Dziś oglądałem z kolegą film 'Cube 2'. Kto nie wie czym była pierwsza część 'Cube' spieszę z wyjaśnieniami. To coś w rodzaju... horroru psychologicznego... tak jakby... Cube, jak wiadomo, to z angielskiego po prostu... sześcian. Grupka bohaterów spotyka się w sześciennej sali, z sześcioma wyjściami. Każde wyjście prowadzi do identycznej sali. W niektóych salach są pułapki. Sposobem na ominięcie pułapki, było stwierdzenie, czy liczba przy przejściu jest liczbą pierwszą... Przy liczbach jedno, dwu czy trzycyfrowych to łatwizna w zasadzie... gorzej przy sześciocyfrowych ;] Jednak w grupce był jednak autystyczny chłopiec, który po spojrzeniu tylko na liczbę, stwierdzał czy jest ona liczbą pierwszą, czy nie. Bohaterowie zmierzali przez sześcienne sale do krawędzi ogromnego sześcianu. Tak wyglądała 'jedynka'...
Dwójka ma tytuł 'Cube 2: Hypercube'. Wygląda to podobnie, tylko bez zwykłych pułapek (jak szybkoporuszające się żyłki, ostrza itd.). I tutaj zmierzam do sedna tego tematu... Hypercube; czyli 'hipersześcian' to teoria bryły czterowymiarowej. Czym są trzy wymiary, wie każdy... Czym jest czwarty? Teorii jest pewnie tyle, co ludzi... W Cube 2 użyto tej, iż czwarty wymiar to czas. W Tesserakcie (hipersześcianie) wyglądało to tak, że bohaterowie poruszali się po sześciennych salach, które zmieniały swoje położenie... w czasie. Jedynym mankamentem tesseraktu, było to, iż dążył do implozji

ale ciekawym było, że znalazły się tam takie osoby, jak "psychoanaliktyczka" która była tak naprawdę kimś innym, legedarny haker w postaci niewidomej nastolatki, chłopak, który napisał trojana, za pomocą którego włamano się do Pentagonu bodajże, prywatny detektyw, była matematyczka z największego światowego koncernu zbrojeniowego, jakiś generał, pracowniczka tegoż koncernu, prawniczka broniąca tego koncernu w sprawie o prawa do gry którą napisał ten chłopak od trojanów (która traktowała o walce graczy w sieci w tesserakcie właśnie ;] ) i chyba tyle... Nieważne... Ciekawi mnie, jakie wy znacie teorie na temat 4 wymiaru i tesseraktów... okropnie mnie ten temat zaciekawił. W sieci trochę informacji jest, ale dla kogoś z moim niewielkim w tej chwili wykształceniem, wzory teorii hipergrawitacji są raczej niezrozumiałe ;]
Myślę, że Distant szeroko wypowie się na ten temat, gdy dorwie się do forum... Właśnie jego wykładu jestem najciekawszy ;]