Kawa czy Herbata?
Moderator: Crow
Kawa czy Herbata?
Dla odmiany nieco swobodniejszy temat. IRCowy kanał dyskusyjny naszego forum, jak i dyskusyjny kanał na naszym serwerze Ventrillo, nazywany jest Błękitną Herbaciarnią. Jest to głównie dziedzictwo związane z naszą Wszechbibliowo-Jenotową historią. Administracja WB jako jedyny słuszny napój w owym czasie uważała Herbatę. Przywieziony do nas z Azji napar z liści kamelii czaruje zarówno smakiem jak i całą ceremonią związaną z jego parzeniem.
O ile jednak nie mam nic przeciwko wypitej od czasu do czasu herbatce, to nie mam wątpliwości, że nie herbata a kawa jest prawdziwym napojem Bogów. Może do tradycji Arabskiej jest mi dużo dalej niż do filozofii Chińskiej, ale mocny, aromatyczny smak kawy pozwala mi każdego ranka zmierzyć się z kolejnym dniem. Mój dzień w pracy (po wizycie na forum rzecz jasna) zaczyna się właśnie od kawy, a gdy zabraknie mleka, nawet najpilniejsze zadania muszą poczekać do wizyty w sklepie.
Kawę piję zawsze z dwiema łyżeczkami cukru i dużą ilością świeżego mleka. Gdy zabraknie któregoś z tych kluczowych składników i tak piję z przyjemnością, choć smak jest wtedy niepełny. Nie czuję natomiast większej różnicy między kawą z ekspresu a mieloną.
Jaką Herbatę a jaką Kawę pijecie? Gdyby jeden z tych napojów miał zniknąć z powierzchni ziemi, który byście wskazali? Czy bez któregoś z nich Wasz dzień jest niepełny?
O ile jednak nie mam nic przeciwko wypitej od czasu do czasu herbatce, to nie mam wątpliwości, że nie herbata a kawa jest prawdziwym napojem Bogów. Może do tradycji Arabskiej jest mi dużo dalej niż do filozofii Chińskiej, ale mocny, aromatyczny smak kawy pozwala mi każdego ranka zmierzyć się z kolejnym dniem. Mój dzień w pracy (po wizycie na forum rzecz jasna) zaczyna się właśnie od kawy, a gdy zabraknie mleka, nawet najpilniejsze zadania muszą poczekać do wizyty w sklepie.
Kawę piję zawsze z dwiema łyżeczkami cukru i dużą ilością świeżego mleka. Gdy zabraknie któregoś z tych kluczowych składników i tak piję z przyjemnością, choć smak jest wtedy niepełny. Nie czuję natomiast większej różnicy między kawą z ekspresu a mieloną.
Jaką Herbatę a jaką Kawę pijecie? Gdyby jeden z tych napojów miał zniknąć z powierzchni ziemi, który byście wskazali? Czy bez któregoś z nich Wasz dzień jest niepełny?
Re: Kawa czy Herbata?
eeej, ten temat też był na starym forum :D
Jak to co? Sok jabłkowy D:
Żadna tam kawa i herbata p;
Jak to co? Sok jabłkowy D:
Żadna tam kawa i herbata p;
- Roe, co robisz?
- Już dwie godziny czekam na autobus przy zmywaku.
- Roe, nadal zmywasz?
- Nie, rysuję talerze.
- Roe, pomóc ci zmywać?
- A masz wyższe?
- Nie.
- To nie możesz zbliżać się do zmywaka.
- Już dwie godziny czekam na autobus przy zmywaku.
- Roe, nadal zmywasz?
- Nie, rysuję talerze.
- Roe, pomóc ci zmywać?
- A masz wyższe?
- Nie.
- To nie możesz zbliżać się do zmywaka.
Re: Kawa czy Herbata?
Był, był, ale wtedy jeszcze byłem ślepcem, który nie wiedział, iż nic nie przebije potęgi kawy.
Re: Kawa czy Herbata?
Nasza ircownia to co prawda Błękitna Przystań i powinno się tam pić raczej jakiś rum...ale my pijemy 'a lovely cup of daily fail'
Osobiście nad kawę przedkładam herbatę. Zazwyczaj jest to w miarę krótko parzona herbata w wielkim kubku z 2,5/3 łyżeczkami cukru i dużą ilością soku z cytryny. Czasem zastępuję cytrynę miodem albo dodaję jedno i drugie. U dziadków pijałam herbatę z winem >D (kompletny przypadek, upijałam się nieświadomie, myląc sok z winem ze spiżarni p; ). Bardzo lubię zieloną herbatę bez żadnych dodatków. Kiedyś była szefowa zrobiła mi taką z cukrem, to był fail gigant.
Co do kawy, to nie tykam czarnej. Jak już takową piję (zazwyczaj dla towarzystwa ;] ) to jest to kawa z mlekiem i cukrem. Na stażu nauczyłam się pić jeszcze taką z dodatkiem cynamonu (super). Czarnej kawie osobiście mówię noes, ale rozumiem i szanuję preferencje innych XD
Co do pozostałych płynów, to uwielbiam sok z czarnych porzeczek i sok bananowo-marchewkowy XD Trudno wchodzi mi zwykła woda, a to źle.
Generalnie piję bardzo mało. Podobno za mało zdaniem fachowców p;
Osobiście nad kawę przedkładam herbatę. Zazwyczaj jest to w miarę krótko parzona herbata w wielkim kubku z 2,5/3 łyżeczkami cukru i dużą ilością soku z cytryny. Czasem zastępuję cytrynę miodem albo dodaję jedno i drugie. U dziadków pijałam herbatę z winem >D (kompletny przypadek, upijałam się nieświadomie, myląc sok z winem ze spiżarni p; ). Bardzo lubię zieloną herbatę bez żadnych dodatków. Kiedyś była szefowa zrobiła mi taką z cukrem, to był fail gigant.
Co do kawy, to nie tykam czarnej. Jak już takową piję (zazwyczaj dla towarzystwa ;] ) to jest to kawa z mlekiem i cukrem. Na stażu nauczyłam się pić jeszcze taką z dodatkiem cynamonu (super). Czarnej kawie osobiście mówię noes, ale rozumiem i szanuję preferencje innych XD
Co do pozostałych płynów, to uwielbiam sok z czarnych porzeczek i sok bananowo-marchewkowy XD Trudno wchodzi mi zwykła woda, a to źle.
Generalnie piję bardzo mało. Podobno za mało zdaniem fachowców p;
My boy builds coffins, he makes them all day
But it's not just for work and it isn't for play
He's made one for himself, one for me too
One of these days he'll make one for you
For you
For you
For you
But it's not just for work and it isn't for play
He's made one for himself, one for me too
One of these days he'll make one for you
For you
For you
For you
Re: Kawa czy Herbata?
Zdecydowanie herbata.
Kawy nie umiem ścierpieć i nie rozumiem co takiego podniecającego jest w jej smaku XD. Ponadto spróbujcie tylko nie wypić porannej kawy jeśli już się do niej przyzwyczaicie, no spróbujcie ^^. Smak aromatycznej, dobrze zaparzonej herbaty (nie lury ze stołówki) jest nie do zastąpienia. Ponadto, kiedy znudzi Ci się smak jednej herbaty masz do wyboru cały wachlarz innych odmian: czarne, białe, zielone, czerwone, owocowe plus rozmaite dodatki podreslające jej aromat. Herbatę przedkładam również nad kawę, ze względu na zdrowotne działanie jej poszczególnych mieszanek.
Jeśli o mnie chodzi to najbardziej smakują mi mieszanki herbaty czarnej, zielonej (wlasciwie zaparzonej, wtedy nie jest gorzka) i czerwonej. Nie przepadam natomiast za herbatami owocowymi a z białą nie miałam styczności. Zaparzam ją różnie (bo kazdy gatunek ma inną temp. parzenia). Natomiast nigdy, przenigdy nie kalam jej cukrem. Jeśli już mam smaka na słodkie (bywa, nie?), to dodaje 1/3 łyżeczki miodu.
Mówiąc krótko: herbata wielka jest~!
Kawy nie umiem ścierpieć i nie rozumiem co takiego podniecającego jest w jej smaku XD. Ponadto spróbujcie tylko nie wypić porannej kawy jeśli już się do niej przyzwyczaicie, no spróbujcie ^^. Smak aromatycznej, dobrze zaparzonej herbaty (nie lury ze stołówki) jest nie do zastąpienia. Ponadto, kiedy znudzi Ci się smak jednej herbaty masz do wyboru cały wachlarz innych odmian: czarne, białe, zielone, czerwone, owocowe plus rozmaite dodatki podreslające jej aromat. Herbatę przedkładam również nad kawę, ze względu na zdrowotne działanie jej poszczególnych mieszanek.
Jeśli o mnie chodzi to najbardziej smakują mi mieszanki herbaty czarnej, zielonej (wlasciwie zaparzonej, wtedy nie jest gorzka) i czerwonej. Nie przepadam natomiast za herbatami owocowymi a z białą nie miałam styczności. Zaparzam ją różnie (bo kazdy gatunek ma inną temp. parzenia). Natomiast nigdy, przenigdy nie kalam jej cukrem. Jeśli już mam smaka na słodkie (bywa, nie?), to dodaje 1/3 łyżeczki miodu.
Mówiąc krótko: herbata wielka jest~!
Conquered, we conquer.
Re: Kawa czy Herbata?
Aktualnie pije :
- w pracy : herbatę z torebek + sok pomarańczowy lub malinowy o smaku tenisówek
- w domu : niesłodzone soki.
Kiedyś piłem dużo kawy ale mi przeszło, gdy kawa była już tylko dla smaku. Nie ma sensu niszczyć sobie żołądka.
- w pracy : herbatę z torebek + sok pomarańczowy lub malinowy o smaku tenisówek
- w domu : niesłodzone soki.
Kiedyś piłem dużo kawy ale mi przeszło, gdy kawa była już tylko dla smaku. Nie ma sensu niszczyć sobie żołądka.
Nothing is impossible
Re: Kawa czy Herbata?
Cóż dobrze dobrana herbata we właściwym czasie staje się nektarem bogów.
Zaś kawa zawsze mi się kojarzyła z napojem zombie. Znam parę osób, które bez dwóch kaw rano to właściwie chodzą bez energii. Czyli de facto zamienili się w zombie, w których zamiast krwi płynie tylko kawa... V_V.
Zaś kawa zawsze mi się kojarzyła z napojem zombie. Znam parę osób, które bez dwóch kaw rano to właściwie chodzą bez energii. Czyli de facto zamienili się w zombie, w których zamiast krwi płynie tylko kawa... V_V.
We do not sow
Oh, the places you will go! There is fun to be done. There are points to be scored. There are games to be won.
Oh, the places you will go! There is fun to be done. There are points to be scored. There are games to be won.
Re: Kawa czy Herbata?
Tak, sir. Dziś polecamy kawę z 5, 6 i 15 łyżeczek. Życzy pan sobie do tego jakieś smażone jelitka? Może surowe?
Serniczek?
Serniczek?
- Attachments
-
- Kawiarnia 'Czarna istota'
- kawa.jpg (82.14 KiB) Viewed 9167 times
My boy builds coffins, he makes them all day
But it's not just for work and it isn't for play
He's made one for himself, one for me too
One of these days he'll make one for you
For you
For you
For you
But it's not just for work and it isn't for play
He's made one for himself, one for me too
One of these days he'll make one for you
For you
For you
For you
Re: Kawa czy Herbata?
kawy nie pije, herbate czasem z mlekiem,ale wole cole,kakało, pepsi, soki(kiwi,pinakolada,pomarancza,itp), no i drinki i piwo
Re: Kawa czy Herbata?
Moi mili - kawa to herezja i błotny napar.
Herbata zaś jest jedyną właściwą drogą życia.
Kawę lubię sobie powąchać, jak ktoś z domowników sobie robi, ale w smaku to jest paskudztwo. Ponadto wcale na mnie nie działa i bardzo dobrze śpię po kawie, a jeszcze gorzej wstaję. Ponadto kawcia ma destruktywny wpływ na organizm i została stworzona tylko po to, by uzależnić miliony (jak to Windu podreślił - zombie) i przynosić właścicielom (którzy wykorzystują do upadłego murzyńskie dzieci) niewyobrażalne zyski. Ładnie wygląda, miło pachnie, niektórym smakuje. It's a trap! Teraz wyobraźcie sobie, że popijając 'ranną kawusię' jesteście tylko trybikami tej wielkiej machiny wyzysku i zła!
Osobiście uwielbiam czarną herbatę (Lipton, Dilmah, Krokodyl ftw), słodzę i nie cytrynię. A piję jej sporo, zwłaszcza jak w domu siedzę. Ostatnio próbuję też znaleźć idealne proporcje na perfekcyjną czekoladę na gorąco z mleczkiem.
Herbata zaś jest jedyną właściwą drogą życia.
Kawę lubię sobie powąchać, jak ktoś z domowników sobie robi, ale w smaku to jest paskudztwo. Ponadto wcale na mnie nie działa i bardzo dobrze śpię po kawie, a jeszcze gorzej wstaję. Ponadto kawcia ma destruktywny wpływ na organizm i została stworzona tylko po to, by uzależnić miliony (jak to Windu podreślił - zombie) i przynosić właścicielom (którzy wykorzystują do upadłego murzyńskie dzieci) niewyobrażalne zyski. Ładnie wygląda, miło pachnie, niektórym smakuje. It's a trap! Teraz wyobraźcie sobie, że popijając 'ranną kawusię' jesteście tylko trybikami tej wielkiej machiny wyzysku i zła!
Osobiście uwielbiam czarną herbatę (Lipton, Dilmah, Krokodyl ftw), słodzę i nie cytrynię. A piję jej sporo, zwłaszcza jak w domu siedzę. Ostatnio próbuję też znaleźć idealne proporcje na perfekcyjną czekoladę na gorąco z mleczkiem.