Boki, ja nie twierdzę, że ten powód uśmiercania bohatera jest dobry. Nie twierdzę też, że jest zły.
Twierdzę natomiast, że jest łatwy, jak z resztą sam przyznałeś. Aby sprawić, żeby nasz bohater poczuł to, co my, doznał trudu i bólu, trzeba się wysilić.
Natomiast zabić bohatera jest najłatwiej.
Dis, zdaję sobie sprawę, że nie napisałem jasno, dlaczego nie zgadzam się z zacytowanym zdaniem. Trochę odpłynąłem i postaram się teraz to naprawić
Uważam, że odmienianie nas samych za pomocą odmiany naszego bohatera jest rzeczą mało prawdopodobną. Zmianie zazwyczaj towarzyszy jakiś wysiłek, natomiast zabić bohatera można jednym zdaniem.
Nie uważam jednak podejścia do sprawy za naiwne. Zakładam, że jest ktoś, kto rzeczywiście w ten sposób potrafi odmienić własną osobę. I choćby to był przypadek jeden na tysiąć, to ze względu chociażby na ten jeden przypadek nie ośmielę się nazwać takich prób naiwnymi.
Ludzie grający w lotka mają mniejsze szanse na zwycięztwo. O szukaniu kart w RO już nie wspominając.
_________________ A dark knight is sworn to power.
His heart knows only hatred.
His blade destroys his foes.
His word speaks what he desires.
His wrath brings ethernal damnation.
|