"NitopiR był już przy wyjściu z komnaty spotkań , kiedy zatrzymał się w pół kroku , zupełnie jakby coś sobie przypomniał . -Zarov , czy kryształy są w dalszym ciągu dla ciebie dostępne ? "
- Większość, pozostał tylko jeden u Dam”Kawash lecz problem jego braku został niedawno rozwiązany – Nitopir spostrzegł subtelną zmianę na twarzy Zarova, stała się bardziej pogodna, jakby wielki ciężar spadł mu z serca.
- Powiem inaczej. Potrzebuje jednego kamienia.
- Do czego? – podejrzliwe spytał Zarov.
- Doskonale wiesz stary łgarzu.
- Fakt. Pewnych nawyków trudno się oduczyć. - odparł z uśmiechem.
- W twoim wypadku nawet bardzo trudno, nie odpowiedziałeś na moje pytanie.
- Jakie?
- Sergiej!
- Hehe.. trochę humoru nie zaszkodzi.
- W twoim wypadku może oznaczać to tylko kłopoty – surowo dodał Nitopir – Więc, co z kamieniem.
- Na jak długo go chcesz?
- Kilka minut.
- Dobrze – Zarow począł zdejmować jedną z gwiazdek przy kołnierzyku munduru – Za 5 minut spotkamy się w galerii na stacji – wręczył Nitopirowi kryształ i odszedł.
Tymczasem w ciemnej chmurze otaczającej siedzibę zgromadzenia zapanowało dziwne poruszenie. Wcześniej bezczynnie dryfujące jednostki Shivan, zaczeły formować szyki. Umieszczony obok stacji czarny portal co jakiś czas wypluwał ze swego wnętrza najeżone szpicami okręty.
Jednocześnie miedzy olbrzymami manewrowała niewielka kapsuła, niosąca w swym wnętrzu przesłanie Zgromadzenia. C914 z galerii na stacji uważnie śledził tor jej lotu. Gdy znikneła za welonem ciemnych chmur pobieżnie obiegł wzrokiem cały wid oczy mu obszar przestrzeni Punktu Zero.
Tuż za nim z cienia wyszedł Nitopir.
- Masz – wręczył Zarovowi kamień, ten przez chwilę ważył go w rękach i ponownie wpiął w gwiazdę na swym mundurze.
- Czy to już się zaczęło – spytała hybryda bio-roju – wyglądając przez wielkie niczym witraże okna galerii.
- Tak – odparł krótko c914 i dodał - Będę potrzebował jednego z twych statków - sferę. Chciałbym żeby była gotowa jak najszybciej tutaj w Punkcie Zero.
- Mhmm..dobrze.
- Radzę wam także zacząć własne przygotowania, Rój nie będzie czekać.
- Jeszcze jakieś sugestie, życzenia? – z ironią w głosie spytał Nitopir.
- Jedna..a właściwe dwie rzeczy. Pierwsza, podczas mojej nieobecności niech nikt nie zbliża się do stacji i innych budowli Shivan. Druga, sfera musi być pozbawiona załogi, na jej pokład wejdą tylko Sithowie, ja i jeśli masz ochotę ty ze swoją świtą oraz Renler.
- O mnie się nie martw Sergiej na pewno nie oddam ci w twoje czerwone łapska okrętu bio-roju. – na twarzy c914 pojawił się uśmiech.
- Czyżbyś nie ufał moim zdolnością pilotażowym
- Nie – rozbawiony odparł Nitopir.
Zarov uaktywnił kryształ i jego postać rozpłynęła się w powietrzu. Chwile później czerwone okręty jeden po drugim poczęły wylatywać z Punktu Zero.
- Koniec jest już blisko – skomentował Nitopir po czym pospiesznie wyszedł z komnaty.
_________________
|