Page 2 of 3

Re: 4chan

Posted: Mon Mar 23, 2009 10:01 pm
by Caerth
Mnie natomiast zastanawia na ile służby różnych państw inwigilują 4ch.
Bo że na /g siedzą przedstawiciele handlowi producentów i dystrybutorów nie jest nową wiadomością wie praktycznie każdy.
Natomiast stopień zainteresowań służb pozostaje otwartą kwestią.
Also: jak by nie było chana, byłoby coś innego, pełniącego tą samą rolę.

ps free porn, hell yeah!

Re: 4chan

Posted: Mon Mar 23, 2009 10:19 pm
by Norrdec
Wielokrotnie ktos postuje swoje durne zdjecie, ktos je zmienia/shopuje i juz mamy meme.

Najczesciej widać to na 4chan... bo to jest hub rozprowadzania ;] A na necie jest tego pelno, nawet my robimy jakies shopy.

Kolejna fajna strona jesli chodzi o takie mementowanie to somethingawful ;p

Re: 4chan

Posted: Mon Mar 23, 2009 10:26 pm
by Distant
c914 wrote:
Otwarcie 4chan.org w przeglądarce to tylko kolejny wybór każdego człowieka.
Ale już znalezienie się tam jako osoba do bezpodstawnego idiotycznego wyśmiania, obrzucenia błotem już nie.
Kup psa i zasłony w takim razie.

sage

Posted: Tue Mar 24, 2009 2:00 am
by korm
rules 1/2

putinsage this shit.

Image

Re: 4chan

Posted: Tue Mar 24, 2009 9:44 am
by Crow
Zdaje się, że wiele osób tak kocha jak i nienawidzi 4chana. W podlinkowanym na początku artykule moot twierdzi, że nie podoba mu się wszystko co dzieje się na /b/. Z drugiej strony słyszałem, że moot kłamie mediom 'for the lulz'. Niezależnie od tego widać, że strona spełnia swoją pierwotną funkcję - jest źródłem wymiany grafik i nawet ludzie którzy nie lubują się w horseporn znajdują tam coś dla siebie.

Zgadzam się z cyferem na temat obrzucania błotem. Pal licho jeszcze, że nabijają się z Ciebie na jakiejś stronce, ale jeśli zaczynają do Ciebie wydzwaniać z pogróżkami to nie jest to kwestia Twojego wyboru.

Lubię w 4chanie natomiast brak przesadnej w naszych czasach poprawności politycznej. Cieszy mnie, że murzyna można nazwać murzynem, pedała można nazwać pedałem a żyda żydem.

Korm - nie jesteśmy 4chanem, więc zasady nas nie obowiązują. Ani 1 i 2 ani, na całe szczęście, chociażby 30.

Re: 4chan

Posted: Tue Mar 24, 2009 3:19 pm
by c914
Kup psa i zasłony w takim razie.
A to rozumiem Disu ze nic przeciwko twoim naked pic z lub bez fotomontażu oraz ciekawym podpisem, plus danymi teleadresowymi nie masz.

Re: 4chan

Posted: Tue Mar 24, 2009 5:07 pm
by Distant
c914 wrote:
Kup psa i zasłony w takim razie.
A to rozumiem Disu ze nic przeciwko twoim naked pic z lub bez fotomontażu oraz ciekawym podpisem, plus danymi teleadresowymi nie masz.
Oczywiście, że mam, ale czego oczekujesz, że pozew sądowy wyśle? Do kogo? Scjentolodzy sobie nie poradzili, a mają dobrze opłaconych prawników. Poza tym nie potrzebuje 4chana by taką akcję odprawić.

Generalnie 4chan nie atakuje pojedynczych ludzi na przypadkowe wezwania newfagów. Takie posty spotykają się zazwyczaj z odpowiedzią "we are not your personal army". Z drugiej strony, jeśli jednak jesteś znany w jakiś sposób w internecie i nie są to pozytywne aspekty... to moja rada jest na topie.

Re: 4chan

Posted: Tue Mar 24, 2009 7:01 pm
by c914
Oczywiście, że mam, ale czego oczekujesz, że pozew sądowy wyśle? Do kogo?
Niczego podobnego nie oczekuje. Popraw mnie jeśli się mylę - akceptujesz 4chanową wersje wszędobylskiej wolność słowa, wyrażania opinii i poglądów jeśli tylko one nie do tycza twojej osoby.

Przykład scjentologów jest chybiony bo w końcu sam Cruise wypowiadał te brednie i mógł zdawać sobie sprawę jak one będą odebrane przez większą rzesze ludzi. Jeśli nie, za własną krótkowzroczność płaci się największe ceny.

Re: 4chan

Posted: Tue Mar 24, 2009 8:18 pm
by Distant
Wszystko przeinaczasz. Akceptuje miejsce jakim jest 4chan, a konkretnie /b/. Istnienie tego miejsca nie zagraża podstawom naszego wszechświata. Są miejsca totalnie liberalne i są z zasadami. Nie musisz 4chana odwiedzać. Obsceniczne materiały na temat niejakiego Cyfera mogę postnąć na naszej-klasie, albo rozesłać trochę mejlowego spamu. Naprawdę nie potrzebuje do tego 4chana. Moja polityka wobec takich miejsc jest prosta: "engage at your own risk".
c914 wrote: Przykład scjentologów jest chybiony bo w końcu sam Cruise wypowiadał te brednie i mógł zdawać sobie sprawę jak one będą odebrane przez większą rzesze ludzi. Jeśli nie, za własną krótkowzroczność płaci się największe ceny.
Akurat tym tekstem potwierdzasz moją tezę. Jeśli nie szkodzisz społeczności na żaden sposób, nie jesteś bufonem, oszustem czy zachłannym pachołkiem świata korporacji (RIAA i inne szejtany). Jesteś zwykłym, mało znanym człowiekiem, który nawet na 4chanie nie pisze to 4chan Cię nie ruszy (Cyfer? I dont giv a shit. We are not your personal army, gtfo new fag). Cruise i scjentolodzy prosili się o kłopoty.

Re: 4chan

Posted: Tue Mar 31, 2009 10:14 am
by Crow
Ciekawe, czy o kłopoty same też proszą się panienki zarabiające rozbierając się przed kamerą. Całkiem sporo ostatnio widziałem wątków 'make a camwhore cry'. Całkiem udanych, jeśli spojrzeć na załączone screenshoty.