No cóż, sądzę, że wysuwanie jakichkolwiek wniosków negatywnych jest wysoce... Ograniczone. W końcu nie mamy punktu odniesienia poza fantastyką ze znudzonymi elfami, dekadenckimi wampirami i przysypiającymi liczami na czele. Te istoty ogólnie są złym modelem porównawczym z racji ich stagnacji i trwania w czasie bez żadnego postępu.
Pomyślcie tona możliwości. Obejrzeć całą twórczość filmową, zagrać we wszystkie gry komputerowe, zwiedzić całą Ziemię, nauczyć się grać na instrumentach muzycznych, zacząć żeglować, rozpocząć karierę polityczną i wystartować w wyborach prezydenckich... Aktualne możliwości znacząco przekraczają jakieś tam 1500 lat. A będzie jeszcze więcej. Ludzkość się rozwija i jeśli po drodze nie puści się z dymem to czeka na nas 200 miliardów światów do zwiedzania tylko w naszej Galaktyce. A każdy z tych światów potencjalnie oferuje tyle, co nasz Układ Słoneczny.
Pomyślcie o tym z innej strony jak bardzo zmieni się mentalność ludzka. Donikąd już nie trzeba będzie się spieszyć. Od biedy będziecie mogli być takim obserwatorem opisanym przez Roe i podziwiać postęp ludzkości albo samemu czynnie realizować projekty rozwleczone nie na setki czy tysiące, ale miliony lat.
Sądzicie, że istnienie może wam się znudzić. A któż was zmusza do dalszego życia? Sami wybierzecie moment i sposób śmierci. Z drugiej strony sądzę, że do tego czasu spokojnie opracowana zostanie technologia stazy biologicznej. Nie podoba się aktualne tysiąclecie? No to idziemy spać.
Nie należy też uważać, że za ten tysiąc lat dalej będziecie zwyczajnymi ludźmi. Czy aby na pewno dalej będziemy musieli jeść, spać, oddychać? Ludzie pokroju Tilka z pewnością zgraliby swoją osobowość na krzemowy odpowiednik i uzyskaliby niemal boską władzę nad tworami naszej wspaniałej techniki. Ludzie tacy jak ja podrasowaliby się z pomocą nanotechnologii i inżynierii genetycznej by móc bez stresowo z wytworami przyszłości współpracować.
Podejście Boklera, że wyczerpiemy wszystkie możliwości zabawy i rozwoju w moim odczuciu jest błędne. Przypomina mi to prośbę 19-wiecznego angielskiego urzędnika patentowego, który prosił o zamknięcie urzędu, jako, że już wszystko, co pożyteczne wymyślono. Sami przyznacie jak bardzo się mylił. A kreatywność ludzka jest naprawdę nieograniczona i nawet nie zdajecie sobie sprawy, co czyha tam za zakrętem.
Co do argumentu, że to byłaby zabawa w Boga. Czym są masowe szczepienia? A co robi każdego dnia służba zdrowia, jak nie odwlekając moment śmierci milionów ludzi? Co jest złego w tym, że sami chcemy kuć nasz własny los a nie zawierzać jakiemuś nadnaturalnemu bytowi? Ludzie chcą żyć i jest to w nich naturalne pragnienie.
Co do wynikłych nierówności... One już istnieją dzisiaj. Bogate państwa Północy mają prawie darmo antybiotyki, szczepionki, opiekę szpitalną. Takiemu przeciętnemu Somalijczykowi zapewne zagląda śmierć w oczy, gdy zachoruje na wyrostek, a co dopiero przy takich schorzeniach jak rak, który u nas niekoniecznie jest wyrokiem. Pojawienie się kuracji odmładzającej byłoby tylko kolejnym krokiem pogłębiającym tą przepaść.
Niekoniecznie też groziłaby nam zapaść ekonomiczna. Od czego mamy prawo, a prawo w takiej sytuacji mogłoby się stać wyjątkowo drakońskie. Od powszechnej, darmowej sponsorowanej przez państwo antykoncepcji po przymusową sterylizację u nieśmiertelnych. Oczywiście wywołałoby to przemiany kulturalne, protesty większych religii i zmianę w polityce emerytalnej itd.

. I tak do takiej sytuacji by doszło gdyby kuracja od ręki była do kupienia w każdej aptece i za bezcen w postaci pigułek. A na początku pewnie to będzie szereg procesów odnowy biologicznej, które pewnie zabiorą z miesiąc lub nawet dwa i z pewnością będą dostępne kosztowo tylko dla bogatych społeczeństw świata Zachodu. Zanim naukowcy doszlifują procedury, udoskonalą cały proces, zmniejszą koszty towarzyszących leków minie wiele czasu. Z długowiecznością oswoją się politycy, oswoją ekonomiści, oswoją zwyczajni ludzie. To nie będzie nagły i zaskakujący proces. A co do argumentu Irian przed przeludnieniem. A i owszem kolonizacja to nie taki zły pomysł

. Ale zobaczcie w Europie mamy aktualnie ujemny przyrost naturalny w większości rozwiniętych państw a właśnie ludzi z tych państw będzie stać na to w pierwszej kolejności.