroczny Złoty Władca nie powiedział jaki będzie wynik Twych starań, jeśli coś nie będzie odpowiadać Jej woli zmiecie Cię z powierzchni świata, bo to prawie bluźnierstwo.
-Rozumiem, tym bardziej dziękuję za pomoc. Do zobaczenia w takim razie w Axhen, nie daje Ci klucza bo jak sądzę Matka Cię wpuści.
-Możesz być o to spokojna. Do zobaczenia.
Xellas wykonała głęboki ukłon i odeszła.

W tydzień później od tej rozmowy w Axhen rozległy się rogi i nie wiadomo skąd konno do zamku wjechała świta najwyższej, od tej chwili rozpoczęły się przygotowania.

_________________
Ohy i ahy jakam niedobra proszę wysyłać mailem, lub listownie, nie mam czasu na marnowanie łącz GG.

Główny Egoista Forum, jedyny widzący innych poza sobą, paradoks?

Lizać dupę to możecie komuś innemu, nie potrzebuję fałszywych znajomych.


Top
 Profile  
 
 Post subject: Re: Axhen- siedziba wampirzycy
PostPosted: Mon Apr 07, 2008 1:09 pm 
Offline
User avatar

Joined: Thu Jan 27, 2005 5:42 pm
Posts: 646
Location: Częstochowa
Stanie w rogu i przyglądanie się temu wszystkiem może i nie jest ciekawe, ale jakie budujące. Nigdy nie widział takiej ilości najróżniejszych wrógów pracujacych razem pod jarzmem jednej osoby. W sumei to i może lepiej. W pieczarze wiecznej i bardzo gościnnej Śmierci bylo mnóstwo duszy, ale one tylko tam wędrowały. Oprócz nich pomocnicy, jeśli pamięć nie myli dwunastu, kochana psinka no i oczywiscie przemiły i rozmowny pan na łodzi. Złe... złe... złe i troszke niemiłe wspomnienia spędzanych tam chwil... No tak... jakich chwil, przecież tam czas raczej nie bywa, to znaczy czas smierci i porodów, nowych narodzin i ostatnich oddechów jest, ale nei czas w sensie godzin czy dni. Ale to tutaj. No w sumie tak się buduje imperium, tak powstają królowie i królowe. A Ona pośród nich była niczym krolowa. Nikt nie odezwałs ię źle do nikogo, ani kapłanka drowie nie siegnęła po bicz keidy nakromanta przechodziłobok niej bez odpowiedniego szacunku, ani kapłan Morra nie sprzeczał się z tym że tu istnieją nieumarli, którym jest przeciwny. A Ona nimi kierowała. No tak, strach czyni cuda. pani wampirów, obok niej balrog. Śmiesznie nawet wygladali, ona niziutka w sumie wygladająca nawet na drobna kruchą kobiete, on dość porządny, w sumei rzecz by można że względem człowieka gigantyczny. Przez chwilkę na twarzy przybysza pojawił sie wredny usmiech a w myślach komiczny obraz.
- Oj, jeden garnitur, jedna suknia śluba a tyle można sie ubawić - przeleciało przez myśli - No ale cóż pora się zająć za robote.
Wejście do tej twierdzy, do tego strasznego miejsca nie było problemem. Kiedy już raz sie tedy wędrowało, i raz sie zostalo tu zaproszonym, powrót jest troche prostrzy. No oczywiscie nie obylo siebez pomocy. Ale zarobki są ważne, a tu mozna dużo zarobić. Poprawił linkę w ręce. Ułorzył ja naprawde dano temu. Wiedział ze to pomieszczenie będzie keidys wykorzystane w celu rzucenia wielkiego zaklecia, jakiegoś czaru, uroku... nieważne czego, coś co wymaga idealnych rysunków, stworzenia runów. A je łatwo popsuć jeśli sie tego czlowiek domyślał. Linka była ułożona wzdłuż całego pomieszczenia. Wystarczy jedno pociągniecie a prawie każdy z runów zostanie w conajmniej jednym miejscu. Ostatnie przypomnienie sobei trasy ucieczki. Wyliczenie w ile straznicy mogą zareagować. Ciche wspomnienie krain umarłych i cicha prośba aby tam znowu nie trafić.
Zabojca wyprostował się gwałtownie, usmiechnął i pociągnął za linke z całej siły. Coniajmniej jeden z kręgów został przerwany, jakiś kapłan sie wywrócił, krzyk kogoś. W nogi. Szalenczy bieg pora zacząć!!

Śmierć, każdy znajdzie swoją. To jest pewne. Ten bieg najpewniej będzie się tym kończył. Ale udało się. Przed tym jak sie wydostał z sali usłyszał jeszcze dwa lub trzy krzyki rozpaczy, a paru kapłanów niewiele myśląc zaprzestało swoich czarów i ruszyło za nim. Nie wie w sumie czy na pewno czarowanie czy cokolwiek co to było zostało całkowcie zaprzestane i zniszczone. Jednak miał tylko utrudnic to ile tylko się dało. Gwałtownie skręcił w lewo po czym schował sie do małego wgłębienia w ścianie zakrywając się płaszczem. Paru kapłanów przebiegło nawet nie patrzac w strone korytarza, który wykorzystał zabójca. Po chwili dwie następne postacie znalazły sie tuż obok niego. Rozglądały się, szukając czegokolwiek co by dało im jakąś szanse podjecia dalszego pościgu. Na to liczył. Na to że będzie mógł zmienić obsade czawrujących. Dał im jeszcze chwile na zastanowienie się, po czym wyskoczył ze swojej wnęki. Jednej z postaci przejechał po gardle sztyletem. Śmierć będzie dla tej drowki cicha aczkowliek bolesna. Odwracając sie zabójca wyciągnął małą kuszę. Co za ironia. Przed nim stała druga drowka. Jej oczy były rozszerzone, a ręce juz wykonywały jakieś gesty. Z pełną satysfakcja zabójca strzelił jej w twarz. Bełt nie miał zabić. Mial tylko drasnąć. Bardzo mocna trucizna zrobiła reszte. Drowka padła sparaliżowana na twarz. Zabójca odwrócił ją. Po czym podciął żyły na rękach.
- Pocerpisz troche wiecej jak twoja przyjaciółka, i wszystko będziesz czuć.
Aby być pewnym zabójca jeszcze tylko wbił sztylety drowki w jej własne ręce.
- Ani nie poczarujesz... ani nie pożyjesz. Narazie kaplanko zdziwaczałego demona.

Teraz dalszy bieg. W tym samym kierunku co reszta scigających go. Powinni zawrócić za jakis czas, a po drodze zabójca juz wtytyczyl pare korytarzy, które zaprowadzą go mniej wiecej do wyjścia lub pozwolą mu sie skryć. Praktyka czyni mistrza jakto sie mówi. Ale w tym miejscu praktyka ma niewiele do pwoeidzenia. Tylko w sumie dzięki zachowaniu wampirzycy zabojca mógł tu wejśc i nabroić. Brak straży na mórach, a przynajmniej jej duzej części, zaangażowanie sporej ilości mieszkańców zamku w tych lochach w niewiadomym celu. Brak wzmocnienia magicznego obrony zamku. To wszystko złożyło się na plusy pod względem wejścia. jednak wyjście kiedy juz wszyscy wiedzą ze tu jesteś to całkiem co innego. No i oczywiscie jeden osłona nie została zdjęta. nikt nie moze teleportować sie z zamku bez pozwolenia tej wariatki. W wyniki tego zabójca biegł teraz najszybciej jak mógł aby trafić na blanki, na podwórze, gdziekolwiek byleby nie być w zamku, w jego środku. Usłyszał jakieś kroki przed sobą. Odrazu odbił się od ziemi i wskoczył na jakąs półeczke znajdującą sie na ścianie, tam juz tylko skólił się i przykrył najlepiej jak to było możliwe płaszczem. Pod nim przebiegło trze strażników i jakis kapłan.
- Oj ciasno się robi - pomyslał zabójca - Za wcześnie straż wzięła sie do roboty. No cóż... lecim dalej.

_________________
"Czekałam na ciebie cały wieczór!! Spójrz, dobrze mi w tej sukni?? Czy nie moglibyśmy mieć domu? Lubisz dzieci?? Myśl o mnie, a nie ciągle gdzieś znikaj! A mnie to już pewnie nie kochasz!!"
SHREK górą!!


Top
 Profile  
 
 Post subject: Re: Axhen- siedziba wampirzycy
PostPosted: Wed Jul 02, 2008 11:48 pm 
Offline
User avatar

Joined: Sat Apr 17, 2004 4:52 pm
Posts: 528
Location: z Gdańska gdzie smoki chodzą koło fontanny Neptuna^^
-Co to było? – Sędzia patrzył na wielkie drzwi, przez które wybiegł pościg
-Nikt, kogo należałoby się obawiać – wampirzyca patrzyła na zniszczone kręgi, które zrastały się samodzielnie, no cóż przecież nawet budowniczy nie wiedzieli czemu używała takich, a nie innych materiałów - wiedza Atlantydów jest wielce przydatna
-Każda "zapomniana" wiedza jest przydatna, ale wracając do problemu, nie uważasz, że dyskryminowanie potencjalnych wrogów jest niebezpieczne?
-Wiem, ale chcę coś sprawdzić, to taka mała zabawa <3 – wampirzyca uśmiechnęła się wesoło
-Hmm?
-Głównie dlatego, że nie rozumiem czemu on uważa, iż poza zamkiem będzie bezpieczniejszy – jej uśmiech był jeszcze szerszy, przymrużyła też oczy, niestety Sędzia wiedział, że taki uśmiech nie specjalnie oznacza radość… raczej jakiś rodzaj sadystycznej uciechy – ludzie są tacy zabawni.


Był już bezpieczny, jak najdalej od tej wariatki, kiedy naglę poczuł, ból w ramieniu, spojrzał na nie, miał ranę jakby podrapało go jakieś dzikie zwierzę. Ogarnął go irracjonalny strach, kątem oka dostrzegł coś przed sobą, w ostatniej chwili zdążył uskoczyć.
-Co do…
-Myślałeś, że uciekniesz? – cieniutkie lekko pofalowane ostrze wbiło się prosto w jego serce – złapał się za ranę i splunął krwią – dlaczego bojąc się śmierci robisz takie cyrki? – wampirzyca uśmiechnęła się złośliwie i obróciła mieczem, by pogłębić ranę, chwycił ostrze próbując je wyciągnąć, widząc to wampirzyca postawiła mu nogę okutą w śliczny skórzany bucik na brzuchu:
-Jeśli spróbujesz się wyrwać wbiję Ci obcas tutaj – czuł jak przepełnia go strach i ból, dużo bólu, drętwiejące ciało powoli opadło na ziemię, świat zaczął uciekać…

-Cześć – śliczna srebrnowłosa dziewczynka stała tuż przed nim i patrzyła na niego wielkimi złotymi oczami – kim jesteś?
Zabójca złapał się za serce, po ranie nie było nawet śladu, spojrzał na ramię. Przeklął w myślach, nabrał się na tak prostą iluzję, starzeje się.


-Skończyłaś?
-Hmm?
-Przecież widzę, że się bawisz
Wampirzyca puściła ramię diabła
-No wiesz…czemu mi przerwałeś? – zrobiła naburmuszoną minę
-To nie czas na zabawę, zamiast się go pozbyć bawisz się – widok niezadowolonego diabła mógłby wzbudzić strach w sercach ludzi, ale tylko ludzi, a przynajmniej tych bardziej śmiertelnych.
-Ja się nie będę zajmować takimi drobiazgami, zresztą lepiej teraz niż w trakcie rytuału
-Nie rób ze mnie idioty, tych kręgów nie da się przerwać, kiedy zacznie przepływać magia
Oboje podeszli do miejsca gdzie leżały zwłoki
-Dobry jest, skąd go wzięłaś? Bo rozumiem, że wiesz o jego istnieniu?
-Z lombardu^^ Ale to długa historia nie pytaj...
-Cóż nie wyglądał na specjalnie zużytego, chociaż… – diabeł wystawił kły w uśmiechu
-Usiłujesz mnie zdeprawować diable!
-Ciebie? Nawet ja nie mogę bardziej.
-No wiesz mógłbyś przynajmniej poudawać… Nekromanci! Te dwie są mi potrzebne zajmijcie się tym. Wracając do rozmowy nie wiem czy on sobie zdaje sprawę, że jeśli coś mi się stanie to ten wymiar zostanie zniszczony, a wy wszyscy zginiecie – ostatnie słowa powtórzyła nieco głośniej.

_________________
Ohy i ahy jakam niedobra proszę wysyłać mailem, lub listownie, nie mam czasu na marnowanie łącz GG.

Główny Egoista Forum, jedyny widzący innych poza sobą, paradoks?

Lizać dupę to możecie komuś innemu, nie potrzebuję fałszywych znajomych.


Top
 Profile  
 
Display posts from previous:  Sort by  
Post new topic Reply to topic  [ 23 posts ]  Go to page Previous  1, 2

All times are UTC + 1 hour


Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 3 guests


You cannot post new topics in this forum
You cannot reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot post attachments in this forum

Search for:
Jump to:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group