Ludzie wiele wagi przywiązują do słów..Trudno się dziwić, w końcu są podstawą naszej komunikacji, ale mam wrażenie, że stają się coraz ważniejsze w dzisiejszym świecie. I nie, nie jestem od tego wolna. Aczkolwiek zdaję sobie sprawę z tego, jak bardzo to ograniza i wiąże. Jednak nie jest łatwo w dobie mediów i internetu, które de facto kształtują naszą rzeczywistość społeczną. Albo gdy ukochana osoba mieszka daleko i słowa pozwalają na zmniejszenie dystansu.
Warto też poruszyć jeszcze inną kwestię - jak (przy całym tym wzroście istotności słów) małą wagę wiele osób przywiązuje do słów obietnic. Dla mnie obietnica jest rzeczą świętą, nie rzucam słów na wiatr. Ale znam mnóstwo osób, dla których obietnica nic nie znaczy - dają i łamią je na każdym kroku :/
A tabu istniało od zawsze. Z tym, że kiedyś wiązało się z sacrum, z tym co należało do Innego Świata. W tej chwili.. wstyd, manipulacja, sztuczne ograniczenia..i przesadne łamanie ich co daje niesmaczny efekt przekleństw jako przecinków.
Saovine - jej, aż się zarumieniłam ^^ Ciebie też miło się czyta :) A IMHO nie piszesz bardziej chaotycznie ode mnie ;p w artykułach zawsze muszę na koniec poprzestawiać akapity i dokończyć myśli nadgryzione zaledwie ;)
Po przeczytaniu cytatów z Twego zlecenia nie mogę się oprzeć - co Ty tłumaczyłaś? XD
Tak, bez zgody społecznej i na siłę nic się nie przyjmie. Przykładu daleko nie trzeba szukać - esperanto :)
"Oż" jest uber XD
Kląć też trzeba umieć, na Teutatesa! a tzw. poprawność polityczna też mnie irytuje. Przesada w żadną stronę nie jest dobra.
Na koniec:
Anthony De Mello wrote:
Prawie nigdy nie patrzymy na rzeczywistosc. Pewien guru usilowal wyjasnic jakiemus audytorium, ze ludzie silniej niz na rzeczywistosc reaguja na slowa. Zyja wrecz slowami, zywia sie nimi. Jakis mezczyzna wstal i zaprotestowal:
- Nie zgadzam sie z tym, ze slowa wywieraja na nas az taki wielki wplyw. -
Na co guru odparl:
- Siadaj, skurwysynie! -
Zsinialy ze zlosci mezczyzna wykrzyknal:
- I to pan nazywa siebie osoba oswiecona, guru, mistrzem, powinien pan sie wstydzic! -
Na co guru odparl:
- Prosze mi wybaczyc, sir. Ponioslo mnie. Naprawde, prosze o wybaczenie. To nie bylo zamierzone. Przepraszam. -
Mezczyzna w koncu sie uspokoil. Wowczas guru powiedzial:
- Wystarczyly dwa slowa, aby wywolac w panu burze i kilka slow, by pana uspokoic. Prawda?
Slowa, slowa, slowa - czyz nie sa one prawdziwymi wiezieniami, jesli nie uzywa sie ich we wlasciwy sposob?
(...)
Dobra praca, dobra opinia, nie maja nic wspolnego ze szczesciem czy sukcesem. Nic! Sa calkowicie od tego niezalezne. To, co niejednego dzisiaj naprawde obchodzi, kryje sie przede wszystkim w obawie, co o nim pomysla dzieci, najblizsi sasiedzi, jego zona. Powinienes byc slawny. Nasze spoleczenstwo i kultura wbija nam to do glowy rano i w nocy. Nasladujcie ludzi, ktorzy tego dokonali! Czego dokonali? Jedynie zrobili z siebie glupcow. Cala swa energie zainwestowali w cos, co pozbawione jest wartosci. Przestraszeni i zagubieni - sa kukielkami jak i cala reszta. Spojrz, jak dumnie stapaja po scenie. Spojrz, jacy sa wytraceni z rownowagi, jesli przydarzy im sie plama na koszuli. I ty to nazywasz sukcesem? Spojrz, jacy sa przerazeni swoja wizja, ze gdzies tam nie zostana wybrani ponownie. I ty to nazywasz sukcesem? Sa ciagle kontrolowani, poddawani nieustannej manipulacji. Nie potrafia cieszyc sie zyciem. Stale sa napieci i pelni leku. Czy to jest dla czlowieka naturalne? Czy wiesz, dlaczego tak sie dzieje? Z jednego tylko powodu. Ci ludzie utozsamiali sie z pewnymi etykietkami. Dokonali identyfikacji swego "ja" z pieniedzmi, stanowiskiem badz zawodem. I to byl ich blad.
(...)
Zawsze chcemy, by dla naszego dobrego samopoczucia zmienil sie ktos inny. Ale czy nigdy nie pomysleliscie, co by sie stalo, gdyby rzeczywiscie twoj maz, twoja zona sie zmienili? Bylbys rownie bezradny jak przedtem, rownie nie przebudzony jak dotad. Ty jestes tym, ktory ma sie zmieniac, ktory musi zazyc lekarstwa. Twierdzisz: "Czuje sie dobrze, bo swiat jest w porzadku." Blad! Swiat jest w porzadku, poniewaz ja czuje sie dobrze. Tak twierdza wszyscy mistycy.