Kiedy będzie 1szy flamewar pomiedzy użytkownikami?

Miejsce na lekkie, spamerskie tematy, testy, linki i obrazki.

Moderator: GvS

Kiedy flamewar od dzis (08.01.09)

dzisiaj
2
18%
tydzień
4
36%
2 tygodnie
2
18%
miesiąc
1
9%
2 miesiące
0
No votes
3miesiące
0
No votes
Pół roku
1
9%
Nie będzie wojen ogniem i mieczem
1
9%
 
Total votes: 11

User avatar
Chimeria
Posts: 836
Joined: Fri Aug 29, 2008 7:28 pm

Re: Kiedy będzie 1szy flamewar pomiedzy użytkownikami?

Post by Chimeria »

Nie PMS, a nawet jeśli to i tak nie jesteś w stanie zrozumieć. Nie wysilaj się, bo ci nie wychodzi.
A jeśli chodzi o traktowanie rozmówców, to każdy jest traktowany tak jak na to zasługuje.
User avatar
Raven
Posts: 70
Joined: Thu Jan 08, 2009 12:38 pm

Re: Kiedy będzie 1szy flamewar pomiedzy użytkownikami?

Post by Raven »

Nie przestaje mnie zadziwiać, jak bardzo kobiety są przeczulone na punkcie zrzucania ich zachowania na PMS. Jeżeli facetowi powiesz, że zachowuje się irracjonalnie, z powodu braku seksu albo stresu w pracy, to nie rzuci się na ciebie z pazurami.

Jak kobiecie powiesz, że ma miesiączkę, to jesteś wrogiem numer jeden.

Zastanawia mnie też, co tak naprawdę wam, Większości Tego Forum, we mnie przeszkadza do tego stopnia, że okazujecie publicznie wrogość. Nie szydzę, naprawdę chciałbym wiedzieć. Bo przecież tak naprawdę to w ogóle sie nie znamy i nie rozmawialiśmy ze sobą naprawdę spory kawał czasu.

Pewnie też przyjdzie mi się pogodzić z faktem, że nigdy się nie dowiem.
User avatar
Morgana
Posts: 71
Joined: Fri Jan 09, 2009 9:31 pm

Re: Kiedy będzie 1szy flamewar pomiedzy użytkownikami?

Post by Morgana »

Raven, świetna teoria, ale wątpię, że komukolwiek podczas flame'u na forum zależy (zależało, będzie zależeć - niepotrzebne skreślić) na temacie dyskusji, cywilizowanej wymianie zdań czy wyciąganiu wniosków. Naprawdę jestem pełna podziwu wobec osoby, która tak dzielnie walczyłaby w imię prawdy, ale z perspektywy widza to, co nazwałeś zderzeniem poglądów, przypomina najczęściej zwyczajną pyskówkę. I to nie na najwyższym poziomie, bo argumenty z logicznych bardzo, baaaardzo, baaaaaaardzo szybko przeradzają się w wyzwiska, insynuacje na temat zachowania, charakteru rozmówcy, jego wcześniejszych błędów, wpadek, co owocuje zwykle dość pobieżną i jednostronną lekcją historii forum, na temat której z kolei wypowiadają się kolejne osoby... i pierwotny temat rozmowy szlag trafia.

Poza tym, spójrzmy prawdzie w oczy, największe kłótnie na forum rozchodziły się o drobnostki, szczegóły, których znaczenie wzrosło jedynie wskutek kłótni. Gdyby nikt na nie nie zwrócił uwagi, sprawy sporne zostałyby bardzo szybko rozwiązane lub zapomniane. A społeczność forum szybciutko dzieli się na dwa wrogie obozy (czasem udaje się dodać trzeci, nigdy za wiele dolewania oliwy do ognia) i zaczyna się wojna podjazdowa. Nieprawda, że ludzi dzieli podejście do tematu, bo ono ma tutaj wręcz marginalne znaczenie - zwykle to wojny o "wpływy", "sympatie-antypatie" osobiste, powrót do nierozwiązanych dawnych zatargów.

Tak, są osoby wywołujące flame'a samą swoją obecnością, wystarczy, że się pojawiają, powiedzą kilka zdań i w ludziach zaczyna się gotować. Może dlatego, że forum to nie tylko te kilka zdań napisanych w danym temacie, to raczej ogół naszych interakcji? Może dlatego, że jeśli widzi się osobę, która usiłuje (z mniejszym lub większym zapałem misjonarskim) udowodnić, że ma monopol na prawdę to momentalnie chce się jej udowodnić, że tak nie jest? Może jest jeszcze jakieś inne "może"...

Nie twierdzę, że jest to złe: kłócić się... po prostu mało rozwijające. Wychodzę z dość naiwnego założenia, że kłótnie, jakkolwiek nie byłyby interesujące dla publiczności i samych oponentów, nie są warte wysiłku włożonego w ich prowadzenie. Nie mam zamiaru wróżyć, kiedy nastąpi pierwszy flamewar, bo, szczerze powiedziawszy nie interesuje mnie to (zgoda, według starego chińskiego przysłowia nie powinnam się w ogóle wypowiadać, mea culpa), gdy nastąpi - a raczej tak się stanie - będę jak zwykle siedzieć sobie cicho w kąciku i obserwować (z większym lub mniejszym zainteresowaniem) jak ludzie skaczą sobie do gardeł.
User avatar
Chimeria
Posts: 836
Joined: Fri Aug 29, 2008 7:28 pm

Re: Kiedy będzie 1szy flamewar pomiedzy użytkownikami?

Post by Chimeria »

Popieram to co napisała Morgi, dlatego też flame'a najwyżej będę obserwować, natomiast tu denerwował mnie brak zdecydowania. Topic o flame'ie bez flame'a, desp, nudzi się wam chyba.

Natomiast Rav, nie zrobiłeś z siebie mojego wroga nr 1 bo wspomniałeś o miesiączce, po prostu taki argument jest żenujący i ośmiesza cię. Bo to jedyne na co faceci potrafią zrzucić winę za kiepski humor kobiet, jakby nie było innych czynników. Bardzo odkrywcze. I żałosne.

Cóż, wiesz wszystko najlepiej, a nie wiesz czym drażnisz ludzi? O ironio =D
Jako że swoje zdanie wyraziłam i zmienić go nie zamierzam, mój udział w "dyskusji" się tu kończy. Wedle drugiego chińskiego przysłowia "jak skończyłeś to idź na herbate".
User avatar
Crow
Posts: 2587
Joined: Fri Aug 29, 2008 10:51 am

Re: Kiedy będzie 1szy flamewar pomiedzy użytkownikami?

Post by Crow »

Rav, jesteś mistrzem w robieniu sobie wrogów <3. Moim celem nie było wywołanie flejma, ale cóż, zdaje się, że odniosłem efekt wprost odwrotny do zamierzonego. Jak zwykle więc zaapeluję ( z pozycji użytkownika forum) o respektowanie rozmówców, szanowanie ich czasu i nie zniżanie się do poziomu argumentów z szkoły podstawowej. Oczywiście nie chciałbym robić z tego topicku jakiegoś plebiscytu, ale śmiem twierdzić, że z tą 'większością' nieco przesadziłaś, Sao.
User avatar
roevean
Posts: 314
Joined: Sat Jan 03, 2009 8:36 am
Location: Ninehell Sector

Re: Kiedy będzie 1szy flamewar pomiedzy użytkownikami?

Post by roevean »

/me idzie po kisiel i ciastka, po czym siada sobie spokojnie i obserwuje rozwój wydarzeń, licząc po cichu na krew, pot, drapanie, kopanie, skakanie, krzyki i tym podobne, a jakże nieodzowne elementy dobrego flejma.
'cos im the definition of the worst kind of mean
so... are you rebel?
User avatar
Satsuki
Posts: 1878
Joined: Fri Jan 02, 2009 11:06 pm
Location: Aaxen

Re: Kiedy będzie 1szy flamewar pomiedzy użytkownikami?

Post by Satsuki »

Ojaaa... Zostawić was Miśki na chwilę samych i już kłócicie się o wspólne zabawki.

Nie jestem od początku ani w tej dyskusji ani w tamtej drugiej o RO (mam nadzieję, że zdążę się do nich dopisać jak mi tylko sesja da ciut spokoju..) ale wasze sliczne literki tutaj ściągają mnie jak pszczołę do miodu.

Zgodzę się w tym przypadku z Ravenem, że duskusja polega właśnie na tym, że jakaś mniejsza lub większa grupa ludzi, wypowiada swoje własne poglądy, i słucha wypowiedzi innych. W trakcie dyskusji poglądy te zostają skonfrontowane ze sobą wzajemnie. Dyskusja ma na celu także poznanie opinii innych ludzi na dane tematy ale też i na przekonaniu kogoś do swojego zdania. Ogólnie przyjetym jest, że każdy do swojego zdania ma prawo, więc przekonywania nie wykonuje się przez wymuszenie danego zdania i despotyczne zachowania, lecz na logicznej argumentacji własnych informacji w sposób taki, żeby osoba druga sama się do nich przekonała.

Jeśli dana osoba nie zamierza słuchać innych rozmówców to to samo, jakby miała ich głęboko w du.. poważaniu. Co znaczy, że oni mogą zrobić to samo z nią. Jeśli nie słucha innych to na ciężką cholerę się wypowiada? Dyskusja polega na czymś zupełnie innym. Powinno się chociaż pobieżnie słuchac/czytać wszystkich rozmówców chociażby z szacunku do ich samych. I nie mówie tu o potencjalnym szacunku do tej jednej osoby, której się nie słucha, tylko o szacunku do wszystkich osób w dyskusji. Ponieważ ignorując chociaż jeden z głosów jest całkiem łatwo dyskusję poplątać.

(Wbrew pozorom pisząc tę wiadomość idę po kolei wg. waszych postów. Nawet jeśli wydaje się to trochę poplątane)
Co do robieniu polla dotyczącego kwestii najbliższego flame'a: jest to po prostu głupie. Osoba zakładająca ten topic musiała zacierać z niecierpliwości łapki czekając tylko aż ludzie skoczą sobie do gardeł. Ten temat prowokuje nie gorzej od czerwonej płachty na byka, którym są tutaj niektórzy forumowicze. Przyznam, sama lubię czytać/robić flame'y ale nie w momencie, gdy ma to dzielić między siebie ludzi, których lubię, i z którymi w jakiś sposób czuję się związana (tak, czuję się związana z MW, nawet jesli moja ilość postów po tym właśnie wyniesie równiutkie 2). Wracając do tematu: ten topic prowokuje jak cholere. Krzyczy do nas czerwonymi neonowymi literkami 'chcemy flejma!' i tylko czeka, aż ktoś go posłucha (a potem znając ludzi - aż ktoś podłapie. Co wcale nie jest takie trudne, patrząc chociażby na ten topic).
Złą jest także rzecza fakt, że chcecie chować główki w piasek i udawać, że problemu nie ma (gdy tenże flejm się pojawia), albo jeszcze gorsza - patrzeć jak wspólni znajomi skaczą sobie do gardeł... To też nie jest metoda. Owszem, próba 'ułagodzenia' flejma kończy się zazwyczaj tak samo jak dolanie oliwy do ognia, ale w ten sposób wszystko się szybciej spala i nasze nerwy są uratowane. Jeśli danego flejmera olejemy i przestaniemy na niego krzyczeć - będzie myślał, że może tak non stop. Dokładnie jak dziecko.

Rav: kiedy w poprzednich postach całkowicie się z Tobą zgadzałam, tak stwierdzeniem o PMS strzeliłeś sobie w nogę. Chimeria gdzieś tam potem słusznie zauważyła, że uwielbiacie zganiać nasz zły humor na zbliżający się okres. Temat wywołujący w kobietach rage nie dlatego, że jest to okres, czyli kwestia intymna, tylko dlatego, że zazwyczaj nie macie ani krztyny racji, a kobieta może mieć zly humor z miliona powodów. Dajesz tu przykad facetów, którzy nie wkurzają się, jak wytknie im się, że brakuje im seksu. Ale sam przyznasz, ze wytyka się coś, co jest rzeczywistością. Faceci w przypadku PMSa wytykają raczej jakieś bujdy, bo w naszym cudnym świecie zrobił się taki glupi stereotyp, że każda kobieta w złym humorze musi mieć właśnie PMSa.

Saovi: Chyba troszkę przesadziłaś, prawda? Zazwyczaj Twoje podejście było jednym z najdolrzalszych w naszym gronie a Twoj post aż bije emocjami. Rav jeszcze nie zaszczycil Cię żadnymi inwektywami więc z Twojej strony lepiej by wyglądalo, gdybyś też nie zniżała się do tego poziomu (bo chyba o takim obrzucaniu sie mięsem też już w tej dyskusji dwa słowa były...). I tak, ja zaliczam się do tej 'mniejszości' na forum, która chętnie widzi tu Ravena. Z jego wszystkimi plusami i minusami. Tak jak chcę widzieć tu was wszystkich.

Chi: każdy jest traktowany tak, jak na to zasluguje, ale z czego się orientuję, sporo razy nie dano Ravowi dojśc do głosu, nie dziwię się, że jego ton wypowiedzi jest taki a nie inny. A chyba nie chcemy się zastanawiać teraz kto zaczął...

edit: zrobilam kretynska literowke i ja poprawialam D:
Last edited by Satsuki on Tue Jan 20, 2009 8:13 pm, edited 1 time in total.
Avatar stworzony przez tego uzdolnionego Pana.
User avatar
Namakku
Posts: 331
Joined: Sun Jan 04, 2009 12:08 pm

Re: Kiedy będzie 1szy flamewar pomiedzy użytkownikami?

Post by Namakku »

Distant wrote:... na flame'a tam nie licz. :3
Damn XD

El diablo też byś coś zrobił zamiast na gotowe czekać leniu :3

Rav mi tam absolutnie pasuje że się pojawiłeś, jak to niebieski stwierdził - przynajmniej ruch na forum jest :]

Co do posta Sao zaś - robotem nie jest, ma prawo do emocji. Sat nie usiłujcie/usiłujmy być opanowani na siłę, gdyż w efekcie zamiast kulą ognia w pysk, dostanie się zatrutym sztyletem po plecach przy najbliższej sprzeczce.
Św. Adolf Onanista - patron niespełnionych malarzy
User avatar
Noire
Posts: 966
Joined: Fri Jan 02, 2009 9:28 pm
Contact:

Re: Kiedy będzie 1szy flamewar pomiedzy użytkownikami?

Post by Noire »

Wygrałam ankiete, bo jako jedyna zaznaczyłam ze cos około miesiaca od załozenia forum zacznie się dziac xD

Nitu, popieram twojego posta w calej rozciaglasci. Lepszy jest ten fireball niz sztylet w plecy. Od sztyletow powinni ginac jedynie królowie XD
Conquered, we conquer.
User avatar
Distant
Demokratyczny Moderator
Posts: 664
Joined: Fri Aug 29, 2008 8:23 am

Re: Kiedy będzie 1szy flamewar pomiedzy użytkownikami?

Post by Distant »

No ba Nitu, flame'a w International nie było ;p.
Przy okazji chciałbym nagrodzić Noire za słuszną prognozę pierwszego flame'a na "wciągu miesiąca". Nagrodą jest dożywotnia prenumerata forum. :P
Drugą nagrodę zdobywa Crow. Już sam wie za co ^^.
Nothing is impossible
Locked