Ryjek ty beju warszawski jakiej północy?! :P
Przy dobrych wiatrach (jeśli mi się wszystko w piątek dobrze ułoży) bedziemy 22:30, a jeśli ktoś podstawi mi nogę, dojade w sobote rano.
USS George Washington - 90 tysiecy ton dyplomacji.
22:30 to jeszcze całkiem wczesna godzina P: Looocki, o której będziecie z Darią?
- Roe, co robisz?
- Już dwie godziny czekam na autobus przy zmywaku.
- Roe, nadal zmywasz?
- Nie, rysuję talerze.
- Roe, pomóc ci zmywać?
- A masz wyższe?
- Nie.
- To nie możesz zbliżać się do zmywaka.
Ryjek ty beju warszawski jakiej północy?! :P
Przy dobrych wiatrach (jeśli mi się wszystko w piątek dobrze ułoży) bedziemy 22:30, a jeśli ktoś podstawi mi nogę, dojade w sobote rano.
Cyfu...później się dziwisz że stoisz pod drzwiami, mówi się że o północy, bo jak powiesz że 22:30 to o 22:00 będą już nie przytomni, a tak to do 23 będą względnie wyjściowi (kraków ma inne standardy) :P
- Roe, co robisz?
- Już dwie godziny czekam na autobus przy zmywaku.
- Roe, nadal zmywasz?
- Nie, rysuję talerze.
- Roe, pomóc ci zmywać?
- A masz wyższe?
- Nie.
- To nie możesz zbliżać się do zmywaka.
Było awesome. Choć to nie dziwota bo przecież everything is awesome~!
Spacer po wastelandach był dobrym zwieńczeniem całości. Postaram się ogarnąć w miarę szybko jakieś fotki
Dalej sie uciec chyba nie dalo. Ale to i tak nie pomoglo =]