2005 - duzy potencjal, ale bylem wtedy jeszcze zbyt normalny. Zarcie czekolady (hurr hurr hurr Crow sadzil, ze sie nie da), emo szafy i mozliwosc trucia przez kuchnie, PISTOLETY 9/10
2006 - wyprawa po wode z Bokim (i to jak nas policja po drodze zatrzymala. Ich miny jak zostali uswiadomieni, ze posiadamy z soba okolo 80L wody na plecak byly bezcenne), zepsucie czeskim dzieciom obchodow jakiegos harcerskiego syfu, 10/10 would ruin again, PISTOLETY V2
2007 - Nocne wyprawy pod prysznic +roznego rodzaju pomniejsze zla, ktore do dzis sie nie wydaly (i dobrze, ofiary do dzis nie wiedza co im korm zgotowal), NIE WSTYDZCIE SIE KRZYZA, Lockwood spi z nami, uczucie Caibrowego jezyka na zawsze pozostanie w moim uchu maskofthefather.jpg 9/10
2008 - LOL SMIESZNY POCIAG na zjazd, las krzyzy, Muerte pedofil i jego jagodki, pierwsza nocna drama autobusowa, nie pozwalaja mi robic lasu krzyzy?! LOL EKUMENICZNA CZARNA MSZA IN YOUR FACE FGTS 8/10.
2009 - Fajne gory. Opieka nad przypalonym kotkiem. Zdupiona noga i laska gandalfa, AWSM nocny event z Sat w miescie i Mazokiem w klapkach, biedny Ren nie patrzyl a tyle wtedy nad tym pracowalismy... Moje nerki juz nigdy nie beda takie same part 1. Wydupiac nigdy wiecej nie spie przy scianie oblozony futrami 9/10
2010 - ZIZA MUH NIGG awsm sie jechalo, pijana Sat i kilka smiesznych dram. FULL CASUL Nie bylo co psuc. A, pomysl z zapiekankami calkiem udany. A i full metal jacket z Roe, to bylo calkiem udane. 7/10
2011 - Super nocny larp. PAN GRZYBEK MOJ KOLEJNY CZARNY BRAT. Singstar do rana z Liczem i Usa. AWSM slow food i w koncu udane lazenie po gorach (do dzis zastanawia mnie to co znalazlem w lesie po SPLICIE party). To tu Uso byl oszukany festiwal pieroga. Zrobilem cos z wozkiem i bardzo to bolalo. Chyba zjechalem nim po schodach w sposob zaplanowany lub nie. BTW - nawet teraz slucham heart of madness. Odkrylem w sobie talent do prawienia kazan, jak i wykazalem sie pomyslowoscia - nowy kormowy sposob uzycia szafy. Pojawia sie rak o nazwie resistance. 8/10 awsm gory would walk again.
PS.
To nie zjazdy robia sie do dupy. To wy normalniejecie na starosc.