[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 456: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 456: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 456: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 456: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 456: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 456: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 456: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 456: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 456: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 456: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 456: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 456: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 456: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 456: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 456: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 456: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 456: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 456: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 456: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 456: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 456: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 456: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 456: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 456: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 456: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 456: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/functions.php on line 4246: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /includes/functions.php:3685)
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/functions.php on line 4248: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /includes/functions.php:3685)
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/functions.php on line 4249: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /includes/functions.php:3685)
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/functions.php on line 4250: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /includes/functions.php:3685)
Multiworld • View topic - Punkt Zero - siedziba Zgromadzenia

Multiworld

Nothing is impossible in the Multiworld
It is currently Thu Apr 03, 2025 1:54 am

All times are UTC + 1 hour




Post new topic This topic is locked, you cannot edit posts or make further replies.  [ 20 posts ]  Go to page 1, 2  Next
Author Message
 Post subject: Punkt Zero - siedziba Zgromadzenia
PostPosted: Sun Oct 24, 2004 8:41 pm 
Offline
User avatar

Joined: Fri Mar 26, 2004 5:37 pm
Posts: 1464
Location: Imperium
Punkt Zero, niska orbita czerwonej planety.

Orion powoli schodził w dół. Leciał na właczonych silnikach antygrawitacyjnych, lekko poruszając sie w atmosferze. Mknął z szybkoscia kilku kilometrów na sekundę w stronę miejsca, gdzie miał osiąść. Miejsce osiągnął po dziesieciu minutach lotu. Zawisł nieruchomo nad nim. Po kilku sekundach ożyły działa, na ozór bezsensownie siekąc skały. Naprawdę jednak strzelały tam gdzie owinny, topiac skały i formując je tak, aby okret mógł idealnie osiąść.
Po pół godzinie miejsce było gotowe do przyjęcia dwukilometrowego kolosa który za chwile miał się stać fortecą. Orion ruszył ku powierzchni z zastraszającą szybkością. Gdy już zdawało się, że jego historia zakończy sie w ładnym wybuchu na powierzchni rdzawego globu, prędkość się zmniejszyła. Poprzednio opadał z prędkoscia pięciuset metrów na sekundę, teraz robił może z trzy centymetry. Osiadł delikatnie, ale po ziemi i tak rozeszło się drżenie.

Okręt osiadł na okręgłej, płaskiej górze (która została nazwana w Imperialnym Zaliil) której boki były zakończone poziomowymi, prawie kilometrowymi urwiskami. To miejsce było doskonałe do obrony, gdyż na górę prowadziła tylko jedna droga. Szturmujace siły zostaly by na niej zmasakrowane.

- Zaliil jest nie do zdobycia. - wyraził przekonanie jeden z generałów - Cała planeta moze paść, a nas nie wykurzą.

Od razu jednak roboty użytkowe przystaiły do budowy tysiacy małych bunkrów i stanowisk oporu. Miały one sprawić atakującym piekło, podobne do tego, jakie inna gora sprawila jeszcze na Starej Ziemi. Historia Monte Cassino była powszechnie znana.
W szybkim tempie powstawały zakamuflowane bunkry, automatyczne wiezyczki strzeleckie i stanowiska p-lot nie różniace sie niczym od kupy skał. Szybko zostały sprowadzone także duże transporty dwimerytu, umieszczanego następnie w różnych punktach góy. Metal roztaczal ochronne pole antymagiczne nad całą cytadelą, nawet najsilniejsze czary miałyby kłopot z rzedarciem się przez nie. Na Zaliil rozoczęła się także budowa trzech bunkrow, ale posuwała się ona do przodu wolniej niż reszta prac.
Zaś pod Orionem powstawały podziemne bunkry i schrony, które miały zapewnic mieszkanie żołnierzom i cywilom stacjonujacym na Zaliil.
W jeden z sal schronu znajduje sie dziwna budowla... albo przedmiot. Nie wiadomo jak to określić. Jest to czarny, niedbijający niczego sześcian o krawędzi pięciu metrów. To The Forge - Kuźnia. Tajna placówka badawcza Imperium. Kawałek jakiejś planety otoczony polem zaginającym przestrzeń, które skompresowało całą lacówke i terany wokół niej do wymiarów tej kostki. Efektem działania pola jest niematerialna czarna ściana, która zabeziecza rzestrzeń w środku przed nagłym rozerwaniem. Dojść do Kuźni można w jeden sposób - przez ściane stawiająca podobny opór jak dym. W środku znajduje sie rozlegla kamienna równina, z widocznymi w oddali zębatymi górami. Niedaleko od północnej ściany rozciaga się komleks badawczy.

_________________
"Przestańmy własną pieścić się boleścią, przestańmy ciągłym lamentem się poić,
Kochać się w skargach jest rzeczą niewieścią, Mężom przystoi w milczeniu się zbroić"


Top
 Profile  
 
 Post subject:
PostPosted: Wed Oct 27, 2004 2:13 pm 
Offline
User avatar

Joined: Fri Mar 26, 2004 5:37 pm
Posts: 1464
Location: Imperium
The Forge, główny ośrodek badawczy Imperium

Grupa naukowców obserwowała zza grubej tafli pancernego szkła samotnego cżłowieka. Człowiek ten trzymał w dłoni długą na około metr siedemdziesiąt laske.
- Mówię wam - odezwał się pierwszy z naukowców - akumulator mocy technicznej nie wytrzyma. Rozedrze ją na strzępy.
- To niemożliwie! - zaprotestował drugi - Pole integracyjne zapobiegnie temu!
- Pole integracyjne nie zatrzyma nawet muchy! Widziałeś wyniki testów!
- Tak, ale była to wina wadliwego przetwornika mocy w lasce. Gdyby nie to, pole zdałoby test doskonale.
- A... - zaczął pierwszy, ale nie dokończył. Do rozmowy wbił sie ostatni z naukowców obecnych tam.
- Zamknijcie sie! Pora rozpocząć próbę.
Pozostali jajogłowi ucichli. Ciekawość okazała sie silniejsza, niz chec udowodnienia błędu przeciwnika.
Pierwszy nacisnął przełącznik na konsoli sterującej. W dużej hali, gdzie stał człowiek z laska, uaktywniły sie głośniki.
- Zaczynaj, wszystko gotowe - powiedział naukowiec.
Człowiek wyszedł na środek sali. Gdy stanął w wyraźniejszym świetle, dało sie dostrzec szczegóły trzymanego przez niego przedmiotu. Laska byla wykonana ze srebrnego, lśniacego metalu. Posiadała kilka przycisków, zabezieczonych przed przypadkowym nacisnieciem, oraz przeźroczysta kulę o średnicy dziesięciu centymetrów na czubku.
Po chwili wachania człowiek podjął marsz w stronę kupy metalu przy przeciwnej sali pomieszczenia. Dwimeryt.
- Tu Tester. Zaczynam próby. Pierwszy ładunek - 1% siły. Kula ognia.
Męzczyzna nacisnął coś na lasce. Kula na czubku zaczęła przez chwilę lśnić, po czym przestała. Tylko w jej wnętrzu nosiło się coś, podobne do swietlistego pyłku.
- Wszystkie odczyty w normie. Możesz kontynuować.
Tester wymierzył laskę w stojacy po drugiej stronie hangaru zniszczony czołg. Wcześniej słuzył on jako cel cwiczebny, teraz jednak trafił tutaj.
Z laski wystrzelił snop światła. Natychmiast zgasł, zastąpiła go lecąca w strone czołgu niewielka kula ognia. Gdy uderzyła w cel, wywarła taki efekt jak petarda. Troszkę osmaliła pancerz.
- Doskonale. Nastepny ładunek ustaw na 15%, potem na 40%. Nastęnie 60%, 80% i 100%.
- Zrozumiałem. 15%, 40%, 60%, 80%, 100%.
Testy przebiegały pomyślnie. Snop swiatła raz po raz rozcinał hangar na pół. Przy 60% udało sie uzyskać niewielkie wgłebienie w pancerzu pojazdu.
Kula znów lśniła. Tym razem jednak świetlisty punkt wiszący w niej był zauważalnie większy.
- Osiemdziesiąt procent ładunku, strzelam.
Kula ognista uderzyła w czołg. Trafiła na lufe, przepalajac ją. Zdawało się, że brzęk po jej upadku wypełnił całą hale.
- Zaczekaj, temperatura laski niebezpiecznie wzrosła. Odczekaj pięć minut przed zgromadzeniem pełnego ładunku.
- Przyjąłem. Mogę zaczekać, mi to nie szkodzi.
Dla naukowców minuty ciągnęły się niczym smoła. Chcieli kontynuować badanie laski. Umilali sobie czas rozmową nad sposobem jej udoskonalenia.
W koncu temperatura laski wróciła do normy. Naukowcy sprawdzili, czy wszystko gra o czym znów połączyli się z testerem.
- Możesz zaczynać. Stu procentowy ładunek.
Kula na lasce zaczęła lśnić, gromadząc ładunek. Wszyscy trzej naukowcy obserwowali to z fascynacją. Po dwóch sekundach była naładowana. Tester wymierzył ją w czołg...
Jeden z uczonych oderwał oczy od widowiska i zerknął na monitor. Z przerażeniem złapał za mikrofon.
- Wyrzuć ją! Zaraz eksploduje!
Męzczyzna nie dał sobie dwa razy powtarzać.Wyrzucił laskę daleko od siebie, a sam upadł chowając sie za dwimerytem. Wybuch, który nastąpił, wyrwał sporą część podłogi. Chociaż zdawało się to niemożliwe, tester był cały.
- Ha! Wiedziałem, że pole integracyjne wytrzyma!
- Hm... - drugi był wyraźnie zdziwiony - Przecież nowy przetworni... - urwał w pół słowa - Wymieniliście przetworniki? - zapytał zaniepokojony.
- Nie, przecież to twoja działka. - odparł trzeci.
- Ja ich nie wymieniłem, byłem pewien, że wy to zrobiliście.
Zapadła zakłopotana cisza. Po chwili odezwał się piewszy:
- Panowie, uważam, że ten test można uznać za pełen sukces. Ruszajmy zdać raport.
- Wiecie... Jakbyście mogli nie mówić o tym, że zapomniałem wymienić przetwornik. Byłby bardzo wdzięczny.
- Oczywiście - zapewnił trzeci - Jeśli oddasz nam to, co wygraliśmy od ciebie w karty będziemy milczeć.
- Ale to całe moje oszczędnosci!
- Akurat... Wszyscy zarabiamy podobne sumy, nie wykrecaj się.
- Dobrze - zgodził się niechętnie drugi - Ale badzcie cicho.
Naukowcy wyszli z pomieszczenia. Po kilkunastu minutach na miejscu zjawiły się ekiy remontowe, mające naprawić zniszczenia.

_________________
"Przestańmy własną pieścić się boleścią, przestańmy ciągłym lamentem się poić,
Kochać się w skargach jest rzeczą niewieścią, Mężom przystoi w milczeniu się zbroić"


Top
 Profile  
 
 Post subject:
PostPosted: Fri Oct 29, 2004 4:39 pm 
Offline
User avatar

Joined: Fri Mar 26, 2004 5:37 pm
Posts: 1464
Location: Imperium
The Forge

Mignęła lampka na terminalu, a z głosników dobiegł krótki sygnał dźiwękowy. Nadeszedł raport. Nadzorca The Forge z niechecią podszedł do terminalu i wcisnął kilka przycisków. Wyświetlił sie tekst wiadomości.


Temat: Laska
Załaczniki: Wyniki_02
Treść:

Witaj.
Dziś wieczorem przeprowadziliśmy pierwsze testy laski wypadły pomyślnie. Okazało się, że laska wykazuje całkowitą niewrażliwość na dwimeryt (co było pewne od początku, ale wolelismy sprawdzić), oraz potrafi czerpać energie techniczną z otoczenia. Co prawda, zawiódł przetwornik mocy, ale już zmodyfikowaliśmy plany i nie będzie z tym problemu.
Budowa pierwszego, standardowego typu laski jest już praktycznie zakończona, za niedługo będzie można zacząc produkcje. Musimy tylko wgrać odpowiednie sekwencje czarow do pamięci, gdyż jak na razie dysponujemy tylko kulą ognistą.
Wiecej kłopotów zrobi nam zbudowanie drugiego typu laski, twoje wymagania w tym względzie są dośc wysokie. Możliwość manipulowania energią techniczną i tworzenie czarów na bieżąco wydaje się dość duzym wyzwaniem, ale prace posuwaja się szybko i jesli nic nie stanie na przeszkodzie, to za tydzień będziemy mieli prototyp. Potem wystarczy nam jedynie wyszkolic Technomagów, i nasze prace będzie można uznać za zakończone.

Pozdrawiam.
Wasyl Jędrejovicz

PS. W załaczniku przesyłam ci dokładne wyniku testu.


Nadzorca uśmiechnął się. Dobrze, ze skończyli z pierwszą laską. Druga będzie dla nich prawdziwym sprawdzianem umiejętnosci. Data, która podał mu Wasyl była bardzo optymistyczna i niemożliwa do spełnienia. Druga laska miała mieć własciwosci podobne do lasek magów. Miała umozliwiać manipulacje mocą techniczną, tak jak laski magów pozwalały manipulowac mocą magiczną. To trudne zadanie, ale wierzył w swoich naukowców. Byli najlepsi.

_________________
"Przestańmy własną pieścić się boleścią, przestańmy ciągłym lamentem się poić,
Kochać się w skargach jest rzeczą niewieścią, Mężom przystoi w milczeniu się zbroić"


Top
 Profile  
 
 Post subject:
PostPosted: Mon Nov 15, 2004 2:24 am 
Offline
User avatar

Joined: Thu Feb 19, 2004 9:19 pm
Posts: 1234
Location: Ośrodek wypoczynkowy "Nomad"
Wokuł Z1 panowało niezłe zamieszanie . Okręty bio-roju szybowały w różnych kierunkach i znanych tylko sobie celach . Wiele z nich omiatało rdzawy glob jak i ukończoną już niemal w całości stacje shivan wiązkami skanerów , inne lewitowały na granicy bezpiecznej przestrzeni także badając odległości między pewnymi punktami , natęrzenie fal , fluktuacje w sferze działania ringów i wiele innych aspektów , jednym słowem panował kontrolowany chaos . Spory kawałek od Z1 kilkanaście okrętów klasy AP kończyło przygotowania do relokacji Pandory . Miała się ona stać teraz głównym "kontrolerem powstającego HUB`a . Stacje Qmran oraz Genesis zostały już przeniesione do punktu zero i obecnie czekały na swoją większą "siostrę" , by połączyć się z nią i razem stworzyć podstawe dla przyszłego kompleksu .

Na samej Z1 reszta członków Zgromadzenia zdąrzyła się już zakwaterować , brakowało tylko morlockiej siedziby . Wewnątrz planety xeny zadomowiły się już tak bardzo iż czuły się "jak w domu" . Właściwie można powiedzieć że to był od teraz ich dom . Przeniesiono także wszystkie obowiązki byłego kontrolera PZ na urządzenia planetarne . Teraz pozostawało tylko ukończyć budowę HUB`a . Część urządzeń miała być pochodzenia shivańskiego , więc trzeba było czekać aż pięcionodzy ruszą swoje opancerzone tyłki i przetransportują je w odpowiednie miejsce .

Głęboko wewnątrz planety , w specjalnym pomieszczeniu stali naprzeciw siebie shivanin i xenomorph . Cała komnata oddzielona była od reszty gniazda niesamowicie silnym polem izolującym , właściwie bardziej przypominającym tarcze na AP pod względem siły niż pole .
"Sekwencja połączenia za cztery , trzy , dwa , jeden ... inicjacja"
Oba stwory ostrożenie połączyły się mentalną więzią , dla bezpieczeństwa były niepodłączone do rzadnego z roji , a informacje z kolektywu xenów były przekazywane im przez podprzestrzenne odbiorniki .
Z początku nic się nie działo , jedna w miarę jak umysły obu istot scalały się coraz bardziej , komnate zaczęły rozświetlać wyładowania elektryczne .
"Sekwencja zlania jaźni - 23% , pozostać na stałym poziomie"
Błyskawice nie zanikły , jednak nie zwiększyły już swojej częstotliwości ani nasilenia ładunkowego .
"Rozpocząć proces rozłączenia , próba zakończona , wartości energetyczne poszczególnych jednostek podczas zlania jaźni : X2519 - czterdzieści siedem procent , S21 - pięćdziesiąt trzy procent . Rozpocząć procedure odnowienia"
Oba osobniki udały się w przeciwne strony komnaty . Xenomorph jak i shivanin podłączyli się do alkow i przeszli w cykl regeneracji .


Nit siedział w komnacie , która w miała zostać przeznaczona na spotkania rady , znajdował się prawie na krawędzi "studni" jaka znajdowała się na samym środku tej "izby" . Kiedy był tu pierwszy raz , z dziury w podłodze wyłonił się słup zielonego ognia . Teraz takich słupów było już trzy . Pozostałe dwa pojawiły się gdy tylko mistrz Sereus oraz Maciek wkroczyli do pomieszczenia kilka dni temu . Jeden miał kolor złoty , drugi ciemno niebieski . Pół-xen siedział i zastanawiał się co też to może oznaczać , po pojawieniu się tych słupów ognia , próbowano już kilkakrotnie przeskanować komnatę , by dowiedzieć się więcej o tym zjawisku , jednak żaden ze skanów nie dał najmniejszego rezultatu .
-Dziwne - mruknął - to już zakrawa na mistycyzm .... ani technika , ani ... magia - hybrydzie ostatnie słowo uwięzło prawie w gardle , dopiero w tej podgrupie wymiarowej był światkiem urzywania tych nie dających się naukowo wytłumaczyć umiejętności na taką skalę , no powiedzmy nie dających się wyjaśnić częściowo . Imperium zaczynało już bawić się w kopiowanie najprostrzych "czarów" , a Elektra władała tą siłą całkiem nieźle , ba nawet więcej niż nieźle - nie mogą objąć zasad z jakich korzysta to zjawisko - spojrzał na płomienie . W jego umyśle rozbrzmiał głos wspólnej świadomości oznajmiający początek nastepnego doświadczenia z shivanami i xenami w rolach głównych . Jednostka centralna ( Nit ) przyjęła to z obojętnością , prawie z obojętnością , gdyż ta sprawa bardzo go dręczyła . To było coś nowego , nieprzewidzianego . Podniósł szpon i spojrzał na niego . Wewnętrzna strona nagle zafalowała , zupełnie jakby była zrobiona z cieczy i tak jak z cieczy , tak z niej wyłonił się czrny kryształ . Nit wlepił w niego wzrok . Gdy doszła go wiadomość że doświadczenie jest w toku , gem zaczął się dziwnie zachowywać . Najpierw zaczął świecić czarnym światłem , co samo w sobie było fenomenem , potem dłoń xena , nad którąlewitował , znikła , a hybryda mogłaby przysiądz że zamiast niej pojawił się tam miniaturowy okręt klasy C ... bądź AP , na jedno wychodziło . Chwilę potem kamień rozbił się na miliardy ziarenek czarnego pyłu , by po paru sekundach znów odzyskać dawny kształt i konsystencje , a potem ... potem nagle przestrzeń kilka centymetrów od niego stała siębiała i drgająca , tak jak drga rozgrzane powietrze . W momencie , kiedy doświadczenie dobiegło końca , kryształ także przestał "robić sztuczki" i po myślowym poleceniu powrócił do wnętrza szponu . Nit sprawdził stan kilku projektów , a odpowiedź jaką otrzymał brzmiała :
"Status Shadow Storm - przygotowania ukończone , gotowa do działania"
"Status First Impakt - przygotowania ukończone , gotowa do działania"
"Status Fusion HUB - w toku"
"Status floty - flota zakończyła relokacje , gotowa do działania"
"Status zmiany kontrolera - zakończony , nowy kontroler w urzyciu"
"Status Fusion - w toku"
"Status StarScream - przywrócony , w toku"
Sprawdziwszy czy wszystko idzie zgodnie z planem , pół-xen ruszył na spotkanie , bardzo szczególne spotkanie , spotkanie w którym uczestniczyć mogli tylko on i wampir , reszta Zgromadzenia ni miała nawet o nim pojęcia . Powolnym krokiem wyszedł z komnaty , a dominujący zielony płomień przygasł trochę stając się taki sam pod względem jasności i wielkości jak jego dwaj "bracia" .

_________________
Image


Top
 Profile  
 
 Post subject:
PostPosted: Thu Nov 18, 2004 12:23 pm 
Offline
User avatar

Joined: Fri Mar 26, 2004 9:47 am
Posts: 1249
Location: Ośrodek wypoczynkowy "Nomad"
Uformowane fragmenty Shivańskiej konstrukcji łączyły się w coraz to większe elementy. Głownie kolumny już zdążyły zatopić się w podłoże rdzawej planety i wypuścić korzenie. Wnętrza słupów jak i jeszcze dryfujących kawałków zaczynały być wyposażone w formujące się podzespoły oraz niezliczona ilość korytarzy i komór. Stacja zaczynała nabierać odpowiednich kształtów.

Wokół placu budowy jakim stała się orbita latały niezliczone okręty bio-roju skanując i przeszukując cały obszar. Wśród nich spokojnie sunął jedyny shivąnski statek w pobliżu.
Pierwszy Sekretarz zastanawiał się co to ma znaczyć. Oczywiście wysłał pytanie, lecz odpowiedź byłą standardowa i całkowicie nie wyjaśniała pobytu tylu statków przy instalacji. Przy okazji c914 oznajmił bio-rojowi iż chce się widzieć z Nitopirem w sali Zgromadzeń. Jak to miał w zwyczaju Pierwszy Sekretarz przekaz był stanowczy i krótki.

Do Zarova napływały ostatnie raporty z testów przeprowadzanych na zespolonej jaźni kolektywu oraz Roju. Niepokojąca okazała się nieznaczna wyczuwalna tylko dla Shivan fluktuacja podprzestrzeni wokół osobników uczestniczących w badaniach. Kolektywna świadomość nie wiedziała czym są spowodowane falowanie podprzestrzeni wokół Xsenów i własnych jednostek. Odpowiednie rozkazy zostały wydane i setka Shivan uczestniczących w eksperymentach natychmiast została zmieniona. Ci który doświadczyli spojenia jaźni zostali odseparowani i poddani odpowiednim badaniom.

Dalej tuz przy Pandorze zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami z czarnych portalów wyłoniły się ogromne bramy międzywymiarowe. Przybyło tylko cztery z zakładanych dziesięciu. Shivanie wytłumaczyli dostarczenie mniejszej od zakładanej ilości bram zakłóceniami w transporcie które spowodowałby usunięcie tylu wrót. Rój musiał zastosować nowe środki oraz wytyczyć optymalne trasy dla setek tysięcy jednostek co trochę potrwa.

Wrota pchane przez transportowce zbliżyły się do Pandory. Na powierzchni stacji jak i bram pojawiły się długie dosyć grube kolumny. W połowie drogi miedzy konstrukcjami czerwone i czarne słupy zlały się w jedność. HUB był gotowy do pierwszej próby.

C914 zdążył już przenieść się do centrum rdzawej planety. W między czasie wysłał Sitha wcześniej nadzorującego pracę budowlane z misja pozyskania kolejnej porcji am6 oraz dowiedzenia się co tak naprawdę dzieje się na Skalnym Świecie.

Znajdował w komnacie , która w miała zostać przeznaczona na spotkania rady. Oczekując na Nitopira stał na krawędzi studni nad powierzchnią której unosiły się cztery różnobarwne słupy ognia. Zerknął na niewidoczny z zewnątrz kamień. Kryształ zdarzył się uspokoić po wizycie w kuli.

Teraz spokojnie zjednoczył się z Rojem .. nagle potężny impuls informacji brutalnie wyrwał Pierwszego Sekretarza. Wiadomości dotyczyły wojny z CA. Były tragicznie. Obydwie wysłane floty zostały unicestwione jedynie kilkanaście statków ma jakieś szanse na przyszycie. Tysiące Shivan z braku wyjścia popełniło samobójstwo lecz ich wspomnienia, doświadczenia świadomość zostały w Roju. Z nikłych informacji wynikało iż atak pozbawił wszelkich przejawów energii system CA. Szczęście w nieszczęściu. Widocznie zostali zbyt mocno przyparci do muru i niczym niektóre płazy poświęcili własny ogon by przeżyć.

C914 zastanawiał się w jaki sposób zadano tak niszczycielki cios.
- Magia – głośno wypowiedział – Siła niszcząca wszechświat, jego spójność i porządek. – Zamilkł. Rozmyślał teraz nad wysłaniem kolejnych sił które wymazałby nieczysty fragment świata jakim stał się układ CA. Jednak ponowne wysłanie jednostek wiązałoby się z opóźnieniem etemaki i nieunikniona stratą zasobów. Trzeba oszczędnie korzystać z dostępnych sił.

_________________
Image


Top
 Profile  
 
 Post subject:
PostPosted: Fri Nov 19, 2004 2:47 am 
Offline
User avatar

Joined: Thu Feb 19, 2004 9:19 pm
Posts: 1234
Location: Ośrodek wypoczynkowy "Nomad"
C914 stał i wpatrywał się w wirujące płomienie . Czerwony słup ognia wyraźnie dominował teraz nad pozostałymi . Rozmyślania pierwszego sekretarza przerwało nagłe ożywienie się zielonego płomienia ... do komnaty z mrocznego korytarza wszedł NitoopiR . Gdy podszedł do Siergieja , oba pilary tańczyły właśnie , przesłaniając pozostałe dwa intensywnością i wielkością . Xen stanął obok shivanina i przez chwilę wpatrywał się w niecodzienne zjawisko , w końcu zwrócił się do towarzysza :
- O co chodzi ?
- Po pierwsze chcę wiedzieć dlaczego aż tak wzmożyła się aktywność waszych okrętów ? - powiedział bez ogródek shivanin
- Sprawdzamy spójność neutralnej przestrzeni , chyba sam widzisz że ostatnio zaszło tu wiele zmian , chce mieć pewność że nic niespodziewanego się nie wydarzy , poza tym musimy przekalibrować pewne urządzenia ... czy tylko po to chiałeś się spotkać ?
- Musimy porozmawiać o pewnej sprawie , poza tym CA wyciągnęło broń o większym kalibrze i nie ....
- Problem tego co stało się w systemie CA zostanie poruszony na posiedzeniu całej rady , ze swojej strony jednak uważam iż nie ma się o co martwić , jeśli rada podejmie decyzję o dalszym prowadzeniu działań wojennych , bio-rój sam zajmie się tą sprawą .
- Niech i tak będzie . HUB wymiarowo-przestrzenny został ukończony , proponuję przetestować go jak najszybciej .
- Zgadzam się , mamy już nawet wybrany "obiekt" do tego "eksperymentu" , za kilka minut informacje zostaną przekazane rojowi . Dostarczymy wraz z nimi wyniki dotychczasowych badań nad fuzją energii naszych ras .
C914 kiwnął tylko głową
-Przejdźmy zatem do głównego zagadnienia tego spotkania .....

_________________
Image


Top
 Profile  
 
 Post subject:
PostPosted: Sat Nov 20, 2004 9:24 pm 
Offline
User avatar

Joined: Thu Mar 25, 2004 7:17 pm
Posts: 299
Location: Z tej Cholernej Czerwonej Skały
Na powierzchni planety pojawiła sie wysoka postać w czerni. Nie sposób było rozpoznać kim była, ze względu na kaptur zakrywający głowę, widać jednak było że warunki panujące na czerwonej planecie nie pzreszkadzały mu nawet w najmniejszym stopniu. Maciek von Caep - on to bowiem pojawił się na planecie - szybkim krokiem skierował się w strone swojej siedziby. Mimo ze nie był człowiekiem, i poruszał sie bardzo szybko droga zajęła mu prawie godzinę. Na miejscu zaczął pzreglądać pocztę jednocześnie rozmyślając nad dzisiejszym posiedzeniem rady. W pewnym momencie pzred oczyma staneła mu sama Sala Posieddzeń - tajemnicza i niezbadana, czegoś tam jednak brakowało... Dalszą minute rozmyślań przerwała myśl, tak prosta, ale jednak doskonale oddajaca to czego brakował wampirowi: Fotele! W sami nie było ani jednego siedziska... A Admirał bynajmniej nie miał zamiaru stac tam godzinę albo i dłuzej... Wzrok wampira zatrzymał sie na jego ulubionym fotelu, stworzonym dla niego jkaieś osemset lat temu w Angli. Wykonany był ze złota, i miękkiego materiału, którym pare miesiecy temu zastąpiono skórę, fotel był wyjątkowo wygodny, a na oparciu znajdował się stylizowany krzyż Ankh i jakiś napis w języku runicznym... Fotel miał tylko jedną wadę, był cieżki jak cholera, a teleportacja w sali zgromadzeń nie działała...
"No trudno" - pomyślał Maciek. "Nie takie rzeczy się nosiło..." Nie namyślawszy sie dłużej wampir chwycił, warzący nieco ponad tonę fotel z jednej strony, i z zauważalnym wysiłkie podniósł go i ruszył w stronę wyjścia. W drzwiach fotel zmieścił sie już po piętnastu minutach, więc skończyło sie tylno na rozwaleniu kawałka ściany, przez zirytowanego admirała. Drogę do Sali Zgromadzeń pokonał w ciszy, czasami tylko denerwował się gdy ktoś stął mu na drodze. Po drugim takim spotkaniu wysłał telepatyczny rozkaz do Bio-roju "zamknąć korytasz siódmy. Wchodzenie na korytarz siódmy grozi nagłą śmiercią"
MAciek, w troche lepszym nastroju dotarł do Sali.

_________________
Image


Top
 Profile  
 
 Post subject:
PostPosted: Sat Nov 20, 2004 9:33 pm 
Offline
User avatar

Joined: Fri Mar 26, 2004 9:47 am
Posts: 1249
Location: Ośrodek wypoczynkowy "Nomad"
- oddaj mi kryształ – bez ogródek powiedział Zarov.
Nit podniósł szpon i "wyjął" z niego czarny kamień
- Najpierw powiedz dlaczego chcesz go odzyskać ?
- Stęskniłem się za nim – twarz Pierwszego Sekretarza pojaśniała - brakuje mi go.
- A ja postanowiłem oddać wszystkie moje okręty chaotikom ..... nie mam akurat ochoty na żarty , więc prosiłbym o poważną odpowiedź .
- Żarty, to nie są żarty ..z pewnego punktu widzenia. – mężczyzna ubrany w biały mundur uśmiechnął się - jeżeli mówię iż mi go brakuje to znaczy, że mi go brakuje.
- A gdybym powiedział że ja także się do niego przywiązałem? – odparł Nitopir
- Wtedy ja poradziłbym ci szybko rozplatać łączące was więzy – uśmiech z twarzy Zarova zniknął. Rozmówca c914 zaśmiał się głośno.
- Doprawdy. I cóż takiego byś zrobił gdybym nie posłuchał?
Zarov przyjrzał się Nitopirowi uważnie..
- kryształ – odparł i wyciągnął dłoń
- odpowiedz na pytanie – czarna postać zaciska pięść na krysztale.
- Chcesz odpowiedzi. Otrzymasz ją...Nic. – zniżył głos - Na razie – dodał.
- I to mój drogi Shivaninie jest właściwa odpowiedź – Nitopir otworzył szpon. Uwolniony kamień powoli wędrował w stronę Pierwszego sekretarza.
Zarov spowalniał szybkość z jaką się przemieszczał. Czekał. Od Roju napłynęły odpowiednie wiadomości. Sithowe w kuli czekali. Kamień stanął przed wyciągniętą dłonią. Czarna powierzchnia kryształu zafalowała, wraz z nią otaczające powietrze. Gem zniknął.
Przez chwilę Pierwszy Sekretarz czekał na potwierdzenie odebrania kamienia. Kolejny test powiódł się pomyślał w momencie otrzymania pozytywnych wiadomości. Być może komnata uniemożliwia teleport lecz dla kryształów nie stanowi to żadnej przeszkody.
- Właściwa być może na ten czas. – c914 odczuł wyraźną obecność Roju skupioną na krysztale. Świadomość Shivan teraz musiała wpływać na jeden kamień w Punkcie Zero tak by nikt z Pierwszych jak i Pani nie dowiedzieli się. - A teraz wróćmy do innych mniej palących spraw.
- Nie mam pojęcia jak paląca była ta ostatnia sprawa , cóż więc jeszcze chcesz za zagadnienia poruszyć? – spytał Nitopir
- Chodzi o eksperymenty ze zjednoczeniem jaźni. Zapewne wiesz iż wymieniliśmy jednostki uczestniczące w badaniach.
- Tak, wiem, i domyślam się że mi teraz powiesz dlaczego.
- W rzeczy samej – humor Zarova wyraźnie poprawił się - Wystąpiły pewne słabe zakłócenia w polu podprzestrzennym wokół osobników biorących udział w testach.
- Dlatego wycofaliście ich z programu i zastąpiliście nowymi – hybryda bio-roju dopowiedziała - Czy wiadomo już czym spowodowane były fluktuacje?
- Jeszcze nie. I prosiłbym żeby bio-rój nie – Pierwszy Sekretarz podkreślił ostatnie słowo - zmieniał swych uczestników testu.
- Nie zmienimy , jeśli dostaniemy wiarygodny powód dlaczego mamy tego nie robić.
- Chcemy wiedzieć dokładnie dlaczego zakłócenia powstają i czy dostarczenie nowych osobników jednej ze stron zmieni coś, czy też może zakłócenia wygaszą się...w tej chwili trudno jest mi powiedzieć coś więcej na ten temat.
- Dobrze – Nitopir odpowiedział dłuższej po chwili zastanowienia - niech tak będzie , jednak jeśli zauważymy jakiekolwiek niepokojące objawy u xenów biorących udział w eksperymentach , także ich wycofamy i wprowadzimy nową grupę .
- A teraz powiedz mi coś o Hubie – c914 szybko zmienił temat - Co wybraliście na cel testu?
- Niecierpliwość. To nowa cecha u Shivan – hybryda pozwoliła sobie na lekki uśmiech pod nosem - Ale dobrze . Na pewno znasz historie , jaka stoi za kształtem naszych jednostek i ich początkową, choć teraz już stosowaną w małym stopniu, technologią . Otóż niedawno jeden z naszych dalekosiężnych detectorów natknął się na tych, którzy stworzyli tą technologię, nastąpiło to w wymiarze Capricorn Rho , podgrupa wymiarowa delta . Dotąd myśleliśmy iż rasa ta została zniszczona w zakresie całej tej podgrupy z uwagi na jej zbyt ekspansywny charakter i wrogość jednak okazało się że przeoczyliśmy ich w jednym z wymiarów .
- Capricom Rho – zdegustowany odparł Zarov - musimy popracować nad wspólną mapą wymiarową wszechświata. – dodał - Widzieliśmy dawno temu jednostki o kształtach przypominających twoje nazwaliśmy ich rasą xb3721. Masz jakieś dokładniejsze dane na temat tego co spotkaliście?
- Rasa używa przedstawicieli różnych gatunków zasymilowanych do wspólnej świadomości kolektywnej . Ci , którzy zostali włączeni do tej kolektywnej świadomości , są w dużym stopniu zcyborgizowani , ich indywidualna świadomość zanika w jeszcze większym stopniu niż wasza, mówiąc wprost, stają się nowymi niewolnikami, jak i zarazem żołnierzami tej rasy . Przypuszczamy że sama rasa została także stworzona sztucznie jako broń, jednak wymknęła się spod kontroli , od tamtej pory robią to co wychodzi im najlepiej , podbijają inne rasy i włączają ich do swego systemu . Sami twierdzą że dążą do doskonałości , jednak ja widzę to jako powolną zagładę krótkowzroczność. W każdym razie to są ogólne cechy tej rasy, jeśli otworzysz swoje łącze, prześle ci więcej informacji na ich temat, łącznie z wyglądem samych jej przedstawicieli, to powinno zweryfikować wątpliwości czy mówimy na temat tej samej rasy .
- Interesujący rys. My w kontaktach z obcymi tak bardzo nie zagłębiamy się. Spotkaliśmy sporo statków xb3721 i instalacji. Rasa prowadziła eksperymenty nad omegą. Musieliśmy zareagować. – Pierwszy Sekretarz zrobił się nieobecny - proszę bardzo możesz przesłać informacje.
- Eksperymenty z omegą ... tak , uważają ją za uosobienie doskonałości . Dla pewności , przejrzyj te dane i nagrania – Nitopir przesłał łączem podprzestrzennym spora liczbę danych w milczeniu czekał na reakcję c914.
- Wszystko wskazuje na to iż to xb3721. Nazywają siebie Borg. Dziwny przeciwnik. Sadziliśmy iż przy tak nienaturalnej strukturze oraz działaniach prędzej czy później zniszczą się sami.
- Cóż ... zniszczenia większości tej rasy w różnych wymiarach dokonaliśmy my . Stanowili zbyt duże zagrożenie dla innych gatunków , ale jak widać część przeoczyliśmy.
- Jakie siły zamierzasz wysłać? – zaciekawiony spytał Pierwszy Sekretarz.
- Prawdopodobnie ich terytorium jest rozległe . Trzeba wysłać sporą grupę uderzeniową , która potem rozdzieli się na kilkanaście mniejszych podgrup , w skład każdej będzie wchodził prawdopodobnie jeden okręt klsy AP, cztery klasy C, oraz kontyngent Tirian na każdym z nich. W ten sposób przeczeszemy ich całe terytorium szybciej.
- Szybciej będzie jeżeli udzielimy wam wsparcia – z uśmiechem odparł c914 - jedna flota wystarczy.
- Logiczny pomysł , jednak będziesz musiał uznać zwierzchnictwo moich sił nad swoimi , a to z jednego powodu . Zdążyliśmy się już przekonać iż rasa ta potrafi zgromadzić dość interesujące dane i niektóre technologie . Dlatego chcemy w miarę możliwości pozyskać od nich jak najwięcej przydatnych dla nas informacji , jeśli oczywiście ci będą takie posiadać, a shvańskie jednostki niszczące wszystko na swej drodze mogłyby w tym przeszkodzić .
- Przesadzasz. – Zarov przecząco pokręcił głową - My tez potrafimy pozyskiwać interesujące nas technologie. Przekonasz się o tym.-kontynuował - Nasze siły będą trzymały się na uboczu dodatkowo wykorzystamy spotkanie z Borgiem do przetestowania kilku taktyk.
- Dobry pomysł, ta ekspedycja zaiste może być niezłym poligonem i pozwoli się zgrać w taktyce naszym siłom. Aha jeszcze jedno, przed atakiem, zawsze sprawdzamy czy na pokładzie okrętów lub stacji nie ma dron zasymilowanych niedawno. Jeśli takowe się znajdują, należy je odizolować i przywrócić do stanu pierwotnego , jest to kłopotliwe , jednak pozwala przynajmniej małej części zasymilowanych do powrotu do poprzedniego życia. – Nitopir zrobił krótką przerwę - Może posądzisz nas o zbędny trud, jednak uważamy to za nasz obowiązek , niszczyć nie jest trudno , trudno jest stworzyć . A my stwarzamy dla nich "drugą szansę" . Dlatego chciałbym aby shivanie zapoznali się z danymi na temat asymilacji , jak i jej odwrócenia .
- Jednostki, dalej nie straciliście zainteresowania jednostkami. Zapoznać możemy się zapoznać. Ale co z tego wyjdzie- c914 zamyślił się - najwyżej będziemy wżywać najbliższy statek bio-roju.
- Jak chcesz , ale zapamiętaj jedna rzecz , od jednostki zaczyna się cywilizacja , każda jednostka jest ważna .
- Ciekawe stwierdzenie „od jednostki zaczyna się cywilizacja” ale należałby dodać a od cywilizacji zniszczenie. Kiedy zamierzacie wysłać pierwsza grupę.
- Jak tylko testy symulacyjne HUBa dobiegną końca , więc w przybliżeniu za około 3 godziny standardowe.
- Dobrze. Pozwolisz iż my i zaczniemy pierwsi przerzut jednostek.
- Nie widzę obiekcji. –odparł Nitopir. Z długiego korytarza doszedł rozchodzący się echem odgłos kroków.
- Witam admirale von Ceap – przywitał wchodzącego wampira Zarov

_________________
Image


Top
 Profile  
 
 Post subject:
PostPosted: Thu Nov 25, 2004 5:24 pm 
Offline
User avatar

Joined: Thu Jun 24, 2004 12:21 am
Posts: 608
Location: Faîte, Queher
Diabelski krążownik HC "Amertume" unosił się nad powierzchnią czerwonego globu, pod nim majestatycznie wirowała prawie skończona shiviańska stacja. Nostrium przy niej wydawał się pyłkiem.
[Monumentalna architektura], powiedział kapitan Ura. [Prawie tak ładna jak nasza.]
Diablica spojrzała na niego.
[Kapitanie, nie jesteśmy tutaj, by podziwiać widoki], upomniała go. [Za ile zadokujemy?]
[Nie będziemy dokować], odparł diabeł. [Skrzystamy z teleportu Baala.]
Spojrzała na niego i zmrużyła oczy. "Ura, jeden z morlocków, który służył w VI Flocie", przypomniała sobie. "Służył po komendą lorda Roeveana, znaczy mojego brata", poprawiła się w myślach. Kiwnęła tylko głową.
[Zanim jednak przeniesiecie mnie na planetę, proszę mi nie przerywać kapitanie, wyraziłam się chyba jasno, że idę tam sama. Co tam mi może się stać?], spytała Urę, który juz zaczynał mówić. "No właśnie, co tam mnie czeka?", zastanowiła się w myślach.
[Zanim jednak tam trafię, chcę żeby mnie pan dobrze wysłuchał kapitanie Ura. Jeśli coś mi się stanie, czy jeśli zauważy pan coć podejrzanego, przeciekającą rurę w pisuarze, klauterona na dziobie okrętu, cokolwiek, ma pan rozkaz opuścić Punkt Zero, bez względu na to, czy będę na pokładznie czy nie. Autoryzuję również pana do użycia broni pokładowych, jeśli zajdzie taka konieczność. W ostateczności ma pan zniszczyć okręt. Czy to jasne?]
[Zniszczyć...?], kapitan rozszerzył tylko nieznacznie oczy.
[Tak], kiwnęła głową. [Od tego może zależeć przyszłość Diabelskiej Hegemonii.]
Diabeł zamarł. "Dobrze ich wybrała", pogaratulowała w myślach. Morlockowie, którzy nie zadają zbędnych pytań stanowili tutaj całą załogę. Szesnastu diabłów, którzy byli niezbędni do zawiadywania ważnymi funkcjami okrętu. Resztę, czyli działy obsługi, stanowiska bojowe, miedzianogłowych i wojskowych galzei przeniesiono na inne okręty. "Sprytna."
Kiwnęła głową ponownie.
[Pani], zaczął kapitan. [Co tam się stanie?]
[Dużo rzeczy], odparła i zniknęła w płomieniach teleportu.

_________________
Image


Top
 Profile  
 
 Post subject:
PostPosted: Fri Nov 26, 2004 12:13 am 
Offline
User avatar

Joined: Thu Feb 19, 2004 9:19 pm
Posts: 1234
Location: Ośrodek wypoczynkowy "Nomad"
"Okręt hegemonii morlockiej HC Amertume wszedł na niską orbitę Z1"
Wiadomość jak zwykle była krótka i zwięzła . I Właśnie takiej oczekiwano kolektywnej świadomości , bez zbędnych informacji , bez "pobocznych wątków" . Nit przyjął ją i natychmiast skontaktował się z inną hybrydą
-Dha`Lor , zostajesz odwołany z C291 , twoim następnym zadaniem będzie nadzorowanie poczynań morlockiego emisariusza w zastępstwie Roeveana .
-Wiadomość przyjęta , cztery drony tymczasowo przechodzą pod moją bezpośrednią komende , zostaną odesłane do swoich rutynowych przydziałów po zakończeniu zadania .
Wymiana myśli była szybka i efektywna . Nie było mowy o żadnych odmiennych zdaniach czy sprzeciwach . Bio-rój działał bez rzadnych zastrzeżeń ... tak jak to miało miejsce od eonów lat wstecz .


Diablica zmaterializowała się w pewnej odległości od komnaty zgromadzeń po czym ruszyła niespiesznym krokiem w stronę swego celu . Nie wiedziała że obserwowało ją kilka par "oczu" podąrzając za nią w pewnej odległości i "notując" każde jej ewentualne zejście z drogi wiodącej do sali lub podejrzane zachowanie , samymi pozostając poza percepcją zmysłów Sirrah . Gdy morloczka (?) znalazła się juz w wejściu do komnaty , jej "opiekunowie" zatrzymali się i zamarli w bezruchu czekając na jej powrót . Dha`Lor wiedział co nieco o postępowaniu morlocków z nekromantą dzięki Xionowi i ocalałemu wytworowi BS , który cały czas znajdował się w changarze Quantum Norum . Teraz zastanawiał się czy fakt że diabły przyjęły tego niezwykłego gościa na swoim świecie może oznaczać coś bardziej zawiłego niż się wszystkim będzie mogło wydawać ......

_________________
Image


Top
 Profile  
 
 Post subject:
PostPosted: Fri Nov 26, 2004 3:30 pm 
Offline
User avatar

Joined: Fri Mar 26, 2004 5:37 pm
Posts: 1464
Location: Imperium
W Punkcie Zero otworzyło się kilkanaście portali, z których wypadły białe okrety Imperium. Od prowadzącego drednota oderwał się mały prom. Okrążył raz większy statek, po czym skierował się ku powierzchni Z1. Wylądował na jasno oświetlonej powierzchni Zaliil, która przedstawiałą sobą piękny widok. Góra światła wynurzająca się spośród zalanej ciemnością planety.

- No, jesteśmy na miejscu. Weźmiemy jakiś pojazd i ruszamy do Sali Zgromadzeń - odezwał się Imperator, gramoląc się z ciasnego pojazdu. Gdy udało mi się wreszcie wyjść, za nim bez trudu wyszedł Renler. Obaj skierowali się ku hangarowi antygrawitacyjnych ścigaczy.

- Weźmiemy ten - Faroo wskazał na dwuosobowy model. Renler nie potrafił pilotowac okrętów.

Po minucie byli już w drodze, przemierzali zalane mrokiem tereny zostawiając za sobą długa smuge z wolna opadającego kurzu.

_________________
"Przestańmy własną pieścić się boleścią, przestańmy ciągłym lamentem się poić,
Kochać się w skargach jest rzeczą niewieścią, Mężom przystoi w milczeniu się zbroić"


Top
 Profile  
 
 Post subject:
PostPosted: Fri Dec 03, 2004 9:20 pm 
Offline
User avatar

Joined: Fri Mar 26, 2004 9:47 am
Posts: 1249
Location: Ośrodek wypoczynkowy "Nomad"
Cztery olbrzymie czerwone bramy skokowe połączone z czarną Pandorą były gotowe przed czasem. Testy symulacyjne miały trać jeszcze dwie godziny lecz dzięki dostarczonym przez Shivan informacją zaniechano ich. Wokół instalacji zgromadziły się ówcześnie zapowiedziane siły.

Niewielki ledwo widoczny na czarnym tle Pandory punkcik zatrzymał się na wprost jednego z wrót. Gigantyczne obręcze zaczęły obracać się. Na samym końcu tunelu z wirujących pierścieni pojawił się zielonkawy pulsujący punkt który wkrótce przeistoczył się w wir. Statek zwiadowczy Shivan przyspieszył i zniknął w blasku otwartego połączenia z nowym światem.

Upłynęło kilkanaście minut:
- Pora zaczynać. Grupa pierwsza wykonać skok – ubrana w czarny płaszcz kobieta wydała rozkaz. Przez paroma minutami Zarov wezwał ją z kuli i dopiero co zapoznała się z zadaniem której jej powierzył. Odesłanie sithki na tą misję tylko spowolni prace nad etemaki. Wiedziała o tym i nie była zadowolona.

Trzy Shivańskie niszczyciele wraz z eskortą ruszyły w stronę otwierających się ciemnozielonych wirów. Razem z nimi w drogę ruszyły czarne statki bio-roju.

<post ma bezpośredni związek z topiciem

_________________
Image


Top
 Profile  
 
 Post subject:
PostPosted: Thu Dec 23, 2004 3:04 pm 
Offline
User avatar

Joined: Fri Mar 26, 2004 5:37 pm
Posts: 1464
Location: Imperium
Ten post powinien się ukazać dopiero po poście opisującym radę siedmiu, ale nie mam zamiaru czekać miesiąc aż Maciek raczy go łaskowie napisać.


Imperator wyszedł z korytarza prowadzącego do Sali Zgromadzeń i przystanął. Nie miał ochoty wracać sie na Zaliil ścigaczem antygrawitacyjnym. Westchnął, po czym otworzył tunel podprzestrzeny, Korytarz zalał błękitny blask, który po sekundzie zniknął. Tak samo jak Faroo, który pojawił się kilkadziesiąt kilometrów dalej, na lądowisku na zachodniej części masywu Zaliil. Wybrał prom dalekosiężny i po kilkunastu minutach wystartował, opuszczając Punkt Zero.


-----------------------------------------------

Kilka wymiarów dalej, na gorącej i toksycznej planecie krążącej wokół nadolbrzyma znajdował się Przedmiot. Nie był to zwykły przedmiot, ale Przedmiot. Leżał spokojnie na niewielkiej kolumnie z granitu, któa wygladała niczym wykonana rękami człowieka. Kolumna znajdowała się na obszarze pełnym wulkanów, więc dawno powinna zostać zatopiona w lawie. Ale nie, potoki magmy omijały Przedmiot z daleka, często płynąc niezgodnie z prawami fizyki, jakby cos je odpychało. Przez to kolumna znajduje się już w głębokiej 'studni' o średnicy kilkudziesięciu metrów, zewsząd otoczonej ścianami zastygłej skały.

Czym jest Przedmiot?

Możemy mu się przyjrzeć. Na pierwszy rzut oka wygląda niczym niewielka kryształowa kula, jakimi dysponują zastępy fałszywych wróżek ze wszystkich światów. Jednak, gdy podejdziemu bliżej (co będzie trudne, gdyż od początku odpycha nas jakaś dziwna siła; twój kapelusz słomkowy dawno zlecial ci z głowy niczym żywy.) zobaczymy, że się myliliśmy. W środku kuli coś jest. Gdy atrzymy na nią wprost nie ujrzymy tego, ale kątem oka tak. Wyglada niczym kotłująca się mgła.
Jesli przyjrzymy się dokładniej zobaczymy także setki drobnych pęknięć przecinających powierzchnie kuli. Ciągle pojawiają się nowe, nawet wtedy gdy się przyglądaliśmy z trzaskiem powstały dwie kolejne.
Kula jest wykonana z pewnego materiału, wystęującego w kilku wymiarach w śladowych ilościach. Materiał ten jest także wykorzystywany przy budowie Imperialnych systemów 'stwórca'. Nie istnieje sposób zniszczenia go. To jedyny materiał, w którym można uwięzić Pustkę.

Pustka. Gdyby się wydostała z początku pożerała by świat powoli. Jednak im więcej przestrzeni by pożarła, tym szybciej by pędziła po kolejną. W ciągu tygodnia przekroczyłaby prędkośc światła. Cały wymiar Imperium byłby zgubiony w ciągu miesiąca. A traz kula, w któej była zamknieta Pustka, rozpadała się ze starości.

Kto stowrzył tę kulę? Nie wiadomo. Podejrzewa się pierwszych, ale po co mieliby zostawiać w swoim świecie tykającą bombę?

Jedno było wiadomo. Kule mozna naprawić tylko Ainkurnem, obdarzonym kiedyś przez Stwórcę darem leczenia ludzi i przedmiotów. Był tylko jeden kłopot. Ainkurn został zamoczony we krwi Kaina, i spaczony przez jego aurę. Od tamtej chwili nie leczył. Podejrzewano jednak, że nie mając wyboru naprawi kulę. Gdyby ją zniszczył, w nastęnej chwili pochłonęła by go Pustka.
To wszystko były niepewne domysły.


---------------------------------------------------------

Do 'studni' zbliżała się postać w pancerzu umożliwiającym przeżycie w trującej atmosferze. Zbliżyła się do krawędzi studni i spojrzała w dół, w dziurę głęboką na dobre kilkaset metrów.
Postacią był Faroo.
- Cholera! - był wyraźnie zdenerwowany. - Ledwie się trzyma! - stwierdził, oceniając obecny stan kuli. A potem skoczył w sam środek otworu. Z początku leciał szybko, jednak potem pole otoaczające kule zaczęło go odpychać. Zdjął z pleców pancerza harpun, po czym go wycelował i wystrzelił. Do kolca przymocowana była lina. Chwycił się jej i zaczął ściągać w dół. Pewnie stanął na ziemi. Pole wyrzuciłoby go teraz do góry, gdyby nie zaczepy na butach pancerza. Wczepiły się one mocno i nie pozwalały mu ulecieć. Wyciągnął Ainkurna z pochwy i uniósł go poziomo nad kulą. Wymagało to wiele wysiłku, siła pola wyrywała mu miecz z dłoni. Czuł, jakby tysiące małych igieł wbijały mu się w rękę. Zaczął wymawiać inkantacje. Dodatkowym kłopotem było to, że przez cały czas musiął uważać także na miecz, który poszukiwał drogi do jego umysłu.
Prawie skończył inkantacje. Ostrożnie położył rekę na kuli. Pod wpływem jego dotyku pojawiły się dwie duże rysy. Kula zaczęła się rozpadać.

- Amen. - skończył inkantacje. Jeśli się nie uda, dowie się o tym pierwszy. Imperium było gotowe do ewakuacji i ruszenia na kolejny exodus.

Kule otoczyło miękkie, białe swiatło. A w następnej chwili ziemia wyrżnęła Imperatora w twarz. Zdziwiony uniusł się na kolana. Przez chwilę nie mógł zrozumiec, co się stało. Po kilku sekundach długich niczym wiecznośc zrozumiał. Udało mu się naprawić kulę. Gdy zniknęło pole które go podtrzymywało nie utrzymał równowagi i przewrócił się.
Roześmiał się. Długi czas siedział na dnie tej dziury i zaśmiewał się do rozpuku niczym szaleniec. Gdy wreszcie zdołał się opanować wział kule i spojrzał w górę. Wolał tu nie używać podprzestrzeni, więc czekała go męcząca wspinaczka.

Po półgodzinie dotarł do swojego promu. Zrzucił z siebie przepocone ubranie wraz z pancerzem i ubrał nowe. Po czym obrał kurs powrotny do Imperium.


--------------------------------------------------------


W koszarach technomagów panowało rozluźnienie. Bo i było się z czego cieszyć. Pogoda była wspaniałą, kobiety w miasteczku obok piękne, żołd wysoki a służba lekka. Tak było jeszcze kilkanaście minut temu. Teraz wszyscy technomagowie stali na placu, oczekując na jakiegoś waznego gościa który niedawno przyjechał. Nikt nie wiedział kto to, jedyny człowiek który widział tajemniczego gościa powiedizał tylko, że to 'ktoś ważny' rzy czym uśmiechał sie dziwnie co wszystkim zepsuło humor.
Otworzyły się drzwi, przez które gość miał dojść do mównicy. Oczy wszystkich stu technomagów skierowały się w tamtą stronę. Po czym wszyscy żołnierze osłupieli.
Na mównicy stanął Imperator.
- Czołem, dzielni żołnierze! Jak tam morale.

'Dzielni żołnierze' odpowiedzieli.

- Burczycie, czyli jest dobrze. - stwierdził Faroo - Gdy jest wam źle od razu to wyrażacie. Ciesze się, że humor wam dopisuje. Wyruszamy do walki. - po tych słowach na placu zaszumiało.

- Ciszej. - uspokoił ich Imerator - Wasz dowódca wam opowie o co chodzi. Wyruszamy za trzy godziny, więc się przygotujcie.

Faroo zszedł z mównicy i żołnierze ruszyli za swoim dowódcą. Jak najszybciej chciwli się dowiedziec czegoś o szczegółach misji.

_________________
"Przestańmy własną pieścić się boleścią, przestańmy ciągłym lamentem się poić,
Kochać się w skargach jest rzeczą niewieścią, Mężom przystoi w milczeniu się zbroić"


Top
 Profile  
 
 Post subject:
PostPosted: Tue Apr 12, 2005 11:00 pm 
Offline
User avatar

Joined: Sat Mar 27, 2004 12:55 am
Posts: 847
Location: Osrodek wypoczynkowy Nomad - Rajski Ogrod
Rozmowa ta powstala kilka dni po Radzie Zgromadzenia i incydencie Sirrah, jednak do teraz nie doczekala sie dokonczenia. Jako, ze trzy miesiace to sporo to pasowalo by chociaz czesc opublikowac zeby o tym nie zapomniec.


- Witaj Nitopirze - odezwal sie REnler, nie odwracajac sie od krawedzi szybu, gdy tamten pojawil sie w wejsciu - trzeba obgadac pewne sprawy. Po pierwsze agresja shivan...Ty rozmawiales z Zarovem wiec moze wiesz wiecej ode mnie.
-Wiem więcej na pewne tematy - odezwal sie Xen zblizajac sie do krawedzi - jednak sprawa jego ataku na morlocków jest dla mnie także niejasna, myślę że najlepiej byłoby aby on także uczestniczył w tej rozmowie, skoro pewne jej tematy dotyczą shivan.
- hmm... W takim razie niech tak bedzie. Musi sie wytlumaczyc ze swojego postepowania. Ty masz z nim kontakt, wiec jesli mozesz ...
NitopiR nic nie odpowiedział, tylko spojrzał w górę, na sklepienie sali Zgromadzeń. Po niecalych trzech minutach w poblirzu rozmawiajacych przestrzen zaczeła falować coraz bardzje przypominajac slwetke Zarova.
- Wzywałeś mnie - Zwrocil sie do Nitopira lekko zaskoczonego jego niespodziewanym pojawieniem - i chyba wiem dlaczego.
-Skoro wiesz, to nie ma sensu wdawać się w wyjaśnianie sytuacji. Odpowiedz szczeże czemu ich zaatakowałeś?
Ren tylko wpatrywal sie to w Zarova to w Nitopira
- Rozumiem iż chcecie wyjaśnień na temat incydentu który miał niedawno miejsce - rozejzal sie po sali - ale coś mało nas tu jest. Gdzie jest Maciek, przedstawiciel Imperium i Electry
-Elektry juz nie ma... - odezwal sie REnler wskazujac na cztery wirujace plomienie - Sereus zniknal, nic nie tlumaczac.
-Imperator Faroo wystapił ze Zgromadzenia, gdyż uwarza nas za zdrajców. - dodal Nit - Maciek natomiast nie musi być na tej sali, aby wiedzieć o czym rozmawiamy.
-Zdrajców? A niby to na jakiej podstawie? Własnego zdania? - zpytal Zarov nadwyraz spokojnie.
- Nie mam zamiaru osądzać jego decyzji - Hybryda ponownie odwrocila sie w strone studni - skoro uwarza nas za zdrajców, niech tak będzie. Kiedyś nie uszłoby mu to płazem, ale teraz pozostało zbyt mało czasu żeby bawić się w vendettę.
- Faroo uznal cale Zgromadznie za zdrajcow gdyz nie respektujemy kodeksu, wedle ktorego c914-2711 jako atakujacy powinien zostac zgladzony. A co do ataku to wszyscy widzielismy co pokazal Roevean.
- Widzieliście tylko to co chcial wam pokazać Morlok. - w glosie Zarova slychac bylo niepokojaca nutke - NIe zauwazyliscie jak od poczatku naszej rozmowy Sirrach zachowywała się... dziwnie, ostro stojac przy swojej racji? Negujac kazde wysunięte propozycje. Już wtedy Morlokowie nas zdradzili. Brutalna napaśc Diablicy na moja osobe tylko to potwierdziła. Nasz "atak" na statek był tylko niefortunnym zrządzeniem losu i gdyby nie to, Punkt Zero nie wyglądałby jak teraz wyglada.
-Sądzę że tu się mylisz. - Nit ponownie odwrocil sie w strone Zarova - To co widzieliśmy było prawdą, przynajmniej to co widzieliśmy przedtem. Sprawy zaczęły się komplikować, gdy odnalazł się ten ich WIELKI - wypowiedzial to slowo z wyrazna ironia - przodek. Są jak dzieci, pozbawini dawno temu opieki rodziców. Gdy pojawił się ktoś, kto mógłby ich prowadzić, pobiegli za nim jak owce za pasterzem . Jako rasa są widać niezbyt dojrzali. Ich zachowanie podczas spotkania rady tylko to potwierdza. Nie wiem czemu mieli nadzieję że wyeliminowanie nas mogłoby zatrzymać nasze roje. Ale cóż... jak powiedziałem są niedojrzali
- Nie zmienia to jednak faktu ze nadal... byli w owej chwili czlonkami Zgromadznia. To co nam pokazal Triumwir stawia cie w niekorzystnym swietle C914-2711. Jednak dajemy ci mozliwosc ukazania waszej wersji wydarzen.
- Mojej wersji...hmm...czy warto?...czy ktoś poza wami raczył nas wysłuchać? Oni odeszli ale jesli nalegacie prosze bardzo: - Zarow splotl rece za plecami i wpatrzyl sie w taniec czterech plomieni - Pamietasz Nitopirze jak jakis czas temu informowałem cie o dziwnych zakłuceniach podprzestrzei wokoł osobników biorących udział w naszych testach? Otóz okazało się iż widocznie w wyniku naszych eksperymentów w PZ powstało kontinuum podprzestrzenne. Byc może, a nawet na pewno zaden z was nigdy nie syszał tej nazwy. Otóż kontinum podprzestrzenne jest odpowiednikem czarnej dzióry. Kontinum niczym wezły skokowe łaczy sie z nasza przestrzenią i zaczyna zasysac otaczajca go materię. Ten stan rzeczy trwa do czasu aż powstała szczelina zniknie, lub też zapełni się. Shivanie podczas swych podózy spotykali tysiace takich zjawisk niektóre wielkie pozerajace całe galaktyki, inne mniejsze trwajace mikronowe cześci sekundy.
Kontinum jest bardzo trudne do wykrycia nawet dla nas. W ostatnim czasie wykryliśmy iz w PZ podprzestrzeń zaczeła zachowywać sie w sposób jaki konitunuum odpowiada. Przyczyną tego stanu rzeczy były własnie fluktuajce wokoł naszych osobników.
NIe informowaliśmy was gdyz jest to bardzo delikatna sprawa i kazde złę posuniecnie moze drogo nas kosztowac. Postanowiliśmy wysłac do PZ znacza ilosc naszych sił. Dobra przykrywką okazało się wysłanie jednostek do walki z Borgiem. Jak zauwazyłeś Nitopirze jeszcze zaden statek procz grupy ekspedycyjnej nie wleciał do portalu. Zaczelismy mocno skanowac podprzestrzeń, ale tak zeby nie wzbudzac podejrzen. Jak do tej pory wszystko wygladało wmiarę normalnie. Do czasu aż przybyli Morlokowie.
Od razu wyczuliśmy dziwną siłe emeanujaca z Sirrach. Jej energia burzyła ład podprzestrzeni...ona posługiwała sie magia. Było to dla nas zaskoczeniem. Postanowilismy podjać wszelkie mozliwe kroki zapobiegawcze. Wzbórzona podprzestrzen wokoł diablicy była idealnym miejscem na pojawienie się kontinuum.
W Centum PZ nic nam nie groziło gdyz specyfikacja tego miejca blokuje powstawanie róznych feneomenów. Gorzej było z miejscem w którym diablica teleportowała sie na pokład własnego statku. Tam osłona PZ nie działała. Musieliśmy jakoś temu zaradzić i dlatego wysłaliśmy setki naszych braci by zrownoważyć pole otaczajace Sirrach. Przy okazji sprawdzić czy nowe zdolości sa nabyte czy też wrodzone.
Niestety przeoczyliśmy jedno miejsce...statek na którym diablica przyleciała. Ona przebywała na jego pokładzie dosyc długi czas. W momęcie gdy zaczałem z nią rozmawiać. Wewnatrz statku pojawiło sie kontinuum...reszty nie musze wam opisywać. Znacie ja dobrze z przekazu Roeveana.
-Wszystko ładnie wytłumaczone, tyle że równie dobrze mogłeś to zmyślić wiedząc, że nie bylibyśmy w stanie tego już sprawdzić. REn, mówi się że niewidomi widzą więcej niż inni ludzie. Co ty o tym sądzisz?
- Przypuscmy, ze to prawda. Przypuscmy... Co stalo sie w takim razie z tym okretem. Domyslam sie, ze jakos go izolowales i pozwoliles go wchlonac tej...no wiesz o co chodzi. Jednoczesnie odciales droge ucieczki zalodze. Zerszta skoro tak bylo to cemu nie wytlumaczyles sie wczesniej? Czy moze potrzebowales czasu zeby dopracowac szczegoly tej historyjki ?
- Historyjka, jak to mówiesz, jest prawdziła...jeśli chcecie, moge wam przeslać wszelkie dane dotyczace podprzestrzeni w PZ oraz informacje na temat kontinuum.
Jak zauwazyliscie przed głownym polem Dark Star na statku pojawiły sie inne, mniejsze one to własnie zabrały załoge oraz kilka cennych dla Roju rzeczy. Kontinuum nie mozna było już zastopowac konwencjolanymi metodami, dlatego jedynie co pozostało do zrobienia to odciać cześc naszej rzeczywistości i pozwolic by samo zapłeniło sie materią.
Tylko winny sie tłumaczy... - Zarov spojrzal na Rena - a czy ktoś wczesniej nas spytał jak naprawde było? Czy ktoś sie tym zaintersował? Nie.
Jak zauwazyliscie Sirrach "atakowało" tylko 10 Shivan. Dlaczego?...Przeciez walka mogła zakończyc sie w kilka sekun. Salwa z działek strumieniowych kilkuset Shivan...nie chcieliśmy jej jednak zabijać lecz jesli ktoś z zimną krwia morduje naszych braci nie stoimy bezczynnie.
-Może tak, może nie. - Nitopir mierzyl sie wzrokiem z Zarovem - Dlaczego wiec nie wniosłeś tego wcześniej, gdy Roevean tu byl? Dlaczego nie ujawniłeś, że załoga została przeniesiona ze statku ... i gdzie oni są teraz tak w ogule?
- Czy ktoś nas pytał?...NIE! Załoga jest gdzieś...w bezpiecznym miejscu i zastanawiam sie co z nia zrobić. - odpowiedzial Siergiej odwracajac sie ponownie w strone krawedzi.

W calej sali zapanowala gleboka cisza, a na trzy postacie stojace na krawedzi studni splynelo dziwne odretwienie.


Top
 Profile  
 
 Post subject:
PostPosted: Thu Apr 21, 2005 7:10 am 
Offline
User avatar

Joined: Thu Mar 25, 2004 7:17 pm
Posts: 299
Location: Z tej Cholernej Czerwonej Skały
Szare drzwi kwatery admirała rozsunęły się bezgłośnie... Maciek von Caep, Wielki Admirał Gwiezdnej Floty, Egzekutor Zgromadzenia, Książe Klanu Gangrel, i Strażnik Elizjum, od bardzo dawna nie był tak zdenerwowany... Chociaż to może niewłaściwe słowo. Nie był od dawna tak wściekły - to zdanie lepiej oddaje tysiace myśli, uczuć, i emocjii kłębiących się w Wielkim Admirale.
Zdrada Imperatora, Sereusa i Roevena była dla niego dotkliwym ciosem. Chociaż... Z drugiej strony, sam był bliski otwartej wojny z shivanami, dopóki Siergiej Zarov nie wyjawił prawdziwych powodów swojego zachowania... Maciek, w głębi serca, cieszył się, ze Zarov tak postąpił. Diabły zdradziły, w momencie, w którym odmówiły przesłuchania Haritsuke. Zarov mógł przecież zabić całą załoge, ale ich oszczędził... Bo nie chciał zabijać niewinnych... Von Caep, wampir, który zawsze starał się postępować honorowo, i zwalczać zło... Albo przynajmniej to, co było złem w jego mniemaniu miał pzred sobą wybór... Postąpić nierozważnie, pod wpływem chwili - i zdradzić - samo to słowo, powodowało ze admirał odczuwał zgorszenie, i pogarde - czy dotrzymać przysięgi. Wybór wydawał się jasny. Zostać na dobre, i na złe po stronie Zgromadzenia... Ale decyzja podjeta pod wpływem emocji mogłaby się okazać błedna...

-Enterprise - Maciek, powoli sięgnął do znaczka na swojej piersi - przeslijcie mnie na mostek. wyznaczcie kurs na Delta Serpensis. Jak tylko znajde się na pokładzie, zacznijcie wyprowadzać nas z Punktu Zero. Potem otrwórzcie odpowiedni kanał TransWarp.

Podczas tej podróży admirał będzie musiał pzremyśleć kilka spraw...

_________________
Image


Top
 Profile  
 
Display posts from previous:  Sort by  
Post new topic This topic is locked, you cannot edit posts or make further replies.  [ 20 posts ]  Go to page 1, 2  Next

All times are UTC + 1 hour


Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 2 guests


You cannot post new topics in this forum
You cannot reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot post attachments in this forum

Search for:
Jump to:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group