Diablo 3 słabe?

Dyskusje o grach i prowadzone sesje gier PBF

Moderator: Crow

User avatar
korm
Posts: 408
Joined: Wed Jan 28, 2009 7:07 pm

zz

Post by korm »

just let me leave it here:

http://www.metacritic.com/game/pc/diablo-iii

co ciekawe wiekszosc negatywow to recenzje, podczas gdy pozytywy to damage control/frajerzy buttmad na negatywne komenty.

Czekam tylko, az rubryka po lewej zapelni sie 10/10 GOTY tak jak w przypadku Ass Effect 3.

[spoiler]ludzie, ktorym sie ten syf podoba lubia zle gry[/spoiler]
give her the dick
User avatar
Lockwood
Posts: 22
Joined: Wed Jan 28, 2009 7:57 pm

Re: D3-Day

Post by Lockwood »

Kormie, przesadzasz.

Mass Effect 3 też mnie rozczarował, co nie znaczy, że uważam go za grę złą. Ba. Uważam go za prawie tak dobrą jak jedynka i dużo lepszą niż dwójka. Dodatkowo bądźmy szczerzy - masa błędów i niedoróbek obu części została poprawiona, dla mnie cały klimat (oprócz zakończenia) idzie in plus.

Przy D3 jest jak dla mnie dużo lepiej niż w 2. Większość hejterów pisze o tym "braku customizacji" i "casualowości" rozgrywki. I take that as a load of bullcrap. W D2 były praktycznie 2/3 "jedyne słuszne buildy" na postać. Teraz masz do wyboru do koloru - jasne, że niektóre skillsety będą mocniejsze od innych, ale ja nie widzę tutaj takich, które są bezużyteczne. Jedynie nie podchodzą pod mój playstyle.

W takim wypadku jest przyjemniej. Poza tym RMAH jeszcze nie wystartował a każdy flamer na ziemi już wie, że to będzie sklep pay2win (win co? bo ja nie wiem jak można "wygrać" w Diablo), że Blizz nas kosi na kasę i że w zasadzie drogo i bleee. A dodatkowo jeszcze nie zapomnijmy o DRM-ach! No bo to chamstwo!

Ja nie mam problemu z podpięciem do neta - internet jest teraz praktycznie wszędzie. Dla no-life'ów, którzy chcą grać nawet na wczasach - to raczej też nie problem, bo są przygotowani z góry. A skoro dostaję dobrej jakości produkt to naprawdę nie mam problemów z tym, że wymagane jest stałe połączenie z blizzem. W tej grze nie ma się żywcem co stać, żeby nagłe DC miało wywrócić zycie gracza do góry nogami.

Mnie się Diabełek trzeci podoba, gra się przyjemnie, jest rozpierducha - może być jedynie coraz ciekawiej. Zobaczymy co z tego wyjdzie.
User avatar
Crow
Posts: 2585
Joined: Fri Aug 29, 2008 10:51 am

Re: D3-Day

Post by Crow »

@Korm - z tego co widzę, większość negatywów, to ludzie rageujący na to, że serwery są down pierwszego gra a nie recenzje właściwej gry. Jasne, nikt nie lubi DRM, ale pad serwerów pierwszego dnia jeszcze nie znaczy, że gra jest 0/10 ...
User avatar
korm
Posts: 408
Joined: Wed Jan 28, 2009 7:07 pm

Re: D3-Day

Post by korm »

Owszem ass effect 3 jest prawie tak dobry jak me1. Oto bezposredni przyklad gameplayu:

Image

1. w me1 liczby/skille/eq posiadaly jakies znaczenie, 2 przypominala juz bardziej shooter, ass effect to trigger happy homo wersja gears of war

2. naciagany homo scenariusz: pewnie w polskiej wersji nie bylo to az tak widoczne, lecz w angielskiej ta pieknie tracaly wszystkie "I had a husband" instrad "I was married" i pochodne, az zaluje, ze pokasowalem screeny, ktorymi czestowalem Disa

3. twarz tali

4. twarz tali

5. twarz tali

6. oparcie scen z intra/outra na deviantartowych stock photo <tak jak i tali face>

7. wyciecie czesci gry i zrobienie z niej dlc <ten ekstra ziom z druzyny - sa po nim slady w kodzie bazowej gry, byl o tym art na jednym z growych blogow>

8. twoje wybory tak naprawde gowno znacza

9. zakonczenie

10. wszystkie smieszne motywy graficzne powiazane z spritami/2d plaszczyznami udajacymi 3d

11. zabawa z dlc, pamietam jak ktos kiedys policzyl ile kosztuje cale ass effect z wszelkim dlc/super bonusami/reszta syfu <cena z dnia premiery>

12. LOL PO CO KOMU MIASTA?! FF XIII LEADING THE WAY!

13. pamietasz space exploracje z 1? ofc bazowana na star control 2, ale bylo calkiem fun, TOO BAD NO MORE OF THIS SHIT

14. porownaj kolo odpowiedzi z me1 do tego z ass effect 3, czyzbym tylko ja widzial roznice?

15. DAT ASS android; szkoda, ze z sutow nie strzela laserami

12. ocena metacritic - po lewej 10/10 GOTY po prawej czerwono, czyzby dlugi kok ea cos tu namieszal?

2 byla quite shitty, ale acceptable natomiast 3 to ass effect.

Co do d3:

1. lol cena, lol zydki z blizzarda, przygotujcie anusa na dodatki po 150 zl dodajace po 10 lvl

2. rmt jest popieprzone, +kolejny sposob na jew-jitsu blizzarda jako, ze legalnie bierze % od chinczykow

3. forever dmr na single player to jeden wielki lol

4. grafika prosto z 2005 roku i jakos dziwnie przypominajaca wowa. Jako, ze nawet u nas juz to odpalono na netbooku to czekam, az ktos to odpali na telefonie. Zaiste gra godna 2012 roku AAA tytul robiony przez stado programistow.

Image

Image

5. skok w stylu grafiki - z dark and cool na wowowskie pastele i ludki jak z warhammera

6. multi ograniczone do 4 graczy

7. brak pvp, "pozniej" <pewnie w dodatku za 150 zl> wprowadza shitty wow-like arene

8. brak lana

9. na yt jest juz vid jak koreaniec przechodzi d3 w 2h, i bez odbicia pileczki z F2 tutaj, bo tam sie dalo skipnac caly content, natomiast ryzojad zapieprza jak helikopterek przez ta ez mode gre. W przypadku normalnych ludzi, nie zerglingow ilosc gameplayu to 6-8h, chyba nawet Shit Warfare 3 mialo dluzszy gameplay.

10. casualizacja, normal = very easy.

11. brak buildow, i klepanie, ze byly 2-3 buildy mozna se shove it up your ass - to byl jeden z elementow oddzielajacych noobow od pro. Teraz noobek dostaje bon, ze jego char nie jest do dupy i w cale nie ssa = wzmacnianie roszczeniowej postawy vide wow

12. piekne drzewka skilli :-----)

13. lubie byc online na serverze kiedy gram single player. Nawet steam nie ma takich gownianych zabezpieczen.


Tak Crow a 90% 10/10 to butthurt blizzdronow

======================================

Przyklad czlowieka lubujacego sie w gownianych grach:

Image
give her the dick
User avatar
Windukind
Posts: 1125
Joined: Fri Aug 29, 2008 12:53 pm

Re: Diablo 3 słabe?

Post by Windukind »

Moja opinia o :D3

Image
We do not sow


Oh, the places you will go! There is fun to be done. There are points to be scored. There are games to be won.
User avatar
Crow
Posts: 2585
Joined: Fri Aug 29, 2008 10:51 am

Re: Diablo 3 słabe?

Post by Crow »

Przeszedłem wczoraj pierwszy akt Wizem, więc podzielę się swoimi dotychczasowymi obserwacjami.

The Good:

+ Grafika z 2003 roku. Wymieniana przez wielu jako problem, dla mnie jest zaletą. Zamiast ‘cutting edge technology’, która po pół roku wydaje się przestarzała, mamy uniwersalny, klasyczny wygląd, który może podobać się latami. Nie wymaga kupowania wraz z grą nowego komputera i pozwala bardziej koncentrować się na rozgrywce, niż trójwymiarowych wodotryskach.

+ Wbrew licznym dowcipom i obawom grafika jest całkiem klimatyczna. Nie jest to co prawda szokujące ‘Diabolo’, ale nie widzę ani kucyków Pony ani nadmiernej pastelowości. Niektóre rejony przypominają może bardziej Baldur’s Gate niż wcześniejsze odsłony Diablo, ale większość posiada ciemny nastrój miejsc dotkniętych mocą piekielną.

+ Fabuła, nawet jeśli prosta, również utrzymana jest w klimacie. Cain przeżywający trafienie meteorytem w intro jest może wątpliwy, ale szalony farmer opiekujący się zmarłą żoną, chorzy wieśniacy świadomi, iż lada moment przemienię się w zombie, czy pustelnik, którego pani pająków pocałowała, składając w nim larwy są całkiem przekonywujące. Oczywiście bliżej jest tu do Armii Ciemności, niż do Sierocińca, ale taki był cel.

+ Gra miała być hack-and-slashem i jest dobry hack-and-slash. Efektowne śmierci potworów, niszczone elementy wyposażenia wnętrz, spektakularne zaklęcia i możliwość wykorzystania elementów scenerii (dość ograniczona) do zadawania obrażeń przeciwnikom działają razem bardzo dobrze.

+ Składając czynniki wymienione wyżej w jeden, gra ma bardzo duży Diablo-feel. Grając w pierwszą część podniecałem się, jak dopracowana jest animacja parowania ataku tarczą. Grając w D3 znowu to doceniam. Szkielety wychodzące z sarkofagów w ścianach, czy potwory wspinające się do wnętrza budynku po oknach, powodują, że nie ma się wątpliwości, iż jest to kolejny Diablo, a nie tylko gra wykorzystująca popularną nazwę.

+ Niestety do tej pory mam dostęp tylko do Polskiej wersji językowej, ale voice acting mi się podoba. Oglądałem kilka filmików z wersji anglojęzycznej i tam też chyba nie jest źle. Arogancka i pewna siebie wizka jest na tyle przekonywująca, że rozważałem wręcz granie cross-dresserem. Koniec końców gram facetem i w polskiej wersji językowej mimo swojego metro-wyglądu postać jest fajnym zimnym draniem badassem.

+ O ile tylko jedna klasa postaci nadawała się dla mnie (jedyny healer/suport jest melee…), to w tym zakresie gra też zdaje się dobrze dopracowana. Wiz sieje spustoszenie swoim AoE, Witch Doctor ma fajne summony, Monk zbawia cały świat swoimi pięściami. Kolejny plus dla gry.

+ Poziom trudności. Jak wiadomo dla mnie bardzo istotny aspekt i jak na razie pod koniec pierwszego aktu – jest na plus. Na początek bije się bezmózgie zombie i nie ma żadnych problemów. W miarę zbliżania się do końca pierwszego aktu musiałem jednak zacząć używać zdolności defensywnych a nawet raz czy dwa zdarzyło mi się zginąć. Nad końcowym bossem pierwszego aktu musiałem trochę popracować. Może to tylko kwestia mojego pinga i FPS, ale mechanika bardzo wymagająca. Musiałem zrezygnować z zaklęć z jakimkolwiek opóźnieniem po rzuceniu, bo nie zdążałem się odsunąć przed atakiem, musiałem trzymać bossa na bardzo dużą odległość, żeby mieć jakąkolwiek szansę na uniki a reagować trzeba było natychmiast na jakąkolwiek oznakę nadchodzącego ataku. Jeśli dalej poziom trudności będzie rósł, albo przynajmniej nie będzie malał w stosunku do tego bossa, to things are looking good.

Semi:

* Buildy i sille. Żeby włączyć możliwość robienia dowolnych buildów, trzeba znaleźć dość dobrze ukrytą opcję. Bez niej jesteśmy ograniczeni do jednego ataku podstawowego, jednego mocniejszego, jednej zdolności defensywnej, itd. Ale po włączeniu tej zaczyna być nieco ciekawiej. Jest bardzo mało slotów na skille i przez to trzeba cały czas wybierać między wieloma dobrymi opcjami. Chciałbym mieć jeden tani atak do spamowania, jedną dobrą nukę, jedno dobre AoE, zbroję, zamrażanie, odrzucanie, chwilową niewrażliwość na obrażenia, może jeszcze atak mniej uniwersalny ale bardzo dobry w określonej sytuacji… ale mam dostępne tylko 4 sloty (w miarę zdobywania poziomów wzrośnie to do 6, nie licząć zdolności pasywnych). W każdej z w/w kategorii ataków mam całkiem sporo rozsądnych opcji do wyboru, w pozostałych czasem też kilka. Na razie wygląda więc, że w ramach tego prostego systemu można tworzyć bardzo różnorodne buildy. Mimo jednak, że sprawdza się to bardzo dobrze, brakuje mi klasycznych drzewek skilli, wydawania skillpointów, czy podejmowania decyzji czy dla mojego stylu gry lepszy będzie +2% crit, czy +1% mana regen. Najwyraźniej niestety, takie decyzje są zbyt trudne dla współczesnego pokolenia graczy…

* AH – Dodanie AH do gry to fajny pomysł. Dodanie takiej gry w grze zawsze jest urozmaiceniem i chociażby w WoWie mam sporo zabawy polując na matsy, sprzedając motory i zbierając na dobry gear. Niestety interfejs AH jest bardzo niewygodny w użyciu. Żeby skorzystać z AH trzeba wylogować się z gry (chyba, że coś przeoczyłem?) i zamiast sprawdzić co tam ciekawego można znaleźć na AH przy każdej wizycie w mieście wygodniej mi jest handlować tylko z NPCami.

* RMAH – Nie mam problemu z zalegalizowaniem chińskich farmerów. Ponieważ gra nie zawiera żadnych elementów współzawodnictwa ciężko mi rzucać tu hasłem Pay2Win. Sam nie planuję niczego tam kupować, ale jeśli w czasie gry poleci mi coś wartego kilka centów, to zawsze dodatkowa przyjemność. Mój jedyny, acz duży, problem z RMAH jest taki, że przez niego Blizzard musiał całkowicie zrezygnować z single playera, wprowadzając masę problemów o których będzie w dalszej części.

The Bad:

- DRM , którego nikt nie lubi w ogólności, ale tu jest wprowadzony w bardzo inwazyjny i przeszkadzający sposób. Nie tylko cały czas do gry niezbędne jest podłączenie do Internetu, ale też cała rozgrywka kontrolowana jest po stronie serwera.

- Sprite lagi doprowadzają mnie do szału. Wbudowany w grę wyświetlacz pokazuje mi pingi rzędu 300 ms, a pozycję większości przeciwników muszę odgadywać, co jest oczywiście dla klasy ranged bardzo uciążliwie. Teleportujące się drzewce, powolne ghoule które otoczyły Cię, jak się nagle okazuje i tak dalej. W niektórych miejscach przechodzimy pod opadającymi toporami i otrzymujemy obrażenia, mimo, że na naszym ekranie wszystko jest ok. Walcząc z bossem pod koniec pierwszego aktu musiałem cały czas atakować w miejsce, w którym wiedziałem że stoi po szarży, bo wyświetlany był w połowie drogi. W WoWie, który jest bardziej grą liczb niż zręcznościową nie stanowi to aż tak dużego problemu. W hack-n-slashu w którym chcesz zmocować pół mapy i później zabić z AoE zanim którykolwiek Cię dotknie przeszkadza to niezmiernie. Jeśli pamiętacie Ragnarok Online i myśleliście że tam były problemy ze sprite lagami, to w Diablo 3 jest jeszcze gorzej.

- Delay na sillach i kolejkowanie zaklęć, które nie istnieje. Fakt, że od użycia skilla do obserwowalnego efektu na przeciwniku mija czasem prawie sekunda bardzo szkodzi odczuciu jak szybka jest gra. Klawisz hp potka uderzasz kilka razy, bo nie wiesz, czy zadziałał. Ponieważ nie ma kolejkowania zaklęć, to jeśli chce się wykonać określoną kombinację, to trzeba rzucić kilka zaklęć, odczekać chwilę, rzucić nowe zaklęcie, znowu odczekać chwilę i dopiero wtedy rzucić zaklęcie docelowe. Ponieważ ping jest zmienny, ciężko wyćwiczyć sobie dobry timing. Zamiast płynnej rozwałki momentami odczucie, że gra jest bardzo wolna.

- Okazjonalne d/c to również nie jest coś, co lubię widzieć w grach single player. Jeśli na chwilę padnie Ci połączenie z netem, jesteś zrzucany z serwera i trzeba logować się od nowa. Jeśli przymuli Ci komputer (jak mój czasem w czasie przełączania między oknami) – również d/c.

- Wymagania sprzętowe są chyba nieco zbyt wysokie? Jak na taką słabą grafikę zaskakuje mnie, że muszę grać na najniższych ustawieniach graficznych a i tak rozgrywka nie jest tak płynna jak na nagraniach na YT. Nie oglądam pokazu slajdów, ale i tak spodziewałbym się większej ilości klatek na sekundę.

- Długość gry na tym etapie wzbudza moje pewne obawy. Praktycznie cały pierwszy akt przeszedłem w jeden wieczór, spokojnie czytając lore i słuchając nagrań audio. Mam nadzieję, że dalej będzie więcej contentu, bo inaczej może się okazać, że skończę gre w cztery wieczory. I fajnie, że są dalej poziomy trudności, ale o tym za chwilę.

- Brak PvP, brak gry po LAN, brak gildii czy klanów, brak jakiegokolwiek rankingu czy ratingu słowem – brak jakiegokolwiek współzawodnictwa i bardzo ograniczona możliwość współpracy z innymi graczami. All In all gra przede wszystkim single player z drobną możliwością grania coopa.

- Skoro gra jest single player to czemu muszę być cały czas online? Czemu nie ma chociaż trybu niewidzialności? Czemu każdy mój RL id friend musi co pięć minut widzieć kolejny bzdurny achiv który mi się nabija a ja muszę cierpieć z powodu problemów wymienionych we wcześniejszych punktach a bez dostępu do neta (przeprowadzka, podróż, chwilowy blackout) nie mogę nawet gry uruchomić? W SC2 to jest uciążliwe, ale tam raz że cała rozgrywka opiera się na multiplayerze a dwa, że nawet offline mogę na kilku mapach z kompem sobie ćwiczyć build ordery. W D3 jedynym uzasadnieniem dla którego trzeba być ciągle online jest RMAH.

- Gra ma bardzo duży Wow-feel. Patchwerk to fajny rodzaj potwora, ale zdecydowanie zbyt mocno skojarzony z WoWem, żeby dodawać go do innej franszyzy. Umiejętności choć są bardzo fajne, znowu są bardzo zbliżone do uniwersum WoWa. Niektóre lokacje również bardzo przypominają te na Azeroth (na przykład Black Rock Caverns).

- Śmierć nie ma żadnego znaczenia. Trochę osłabia to intensywność z jaką odczuwa się rozgrywkę. Pamiętam w RO, gdzie w obronie swojego 1% expa spamowało się Fly Wing, Fly Wing, Fly Wing, fkk, olac to party, Butterfly Wing. Ginąc w Diablo dostajesz jakieś minimalne obrażenia dla przedmiotów i tyle. Poza bossami mobki nie leczą się, a gracz nie cofa się praktycznie wcale, gdyż savepointy są co chwile i przed wszystkimi potencjalnie groźnymi miejscami.

- Interfejs mapy – drobna rzecz, ale upierdliwa. Nie można chodzić z otwartą dużą mapą, ponieważ mimo że jest półprzezroczysta nie można klikać ‘przez nią’. Przemierzając większe odległości klika się gdzieś, otwiera się mapę, potem szybko zamyka się mapę, klika żeby dalej biec i otwiera się mapę z powrotem. Pain In the ass.

- Poziomy trudności? Tak jak pisałem wcześniej na razie jest szansa, że ‘normal’ nie okaże się facerollem. Ale nie rozumiem, że Blizzard nie może pojąć, że przechodzenie cztery razy tego samego contentu, z nieco zmienionym poziomem trudności, nie jest fajne. Ktoś może wspomnieć, że tak zawsze było w Diablo. Ale we wcześniejszych odsłonach samo przejście poziomu trudności Normal było czasochłonne a wyższe poziomy były bonusem dla wytrwałych. Jeśli okaże się, że normal w D3 jest do przejścia w cztery wieczory a odpowiedzią Blizzard na zarzut o tym, że gra jest za krótka jest ‘ale masz wyższe poziomy trudności’, to byłaby dla mnie spora wada tego tytułu. Interesuje mnie przejście gry na adekwatnym poziomie trudności, a nie oglądanie wszystkiego najpierw na easy modo, a dopiero później odblokowywanie ‘właściwej rozgrywki’.

==========================================

Podsumowując – plusy gry są bardzo znaczące i myślę, że ogólny ragehate jest nieco nieuzasadniony. Gdyby nie konieczność gry online (i wynikające z tego problemy) i dostosowywanie gry do poziomu ćwierćinteligenta (‘No moron left behind’), byłaby to godna kontynuacja serii. Niestety Blizzard zdecydował się na te kroki ‘psujące’ dobrą skądinąd grę, powodując że D3 w żadnym wypadku nie spełnia oczekiwań, które przez te 11 lat narosły.
User avatar
Chimeria
Posts: 834
Joined: Fri Aug 29, 2008 7:28 pm

Re: Diablo 3 słabe?

Post by Chimeria »

User avatar
korm
Posts: 408
Joined: Wed Jan 28, 2009 7:07 pm

Re: Diablo 3 słabe?

Post by korm »

Image

>Wbrew licznym dowcipom i obawom grafika jest całkiem klimatyczna.

Pod warunkiem, ze sie lubi wowa i wow-like anatomie +stylistyke

Fabuła, nawet jeśli prosta, również utrzymana jest w klimacie.

Po d3 nikt sie nie spodziewal SERIOUS BUSINESS fabuly, ale ta przypomina pismo 12 latka. +na cholere komu cut scenki przy zdychajacym bossie? Po to by wprowadzic wiecej QUALITY plot? d2 - boss zdycha, cool tekscik rzucony przez chara i jazda dalej, d3 = hurr durr durr durr penis om nom nom.

mamy uniwersalny, klasyczny wygląd, który może podobać się latami.

To kanciaste lby i low res tekstury sa klasycznym wygladem co moze podoba sie latami? Juz lepiej by zrobili jadac na niezle stylizowanych sprajtach +bylby lepszy klasik fil

Długość gry na tym etapie wzbudza moje pewne obawy. Praktycznie cały pierwszy akt przeszedłem w jeden wieczór, spokojnie czytając lore i słuchając nagrań audio. Mam nadzieję, że dalej będzie więcej contentu, bo inaczej może się okazać, że skończę gre w cztery wieczory.


Ryzojad skonczyl w 2h, normalni ludzie koncza w 6h

Niestety do tej pory mam dostęp tylko do Polskiej wersji językowej, ale voice acting mi się podoba.

I sie ciesz - angielski voice acting jest jednym z glownym elementow do ktorego sie przypieprzaja nejtiw spikerzy. Przede wszystkim podobno komicznie brzmiace glosy <tego przy calym moim anty korpowym hejcie nie jestem w stanie sam stwierdzic, stad PODOBNO> +spieprzony time pacing. Zreszta to drugi po drm argument jaki mozna se wygooglowac nawet.

Image

Zachowania blizzdron:

Image

Image

nie chce mi sie postowac jak dziekowali za downa na single player albo mieli rage na to jak eve-devi nabijali sie z diablo
give her the dick
User avatar
roevean
Posts: 314
Joined: Sat Jan 03, 2009 8:36 am
Location: Ninehell Sector

Re: Diablo 3 słabe?

Post by roevean »

Nie kumam Korm. Pierdolnęła Ci żyła w mózgu czy jak?
'cos im the definition of the worst kind of mean
so... are you rebel?
User avatar
korm
Posts: 408
Joined: Wed Jan 28, 2009 7:07 pm

Re: Diablo 3 słabe?

Post by korm »

tocze jednoosobowa wojne z gownianymi grami.

[spoiler]w rzeczywistosci d3 to 6/10 gra, lecz z wzgledu na hype +bezmozgich recenzentow i blizz drony wciskajace, ze d3 = GOTY AAA+ robie z tego -10/10[/spoiler]
give her the dick
Post Reply