Wlasnie w tym momencie ostatni statek niegdys swietlanego imperium Anty-Wipu, a obecnie czesci wojsk Chaotic Aliance przypadającej pod dowódzctwo Raflikowi opuscza strefe działania Wisha. Na pokładzie wykończeni ostatnia wojna zolnierze, piloci mysliwcow, technicy, inzynierowie. Pograzeni sa w zadumie, niegdys byla przed nimi swietlana przyszlosc pod "opiekunczymi skrzydlami" Anty-Wipu, ale smierc Mistrza, zmienienie statutu organizacji oraz nagle pojawienie sie Zgromadzenia oraz niedawna wojna, ktora wiekszosc ludzi uznala za przegrana, gdyz odwolano sie do zaklecia ostatecznego, podkopala mocno ich morale. Jedni byli zazenowani, inni zrozpaczeni, jescze inni wsciekli, ale nie mogli nic zrobic. Byli zwyklymi zoldakami. Decyzje byly podejmowane tam, w gorze. a teraz stracili cztery miesiace by wyleciec z Wisha, co jescze bardziej ich dobijalo. Ale wkrotce mialo się to zmienić, juz... zaniedlugo...
- "No panowie wasza cierpliwosc zostala nagrodzona, wlasnie w tym momencie opuscilismy Wisha. Prosze sie przygotowac na drobne szarpniecie, a nastepnie zapasy energi aby nadrobic te cztery stracone miesiace".
Nawet pilot statku transportowego byl wykonczony. chciał podac w tej informacji jakis zarcik, ale nic z tego nie wyszlo.
Statkiem szarpnelo gdy zaczal sie poruszac w nadprzestrzeni. Teraz pokonywał droge w niewyobrazalnie krotszym czasie i trasportowiec pozostala odleglosc pokonal w niecala minute.
Pojawil sie w dosyc zatloczonym kawalku przestrzeni. Zatloczonym przez statki z wyraznymi oznaczeniami Anty-Wipu. Powod takiego zatloczenia był przed nimi.
Various to sredniej wielkosci planeta, jest to "jedynak" w swoim ukladzie slonecznym. Planeta nie ma ksiezyca, ale ma cos znacznie lepszego: otacza ją, niby skorupka broniaca dostepu do jadra, "powlkoka" z asteroidów. Njaprawdopodobniej sa to szczatki ksiezyca, ale co doprowadzilo do jego destruckji, nie wiadomo, jednakze asteroidy pełnią dogodną fortyfikacje obronną przeciwko statkom kosmicznym. Istnieje kilka dziur przez ktore moga przeleciec nawet duze niszczyciele, jednakze musza odpowiednio podejsc, co daje czas obroncom na kontrofensywe. Druga strona medalu to to ze asteroidy mozna stracic na Various i uzywajac niewielkich nakladow wywolac ogromne spustoszenie na powieszni planety, oraz wlasnie statki rowniez muszą odpowiednio podejsć aby wylądować na planecie, lub wylecieć w kosmos.
Sama planeta ma dosyc ciekawe strefy klimatyczne. Prawie połowa Various nalezy do "strefy wiecznych lodow", z bardzo czestymi burzami snieznymi. Panuja tam ekstremalne warunki. Niektóre obszary od setek lat "nie widzialy" slonca z powodu burz. wszystko pokrywa wieczna zmarzlizna, nigdzie nie ma zadnej roslinnosci. w niektorych miejscach powstaly wydmy sniegowe, ktore sa bardzo zdradliwe. Drugą część w większości pokrywa ocean o średniej głębokosci, w ktorym zyja przerozne gatunki ryb, jednak nie osigajace wielkosci wiekszej niz kilka metrow. Na srodku tego oceanu znajduje sie niewielki kontynent, w wiekszosci rowninny, z niewysokimi gorami na polnocy. Wiekszosc kontynentu pokrywa step, jednak istnieja w kilku miejscach skupisa drzew tworzace puszcze. Fauna i Flora jest bardzo roznorodna.
Dlaczego ta planeta zostala wybrana? Byc moze zadecydowala o tym owa mrozna polac terenu, ale przeciez istnieja planety calkowicie pokryte sniegiem. Moze to przez owa "tarcze" z asteroidow, niewiadomo. W kazdym razie byl to nowy dom odłamu Chaotic Aliance, dom Anty-Wipu.
(*Statek Flagowy "Darkness"*)
-"Taaaaak... idealnie." Raflik spojrzal na erkran na mostku dowodzenia. Ekran pokazywał teraz planete oraz kilka najblizej znajdujacych sie statkow.
-"Wiec to bedzie teraz nasza baza główna?" Zaciekawil sie komandor.
-"Tak. Nie ma co dłużej gnić w Ponurym Zamczysku. A po ostaniej walce która ujawniła nasze słabe punkty zamierzam skończyć z flota i rozbudować siły naziemne..."
-"Siły naziemne!? jak w takim razi przedostaniemy sie na inne planety? oraz co siły naziemne moga zrobić wrogim statkom kosmicznym bombardujących nas z kosmosu?"
-"Już ty sie nie bój. Będziemy zmuszali wrogów do walki na naszych zasadach"
-"Ale jak?"
-"Zobaczysz... Tak czy inaczej komandorze Blur wasze zadanie to rozpoczęcie budowy baz. Jednej naziemnej, drugiej kosmicznej. Wszelakie materiały potrzebne do budowy załatwi "Szarancza". Ja mam cos jescze do wykonania. Cos bardzo waznego"
-"Rozkaz generale Raflik" Blur i reszta zalogi znajdujaca sie na mostku zasalutowala, a Raflik powoli opuścił centrum dowodzenia "Darkness". Po chwili mała kapsuła opuściła gigantyczny statek flagowy, i znikła gdzieś w nadprzestrzeni.
_________________ " Zobaczyłem Raflika....
*poke*
Dotkłem Raflika.....
...
Moge juz umrzec" Bokler
Morgana's Parapetowa 16 Feb 07
|