[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 456: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 456: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 456: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 456: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 456: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 456: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 456: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 456: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 456: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 456: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 456: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 456: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 456: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 456: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 456: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 456: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 456: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 456: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 456: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 456: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 456: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 456: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 456: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 456: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 456: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 456: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 95: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 95: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 95: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/bbcode.php on line 95: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/functions.php on line 4246: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /includes/functions.php:3685)
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/functions.php on line 4248: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /includes/functions.php:3685)
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/functions.php on line 4249: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /includes/functions.php:3685)
[phpBB Debug] PHP Notice: in file /includes/functions.php on line 4250: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /includes/functions.php:3685)
Multiworld • View topic - Baator

Multiworld

Nothing is impossible in the Multiworld
It is currently Thu Apr 03, 2025 10:34 pm

All times are UTC + 1 hour




Post new topic Reply to topic  [ 45 posts ]  Go to page Previous  1, 2, 3
Author Message
 Post subject:
PostPosted: Sun Jan 14, 2007 2:02 pm 
Offline
User avatar

Joined: Mon Nov 07, 2005 7:16 pm
Posts: 55
Location: Czestochowa
Nergal i Chimeria pojawili się w głównej sali zamkowej.

-Gdzie ja jestem, za kogo się masz i w ogóle, po co mnie sprowadziłeś. Zaraz ja tą sale pamiętam, to sala w zamku Boklera. Służysz mu?? Po co mnie tu sprowadził i dlaczego od razu nie mówiłeś, że Sędzia chce się zemną zobaczyć???. Powiem Sędziemu, że ma bezmózgiego idiotę za posłańca, skutecznego, ale idiotę.

-Tak Chimerio To był kiedyś zamek Boklera.
-Jak to był??. Niby, dlaczego już nie jest??
-Bo Sędzia przeniósł się do Dziewiątego piekła i podarował mi tą posiadłość A co do służenia Boklerowi to mu nie służę i nie służyłem.
-Więc to z własnej woli mnie tu sprowadziłeś. Zostaje pytanie, dlaczego?? I do diabła, kim jesteś??
- Wybacz brak moich manier Chimerio. Jestem Nergal nowy władcza piekła.
-O_o ?? Ke?? HAHAHA chyba żartujesz., a co niby z Boklerem??
-Nie żyje.
-AA to zmienia postać rzeczy. Więc, po co mnie tu sprowadziłeś???
-Może o tym porozmawiamy w pomieszczeniu bardziej wygodnym,gdzie będziemy mogli usiąść, napić się czegoś i spokojnie porozmawiać.Dobrze??
-Niech i tak będzie.
-Więc proszę podąż za mną. Może chcesz coś zjeść lub odświeżyć się.
-Nie dziękuje, choć mogłabym coś przekąsić.
-Dobrze.

Oboje szli długim korytarzem aż doszli do salonu, gdzie już były przyszykowane przekąski, trunki.

-Proszę usiądź- Nergal wskazał ręką skórzane fotele, przy których stały ów przekąski i trunki.

Chimeria podeszła do przekąsek i zaczęła je jeść.

-A teraz wybacz mi ,na chwile muszę cię opuścić żeby zdjąć tą zbroje i przyodziać się w coś bardziej komfortowego.

Chimeria skinęła głową i dalej pałaszowała przekąski które spakowały przepysznie. Może dlatego że dawno nic w ustach nie miała. Tymczasem Nergal opuścił salon by się przebrać.

_________________
NO MORE TALK !! NO MORE WAITING !!
THE PRICE FOR YOUR ARROGANCE WILL BE PAID IN BLOOD!!


Top
 Profile  
 
 Post subject:
PostPosted: Sun Jan 14, 2007 2:56 pm 
Offline
User avatar

Joined: Sat Apr 17, 2004 4:46 pm
Posts: 925
Location: Z krain, których nie ma na mapie.
Nergal zniknął za drzwiami, a Chimeria usiadła na fotelu. Przejechała palcem po skórze podłokietnika i połknęła ostatni kęs przysmaku. W sumie, dopiero teraz miała okazję zjeść coś dobrego. Ostatnie wydarzenia nie dały jej czasu na posilenie się. Jedno porwanie, walka, spotkanie z imperatorem i znów porwanie...
-Powinnam się chyba zacząć przyzwyczajać.- oparła się wygodnie i spojrzała na salę.
Zamek sędziego Boklera. Była tu kiedyś. Mawia też.
Wiedźma była ciekawa jak to się stało, że wielki sędzia nie żyje. Ktoś go zabił po ataku na Foorstin?
"Osobiście nie był na planecie."- pomyślała przyglądając się stołowi.
Nie miała nawet pewności czy on sam stał za atakiem. Wiadomo było, że diabelskie siły.
"Z Darkstarem na czele..."- spochmurniała wspominając jego wołanie o zabawkę.

Chimeria zastanowiła się co też znów moce piekielne kombinują i dlaczego ona znów ma być w to zamieszana.

-Nanda...istna klątwa...- jęknęła do siebie.

Westchnęła sięgając po kielich i rozkoszując się miękkością fotela oraz chwilą błogiego spokoju czekała na powrót Nergala.
Zapowiadało się ciekawe spotkanie.


Top
 Profile  
 
 Post subject:
PostPosted: Tue Jan 16, 2007 12:14 pm 
Offline
User avatar

Joined: Fri Jan 28, 2005 11:18 am
Posts: 231
Location: Między smiertelnymi
- Ty sukinsynu!!! - Darkstar wziął porządny zamach mieczem na czarną postać.
Ta tylko odskoczyła na bok śmiejąc sie, upadły był już bardzo wykończony walka trwał kilka godzin a przeciwnikowi nie zrobił nic. Zatrzymał się dysząc.
- Czego sie spodziewałeś, że jak załatwisz Abbadona, w czym ci pomogłem tak sobie zajmiesz jego miejsce.
- Obiecałes!!!
- I nie tylko tobie. Posiadasz potężną moc co chcesz więcej.
- Musiałem zabić również Gabriela.
- To była twoja inwencja twórcza, bardzo dobrze wiedziałeś że on się czegoś domyśla. To akurat była dobra droga do załątwienia sprawy.
Lecz twój czas no jak to powiedzieć się kończy.
- Ty...

Męzczyzna w czerni wyciągnał ręke przed siebie i darkstar stanłą cały w płomieinach,
Nogi poczeły rozpadac się na gnijące pasma skóry po tym mięśni, pożniej rozwiały się w proch. Jedno porządne uderzenie w brzuch, spowodowało ze uderzył w pobliską scianę tracąc przytomność. Mężczyzna wydobył miecz i zatakował.
- Stój Z.
- Ostrze zatrzymało się kilka minimetrów od czołą updłego niszczyciela.
- A tobie co znów do tego.
Istota w bieli podeszłą bliżej.
- Poczekaj przecież wiesz że rozgrywka się jeszcze nie skończyła daj mu szansę karę już otrzymał. A może się jeszcze wiele razy przydać.
- Hmm...
- W sumie w tym się zgadzamy...
- Nie zgadzamy się, tylko idziemy na chwilowy kompromis.
Obie postacie znikły pozostawiając gorejące ciało Darkstara. Kilka godzin pożniej zauważyła je pewna Shiva.

_________________
Image


Top
 Profile  
 
 Post subject:
PostPosted: Tue Jan 16, 2007 2:13 pm 
Offline
User avatar

Joined: Mon Nov 07, 2005 7:16 pm
Posts: 55
Location: Czestochowa
Shiva z oddali zobaczyła dogorewające ciało które kiedyś przypominało Darkstara. Zbliżyła się szybko by sprawdzić czy to on . Niestety przypuszczenia Shivy okazały się prawdziwe to było kiedyś ciało Darkstara. Przykucnęła by sprawdzić czy jeszcze dycha .Wtem Darkstar odwrócił głowę i rzekł.
-Czego chcesz kobieto.

Shiva odskoczyła do tyłu i odruchowo sięgnęła po swoją włócznie .

-Przysyła mnie Nergal . Prosił mnie bym cie znalazła i przyprowadziła do zamku bo jest jakaś ważna sprawa.

Shiva pomogła wstać Drakstarowi i razem zniknęli.

Tymczasem na zamku.
Nergal przebrał się w uranie szlacheckie i szedł korytarzem do salonu , gdy jedne drzwi się otworzyły i wyszły dwa diabły

-Panie wzywałeś ?
-Tak .Shiva jeszcze nie wróciła ??
-Nie .
-Jak wróci to powiedzcie jej że na nią czekam
- A jeszcze jedno weźcie diabły do pomocy i od izolujcie Dziewiąte Piekło tak żeby nic tam nie trafiło i z niego nie wyszło . Następnie ma tam być zero magii ( prócz wierzy )
-Ale dlaczego panie
- Zdarzyły się tam rzeczy które powinny zostać zapomniane i są zbyt niebezpieczne . Może jak nadejdzie taki czas to znowu otworzymy dziewiąte piekło. Na razie ma zostać zapieczętowane .
-Ale panie to długo zajmie
-Macie wziąć ddddddduuuuużżżżżżoooo diabłów do pomocy zrozumiano.
-Tak panie już ruszamy
-Ma to być zrobione jak najszybciej , bo musimy zająć się nowymi sprawami.

Diabły skinęły głowami i poszły.Nergal podszedł do drzwi salonu i już miał je otwierać, gdy podbiegła do niego Shiva
-Panie sprowadziłam Darkstara ale jest on umierający
- Jest przytomny
-Tak
-To go podlecz tak jak będzie chciał , przecież potrafisz to zrobić.
-Już idę
- Powiedz mu żeby przyszedł do salonu bo tam na niego czekamy z Chimerią.

Shiva odwróciła się i poszła do Darkstara.
Nergal w końcu otworzył drzwi od salonu i wszedł .
-Przepraszam Chimerio za to czekanie .
Nic nie szkodzi
- Więc powodów twojego pobytu tu jest kilka.
Nergal podszedł do foteli i usiadł.
-Więc pierwszym powodem jest pewien łuk który posiadasz i który bym chał odzyskać.
- Tak naprawdę ??
-Oczywiście nic za darmo . Co byś chciała za ten nic niewarty łuk?

_________________
NO MORE TALK !! NO MORE WAITING !!
THE PRICE FOR YOUR ARROGANCE WILL BE PAID IN BLOOD!!


Top
 Profile  
 
 Post subject:
PostPosted: Wed Jan 17, 2007 2:49 pm 
Offline
User avatar

Joined: Sat Apr 17, 2004 4:46 pm
Posts: 925
Location: Z krain, których nie ma na mapie.
-Chcesz... mój łuk?- spytała spoglądając podejrzliwie.
-Owszem.
-Również Darki się nim interesował. Chciałabym znać powody, dla których miałabym ci oddać ten łuk.
Nergal milczał przez chwilę, toteż Chimeria ciągnęła dalej.
-Oboje doskonale wiemy, że nie jest tak bezużyteczny jak powiedziałeś. Nawet jeśli jakimś sposobem starciłby moc, to nie starałbyś się o jego zdobycie.
-Powiedz co oczekujesz w zamian i potargujemy się.
-Najpierw musisz zdobyć moje zaufanie.
-Słucham?- spytał zdziwiony.
-Mama uczyła mnie by nie ufać obcym. Opowiedz mi co się stało w Baatorze. Dlaczego Bokler nie żyje i co się dzieje z Darkstarem. A także jaki poza łukiem masz do mnie interes. Wtedy pogadamy o transakcji. Acha, no i opowiedz dlaczego odizolowłeś dziewiąte piekło.
Nergal spojrzał groźnie na wiedźmę. O ile pierwsze pytania rozumiał, o tyle nie wiedział skąd Chimeria miała informacje o zamknięciu dziewiątego piekła... i nie podobało mu się to.
Wyglądało na to, iż wiedźma wyczuła jego reakcję i od razu przeszła do krótkiego wyjaśnienia.
-Nie podsłuchiwałam i nie mam tu szpiegów. Mam tylko... za dobry słuch.- uśmiechnęła się jednorazowo kłapiąc uchem.- A ty za głośno mówiłeś.
-Czego pragniesz?- powiedział po chwili ciszy, jakby unikając odpowiedzi na pytania.- Potęgi, władzy, pieniędzy...
-Aj, jakie to schematyczne.- przerwała unosząc energicznie dłonie na wysokość twarzy.- Potęga? Nie narzekam na swoje umiejętności magiczne, jestem z nich całkiem całkiem zadowolona. Władzy? Mam ją w CA i tam jest wystarczającym ciężarem dla mnie. Poza tym mam Mgielnię, a niedługo Gymekis będzie też moja. Podziekuję na razie. Pieniędzy? - na końcu wyciągniętego palca zawirowała jej złota moneta, która po chwili zamieniła się dym.- Nie, pieniądze mnie nie interesują.
Nergal westchnął z lekkim uśmiechem.
-Musiałem spytać. Standartowe życzenia ludzi. To niemal jak formalność do odbębnienia.
Wiedźma uśmiechnęła się szeroko.
-Nie zbywaj mnie, panie Nergalu. Jestem uparta.
Pod naporem uporczywego spojrzenia jadowicie zielonych oczu, nowy władca piekła westchnął ze zmęczeniem. Jak tak mała wiedźma mogła być tak uparta.
-Przejdźmy więc do rzeczy. Nie żeby mi się śpieszyło na Foorstin...- Chimeria z niemal grymasem niezadowolenia wspomniała, o tym, co się dzieje na górze.- Ale moja ciekawość nie może dłużej czekać.
-Ciekawość to pierwszy stopień do Baatoru.- Nergal uśmiechnął się pod nosem.
-Nya, skoro więc tu już jesteśmy możesz mi opowiedzieć trochę więcej.- złożyła z zadowoleniem dłonie, po czym spojrzała przeciągle po gospodarzu piekła.- A potem porozmiawamy o ewentualniej zapłacie.- wiedźma wypowiedziała zdanie wolno, z silnym naciskiem na słowo "ewentualnej". Założyła nogę na nogę, podparła brodę ręką i z zaciekawieniem wpatrywała się w Nergala.- Może będzie to pomoc jakiej mi udzielisz w trudnej sytuacji, może umowa, może... zaproszenie do organizacji....


Top
 Profile  
 
 Post subject:
PostPosted: Thu Feb 01, 2007 7:42 pm 
Offline
User avatar

Joined: Fri Jan 28, 2005 11:18 am
Posts: 231
Location: Między smiertelnymi
Shiva chodziła w koło po pokoju, była juz wykończona, może nie brakiem sił, tylko pomysłow jak choć troche uleczyć leżacego na stole darkstara. Pokój wypełniony był przerożnego rodzaju sprzętem medycznym, jakimiś płynami, dokoła leżały księgi i magiczne karty.
Cholera nic nie działa, magia moje umiejetności, cały ten diabli by go sprzęt medyczny.
Dwóch stojących do pomocy diabłów złośliwie spojrzało po sobie.
Pierdolone truchło.
Darkstar a raczej to co z niego zostało, leżał na stole, podpięty do aparatury, podtrzymujcej egzystencje w tym świecie. Całe ciało było spalone, na ciele nie było ani jednego włoska, skóra zchodziłą płatami, marszczyłą się odkrywając wszedzie mięśnie. Zamiast oczu pozostały dwa czarne oczodoły w których coś się jescze jarzyło. Lekkie płomyczki tańczyły w otchłani, patrząc na nie można było przykleić się do nich nie mogąc oderwać wzroku tracąc powoli zmysły i popadać w obłed i szaleństwo.
Shiva po kilku godzinnach bezowocnej walki, opuściłą pomieszczenie. Kierowała się długimi korytarzami pałacu dzuiewięciu piekieł do komnaty w której rozmawiał Nergal z Chimerią. Po pokonaniu kilku kondygnacji staneła przed drzwiami do ich komnaty. Odsapneła lekko i otworzyłą drzwi. Szybko weszła do środka, zwracajac n siebie uwagę.
Słucham Shivo, co z naszym pacjentem. - Nergal zaczał pierwszy.
Nic wpakowałam w niego tyle że nie jedną kilkutysięczna armie by na nogi postawiło.
Jak to?
No nic tylko dzwonić po łodzkie pogotowie.
Dobry kawał masz go doprowadzic do stanu używalności natychmiast.- stanowczy głos Nergala rozszedł się po komnacie, niosąc ze sobą chłód.
Tak jest. - Shiva wysyczała przez zęby.
Wróciła do komnaty gdzie lezł Darkstar, było w inej przerażająco chlodno i nieprzytulnie nawet jak dla niej, zdziwił ją fakt że nie było w środku dwóch diabłow którzy mieli jej pomagać. Zacisneła pięsci w złości całą ta sytuacja i postawa Nergala żle na nia działały. Przygryzłą warge, dopiero teraz zauważyłą że stół był pusty ine było ciała, nie było diabłów, nie było nic nadzwyczajnego poza tym chłodem.
- Nergal sie wścieknie, i dlaczego to ja oberwe.

_________________
Image


Top
 Profile  
 
 Post subject:
PostPosted: Sun Feb 11, 2007 3:41 pm 
Offline
User avatar

Joined: Mon Nov 07, 2005 7:16 pm
Posts: 55
Location: Czestochowa

_________________
NO MORE TALK !! NO MORE WAITING !!
THE PRICE FOR YOUR ARROGANCE WILL BE PAID IN BLOOD!!


Top
 Profile  
 
 Post subject:
PostPosted: Sun Feb 11, 2007 9:24 pm 
Offline
User avatar

Joined: Sat Apr 17, 2004 4:46 pm
Posts: 925
Location: Z krain, których nie ma na mapie.
Podróż po łuk nie trwała dłużej niż pół godziny, toteż Chimeria raz dwa była z powrotem w zamku Nergala. Jednak sala była pusta.

-No tak bez powitania?- mruknęła pod nosem wiedźma i rozejrzała się uważnie.
Coś kusiło ją by zrobić sobie wycieczkę po piekielnym zamku, mimo iż miała świadomość jak lekkomyślne i nierozważne by to było.

-A kiedy ostatnio zrobiłam coś rozsądnego?- spytała samą siebie i mało nie parsknęła ironicznym śmiechem.
Spojrzała na dłoń. Rana zagoiła się w ciągu minuty, lecz zaschnięta krew zostawiła po sobie nieprzyjemne plamy.

Chimeria westchnęła i stwierdziła, że grzecznie poczeka na Nergala.
Usiadła w fotelu i przez pięć minut oglądała łuk pod różnymi kątami.

-Nie no, umrę z nudów. - wstała i wyszła z sali by poszukać odbiorcy przesyłki.- Przynajmniej nie musiałabym odwiedzać Pieczary Śmierci. Od razu byłabym we właściwym miejscu.- mruczała pod nosem wychodząc na korytarz, z nadzieją, że znajdzie kogoś, od kogo wydusi informacje o miejscu pobytu Nergala.

Chciała szybko załatwić sprawę z łukiem i zająć się profitem jaki uzyskała. Żałowała też, że nie wzięła kuli z Mgielni. Przy jej pomocy łatwo określiłaby miejsce, gdzie podział obiekt jej poszukiwań.

-Noż gdzieś ty polazł?


Top
 Profile  
 
 Post subject:
PostPosted: Sun Feb 11, 2007 10:46 pm 
Offline
User avatar

Joined: Mon Nov 07, 2005 7:16 pm
Posts: 55
Location: Czestochowa
Chimeria spacerowała korytarzem gdy nagle ktoś ją klepnął w ramie .Odwróciła sie i zobaczyła Nergala.
- No wreszcie czekałam na ciebie w salonie z 15min i postanowiłam cię poszukać .
-5min Chimerio . Ale to nieważne ,widze że masz łuk Bardzo dobrze . Możesz mi go już oddać.
-Proszę masz go. A teraz będę już już lecieć bo musze kilka spraw swoich załatwić .
Nergal wziął łuk od Chimerii.
-Więc bywaj narazie .
-Bywaj więc
Chimeria skinęła głową i zniknęła w "sobie znane" miejsce.

_________________
NO MORE TALK !! NO MORE WAITING !!
THE PRICE FOR YOUR ARROGANCE WILL BE PAID IN BLOOD!!


Top
 Profile  
 
 Post subject: Witam
PostPosted: Sat Mar 31, 2007 6:59 pm 
Offline
User avatar

Joined: Sun Sep 24, 2006 1:32 am
Posts: 161
Location: Z niebiańskich zastępów

_________________
http://i104.photobucket.com/albums/m173 ... eatday.jpg

http://stasila.startowy.com


Top
 Profile  
 
 Post subject:
PostPosted: Thu Apr 19, 2007 8:25 pm 
Offline
User avatar

Joined: Fri Jan 28, 2005 11:18 am
Posts: 231
Location: Między smiertelnymi

_________________
Image


Top
 Profile  
 
 Post subject:
PostPosted: Sun May 06, 2007 8:13 pm 
Offline
User avatar

Joined: Sun Sep 24, 2006 1:32 am
Posts: 161
Location: Z niebiańskich zastępów

_________________
http://i104.photobucket.com/albums/m173 ... eatday.jpg

http://stasila.startowy.com


Top
 Profile  
 
 Post subject: Re: Baator
PostPosted: Thu Jan 10, 2008 8:41 pm 
Offline
User avatar

Joined: Thu Jun 24, 2004 12:21 am
Posts: 608
Location: Faîte, Queher
ImageWielkie drzwi otworzyły się powoli. Ze skrzypieniem. Jednocześnie ciała dwóch baatezu w pełnych zbrojach wpadły do środka. Jednemu spadł hełm i potoczył się po posadzce. Drugi ślizgając się po ciemnym marmurze doleciał do przeciwległej ściany i uderzając w jeden z wielu posągów przewrócił go i zniknął w tumanie kurzu.
WWWHałas rozniósł się echem po wielkiej sali.
WWWOśmiu strażników ruszyło w stronę wejścia a Nergal przerwał przeglądanie ksiąg.
WWWKurz opadł.
WWWWszystko ucichło.
WWWCzłowiek zmrużył oczy i spojrzał w bok, gdzie odłożył miecz.
WWWBaatezu powoli podchodzili do na wpół otwartych drzwi.
WWWWyciągnęli broń.
WWWObserwowali.
WWWZbliżali się.
WWWWejście pozostawało puste.

WImage

_________________
Image


Top
 Profile  
 
 Post subject: Re: Baator
PostPosted: Mon Jan 14, 2008 8:27 pm 
Offline
User avatar

Joined: Thu Jun 24, 2004 12:21 am
Posts: 608
Location: Faîte, Queher
ImagePoczątkowo było to delikatne migotanie w szczelinach między skrzydłami drzwi a posadzką, które płynnie przeszło w smugi czerwonego dymu. Sączył się do pomieszczenia powoli, rozchodził się w każdym kierunku, niczym macki sięgał dalej i dalej. Z każdą sekundą również gęstniał przybierając coraz bardziej konkretne kształty.
WWWStrażnicy obserwowali to zjawisko zaskoczeni. Nergal nie odrywał wzroku od rozchodzacych się smug, a jego ręka odruchowo zacisnęła się na mieczu. Wstał.

WImage

_________________
Image


Top
 Profile  
 
 Post subject: Re: Baator
PostPosted: Sun Feb 17, 2008 6:10 pm 
Offline
User avatar

Joined: Thu Jun 24, 2004 12:21 am
Posts: 608
Location: Faîte, Queher
ImageStał na platformie pokrytej ciemnym marmurem, poprzecinanym czerwonymi, pulsującymi liniami. Jego oczy lustrowały widok w dole; dopalające się fragmenty Thellis wyglądały z wysokości sto trzydziestego piątego piętra jak płonące zapałki, ruiny budynków niczym zęby sterczały w górę, tony gruzu walały się wszędzie tworząc wysokie hałdy, a miejsca, w których wybuchły niewielkie ładunki taktyczne były po prostu głębokimi kraterami odsłaniającymi podziemne koryta lawy. Kłęby pary wodnej, siarki i innych toksycznych oparów unosiły się i zasnuwały ziemię.
WWWWWMephis założył ręce z tyłu i podszedł do krawędzi platformy. Nowa, czarna zbroja Armii/Ląd z dystyngcjami Triumwira na prawym i godłem Hegemonii na lewym przedramieniu lśniła perliście w czerwonej poświacie, bijącej od bazaltowo-marmurowych ścian Wieży Triumwiratu. Paradny miecz, bez zbytnich ozdób, schowany w czarnej, skórzanej pochwie, przyczepiony był do pasa i po części uryty pod czarną, metaliczną opończą, falujacą w takt podmuchów wiatru.
WWWPatrzył, jak oddziały morlocków w zbrojach bojowych kierowały kolumny wycieńczonych baatezu i taanari do centr resocjalizacyjnych, obozów koncentracyjnych i obozów pracy. Widział, jak transportowy EMV przyziemił w pobliżu Stalowej Ściany i wysypał się z niego oddział krusajderów z brygady Gehenna, po czym wyprowadzono zeń więźniów, których nastepnie ustawiono pod chłodnym metalem i przykuto do wystających uchwytów.
WWW- Triumwirze - głos morlocka był niski. Mephis zignorował diabła, patrząc dalej, jak uruchamiane są miotacze płomieni, które ogarniają skazanych. Miotali się gwałtownie, ale z każda chwilą ich siły słabły, aż wreszcie płomienie się dopaliły pozostawiając tylko popiół.
WWW- Tak? - Triumwir odwrócił głowę w kierunku przybyłego.
WWW- Dzisiejszy raport - powiedział adiutant.
WWW- Oczywiście Heresh - Mephis kiwnął głową, obrzucił jeszcze wzrokiem bojowe EMV i vikkeny kierujące się nad Baator, po czym ruszył do środka. - Ile czasu jeszcze zabierze uruchomienie infosfery?
WWWHeresh wzruszył ramionami.
WWW- Główny majnfrejm Queheru jest dopiero w fazie rozruchu i minie jeszcze troche czasu, aż osiagnie pełną sprawność. Natomiast jednostki pomocnicze zostały wykorzystane...
WWW- Tak wiem - diabeł przerwał mu machnieciem ręki. Wewnątrz Wieży panował przyjemny półmrok. Czarne, bazaltowe kolumny, poprzecinane siatkami czewonych linii, pulsowały. Kierowali się w stronę potężnego kamiennego biurka, za którym na ścianie zwieszało się ogromne godło Hegemonii; płonący feniks na czarnym, połyskującym tle. Minęli jedyną rzeźbę stojacą w pomieszczeniu. Mephis nawet na nią nie spojrzał. Heresh obrzucił ją wzrokiem i przeszedł go dreszcz. Przedstawiała krzyż z przybitą do niego postacią mężczyzny, jego twarz wykrzywiał grymas bólu, dolną połowę jego ciała i dół krzyża otaczały płomienie. Całość zatopiono w marmurze. Była realistyczna, prawie można było wyczuć ciepło ognia, swąd palonego ciała i usłyszeć krzyk człowieka. Uniósł dłoń, żeby dotknąć kamienia.
WWW- Podoba ci się? - pytanie Triumwira przywróciło go do rzeczywistości. Opuścił rękę i podszedł do biurka.
WWW- Jest taka... - zawiesił głos widząc, że Mephis przygląda mu się z zaciekawieniem.
WWW- Zaskakujaca i rzeczywista?
WWW- Właśnie taka.
WWWTriumwir pokiwał głową, po czym sięgnął po dokumenty.
WWW- Jesteś wolny - powiedział zatapiając się w lekturze. Heresh stuknął butami, zasalutował i wyszedł z sali.

WImage

_________________
Image


Top
 Profile  
 
Display posts from previous:  Sort by  
Post new topic Reply to topic  [ 45 posts ]  Go to page Previous  1, 2, 3

All times are UTC + 1 hour


Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 0 guests


You cannot post new topics in this forum
You cannot reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot post attachments in this forum

Search for:
Jump to:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group