W ścianie kuźni otworzył się nagle portal. Wyszła z niego postać zagłębiona w lekturze opasłego "Indexu Firm Handlowo-Usługowych Muliświata" znanego i lubianego wydawnictwa Gadane Inc.
- "Kuźnia Zakonu Cienistego Młota" - Mazoku spojrzał do książki, a potem na szyld - To tu!
- Ano... Czego tu do cho... eghm... chciałem powiedzieć... czego sobie szanowny pan życzy? - odpowiedział mu uprzjemnie Golas.
- Produkujesz tu broń, prawda?
- Taaak...
- A czy przyjąłbyś zlecenie specjalne? Za odpowiednią zapłatą oczywiście :>
- Tzn?
- Chciałbym złożyć zamówienie na trzy latające statki.
- Na co? O.o"
- Nie przejmuj się... Rzucaniem zaklęć antygrawitacyjnych mogę się sam zająć. Potrzebuję tylko trzech kadłubów z lekkiego ale wytrzymałego drewna, najlepiej z Entów jakby ci się udało jakichś znaleźć :] Poza tym wiesz... trzy maszt, duża nadbudówka, luksusowo wyposażone kabiny, w tym jeden apartament i kilka kajut dla gości i cel dla więźniów. Żagli, takielunku i załogi nie trzeba... Długość około 50 metrów, kolor czarny ^^
- Yyy...yasne ^^" A zapłata? W złocie? W klejnotach? W naturze? :]
- Heh... Bądźmy ludźmi praktycznymi...
Maozku wyjął z kieszeni książeczkę czekową, oderwał z niej jedną kartkę i w polu "kwota" zaczął wpisywać dziewiątki.
- 9... 9... 9... już... - Maz oderwał wzrok od kartki. - 999 999 999 sztuk złota. Mam nadzieję, że wystarczy? ^-^
- Nie mogłeś po prostu napisać: "1 miliard"? ^^"
- Płacić miliard sztuk złota za trzy statki? Zwariowałeś?! O.o"
- Przecież 999 999 999 to to samo...
- Jak to samo? To przecież cała 1 sztuka złota różnicy! - obruszył się Mazoku. - Poza tym wychodzi równo po 333 333 333 sztuk złota za jeden statek, a jakbyś chciał podzielić miliard na trzy, co?
- Dziwny jesteś...
- Cóż... Czyli rozumiem, że umowa została zawarta - Maz przystawił do czeku imponującą, woskową pieczęć Agendy (która, nawiasem mówiąc, zakryła połowę jego powierzchni) i podpisał się zamaszyście.
- No dobra... - Golas wystawił chciwie rękę po czek, jednak Mazoku schował go do kieszeni.
- Najpierw statki ;P - rzekł i rozpłynął się w powietrzu.