Wypad leśno-górski 19 - 22.06.2014
Moderator: Chimeria
Re: Wypad leśno-górski 19 - 22.06.2014
niezla impreza byla ;D
Avatar stworzony przez tego uzdolnionego Pana.
Re: Wypad leśno-górski 19 - 22.06.2014
Szefowa schroniska była niemiłą pindą, która nie rozumiała, że wystarczy powiedzieć coś raz, a nie cztery i że nie jestem głucha. Postanowiłam jej to powiedzieć >_> Swoją drogą zaczynam się przekonywać do tego, że to ONA chodziła nam w nocy koło namiotów!!! D:
Co do naszej pałatkowej konstrukcji:
Dnia drugiego rozbiliśmy się pod Bereśnikiem. Rano ktoś koło naszej konstrukcji przechodził i usłyszeliśmy komentarz randomów, że w tym na pewno się śpi w pozycji embrionalnej. Otóż nope. Spaliśmy zupełnie normalnie. Współczuję jednak namiotowi naszej trójcy od dzików, bo tam biedny Crow musiał słuchać prawdopodobnie miłosnych westchnień jakiejś laski z namiotu obok nich. Poor thing xP
MREszki faktycznie były trochę chłodne, ale nie zawsze. Wszystko jest do dopracowania!
Z odciskami szło się dużo mniej przyjemnie, ale daliśmy mimo wszystko radę. Może i nie zrobiliśmy trasy opracowanej przez (tatę) Taiia, ale mnie się podobało. Zwłaszcza jak jakieś randomy przelatujące nad nami w wagonikach wyciągu wołały, że kłaniają nam się po pas x)
Co do naszej pałatkowej konstrukcji:
Dnia drugiego rozbiliśmy się pod Bereśnikiem. Rano ktoś koło naszej konstrukcji przechodził i usłyszeliśmy komentarz randomów, że w tym na pewno się śpi w pozycji embrionalnej. Otóż nope. Spaliśmy zupełnie normalnie. Współczuję jednak namiotowi naszej trójcy od dzików, bo tam biedny Crow musiał słuchać prawdopodobnie miłosnych westchnień jakiejś laski z namiotu obok nich. Poor thing xP
MREszki faktycznie były trochę chłodne, ale nie zawsze. Wszystko jest do dopracowania!
Z odciskami szło się dużo mniej przyjemnie, ale daliśmy mimo wszystko radę. Może i nie zrobiliśmy trasy opracowanej przez (tatę) Taiia, ale mnie się podobało. Zwłaszcza jak jakieś randomy przelatujące nad nami w wagonikach wyciągu wołały, że kłaniają nam się po pas x)
My boy builds coffins, he makes them all day
But it's not just for work and it isn't for play
He's made one for himself, one for me too
One of these days he'll make one for you
For you
For you
For you
But it's not just for work and it isn't for play
He's made one for himself, one for me too
One of these days he'll make one for you
For you
For you
For you
Re: Wypad leśno-górski 19 - 22.06.2014
Było zaprawdę zacnie, mam nadzieję będzie powtórka za rok ;) Ale tym razem bez dzikołaków ;P
Coś z tymi zdjęciami jest chyba ne tak na chomiku, ściąganie zawiesza mis ię zawsze na ostatnim procencie, a i mimo, że w paczce jest trochę zdjęć, to
rozpakować mogę jedynie kilka pierwszych o_O
Coś z tymi zdjęciami jest chyba ne tak na chomiku, ściąganie zawiesza mis ię zawsze na ostatnim procencie, a i mimo, że w paczce jest trochę zdjęć, to
rozpakować mogę jedynie kilka pierwszych o_O
- Roe, co robisz?
- Już dwie godziny czekam na autobus przy zmywaku.
- Roe, nadal zmywasz?
- Nie, rysuję talerze.
- Roe, pomóc ci zmywać?
- A masz wyższe?
- Nie.
- To nie możesz zbliżać się do zmywaka.
- Już dwie godziny czekam na autobus przy zmywaku.
- Roe, nadal zmywasz?
- Nie, rysuję talerze.
- Roe, pomóc ci zmywać?
- A masz wyższe?
- Nie.
- To nie możesz zbliżać się do zmywaka.
Re: Wypad leśno-górski 19 - 22.06.2014
Ale po co chrumczała? rozumiem że była gruba ale bez przesady, chyba że zmieniła się w dzikołaka :PSaovine wrote:Szefowa schroniska była niemiłą pindą, która nie rozumiała, że wystarczy powiedzieć coś raz, a nie cztery i że nie jestem głucha. Postanowiłam jej to powiedzieć >_> Swoją drogą zaczynam się przekonywać do tego, że to ONA chodziła nam w nocy koło namiotów!!! D:
Usa - mi ściągnęły się i działają normalnie
Re: Wypad leśno-górski 19 - 22.06.2014
Rzeczywiście to z moim internetem jest coś bardzo ne tak :/
- Roe, co robisz?
- Już dwie godziny czekam na autobus przy zmywaku.
- Roe, nadal zmywasz?
- Nie, rysuję talerze.
- Roe, pomóc ci zmywać?
- A masz wyższe?
- Nie.
- To nie możesz zbliżać się do zmywaka.
- Już dwie godziny czekam na autobus przy zmywaku.
- Roe, nadal zmywasz?
- Nie, rysuję talerze.
- Roe, pomóc ci zmywać?
- A masz wyższe?
- Nie.
- To nie możesz zbliżać się do zmywaka.
Re: Wypad leśno-górski 19 - 22.06.2014
Strasznie mnie to ciekawi: co jej powiedziałaś i jakimi slowami ona wam tak zatruwala zycie? @@Saovine wrote:Szefowa schroniska była niemiłą pindą, która nie rozumiała, że wystarczy powiedzieć coś raz, a nie cztery i że nie jestem głucha. Postanowiłam jej to powiedzieć >_> Swoją drogą zaczynam się przekonywać do tego, że to ONA chodziła nam w nocy koło namiotów!!! D:
Avatar stworzony przez tego uzdolnionego Pana.
Re: Wypad leśno-górski 19 - 22.06.2014
Satsat, nie wiem, czy Crow Ci mówił, ale myśmy spali na terenie namiotowym na pałę, w sensie nie zgłosiliśmy się w schronisku, no i jak kupowałam pamiątkę, to wyjechała na mnie z gębą za to. Jeszcze w miarę potulna odpowiedziałam, że w imieniu grupy przepraszam i że uregulujemy należność. Ona zaczęła się wtedy powtarzać jak katarynka, że MA NAS od wczoraj NA OKU!!! A zwlaszcza TEGO PANA W OKULARACH, którego WSZĘDZIE WIDZI (niestety, ninja mode widać Crowowi nie wyszedł xD). No więc ja jej na to, że jest nas piątka, a nie dziesiątka - czy ile ona tam mi sugerował, że nas jest - oraz że zbierzemy grupę i zapłacimy. Ta z kolei dalej swoje, że jak można było nie przyjść i w ogóle i że woda kosztuje i papier, to wyjechałam jej już mniej uprzejmie, że nie jestem głucha i że już ją przeprosiłam i nie będę się powtarzała :<Satsuki wrote:Strasznie mnie to ciekawi: co jej powiedziałaś i jakimi slowami ona wam tak zatruwala zycie? @@Saovine wrote:Szefowa schroniska była niemiłą pindą, która nie rozumiała, że wystarczy powiedzieć coś raz, a nie cztery i że nie jestem głucha. Postanowiłam jej to powiedzieć >_> Swoją drogą zaczynam się przekonywać do tego, że to ONA chodziła nam w nocy koło namiotów!!! D:
Jak potem poszliśmy do niej do 'biura' to już w sumie była tak lakoniczna, że mi chłopaki i uroczy chłopiec przestali wierzyć, jaki to był potwór :<<<<
Last edited by Saovine on Thu Jul 24, 2014 8:40 pm, edited 1 time in total.
My boy builds coffins, he makes them all day
But it's not just for work and it isn't for play
He's made one for himself, one for me too
One of these days he'll make one for you
For you
For you
For you
But it's not just for work and it isn't for play
He's made one for himself, one for me too
One of these days he'll make one for you
For you
For you
For you
Re: Wypad leśno-górski 19 - 22.06.2014
zachowalas sie prawidlowo!
Avatar stworzony przez tego uzdolnionego Pana.
Re: Wypad leśno-górski 19 - 22.06.2014
Może ta pani też dojrzała do takiej oceny i stąd jej późniejsze małomówne rozliczenie się z nami. Tak sądzę.
My boy builds coffins, he makes them all day
But it's not just for work and it isn't for play
He's made one for himself, one for me too
One of these days he'll make one for you
For you
For you
For you
But it's not just for work and it isn't for play
He's made one for himself, one for me too
One of these days he'll make one for you
For you
For you
For you
Re: Wypad leśno-górski 19 - 22.06.2014
Ale 'smacznego' Usa już później nie dostała.